Strona internetowa Stowarzyszenia Rodziców po Poronieniu korzysta z plików cookies (ciasteczek). Użytkownik może w każdej chwili wyłączyć możliwość zapisywania cookies korzystając z opcji ustawień używanej przeglądarki internetowej, jednak w konsekwencji może to skutkować ograniczeniem lub utratą możliwości korzystania z niektórych funkcji serwisu. Natomiast korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki dotyczącej cookies, w tym zgodę na ich zapisywane i przetwarzanie na urządzeniu końcowym Użytkownika.


Zmiana Regulaminu od 18 sierpnia 2014

przedwczesne odklejenie łożyska

Moderatorzy: Kredka, Malgosia, marysia, masaiimara, PiBi.

Strona: 1 2 >

Autor Post
dorcia
Gość
Czy któraś z was straciła dziecko na skutek odklejenia się łożyska? W moim przypadku istnieje taka sugestia na podstawie wyników badań histopatologicznych. Nie miałam żadnych objawów. Jak to możliwe?jakie mogą być tego przyczyny? To był 19 tydzień ciąży. mam 39 lat, może wiek? Lekarz podczas wszystkich wcześniejszych wizyt nie stwierdzał żadnych nieprawiłowości.
ewa
Gość
U mnie było takie podejrzenie, ale krwawiłam i ten krwiak raz był widoczny na usg, raz nie. Potem podobno sie wchłonał, ale chyba łożysko musiało byc odklejone. Nie sądzę, żeby to był wiek, bo 39 lat to przecież ok. Ja mam teraz powiedziane, że gdyby udało si ei byłaby ciaża to zero dżwigania(chociaż wcale nie dżwigałam), zero seksu i same zakazy.
Podobno w czasie tworzenia łożyska ono mogło się żle wytworzyć. wody odeszły mi w 18 tygodniu i dziecko było za małe na ten tydzień, więc ma to jakis sens.
Niestety pewności co do diagnozy nie będziemy miały nigdy.
Zrobiono mi histeroskopię, żeby zobaczyć, czy anatomicznie cos nie utrudnia prawidłowego ułożenia łożyskai zagnieżdżenia zarodka. I to chyba tyle co mogli zrobić, bo wszystkie badania ok.
Pewnie niewiele Ci pomogłam, ale przynajmniej wiesz, że nie Ty jedna.
Gdybysmiała jakieś watpliwości, pisz
Życzę dobrej nocy
goche
Gość
Droga Dorciu. U mnie równiez była sugestia, że doszło do przedwczesnego odklejania łożyska. Znaleziono krwiak na łozysku, który jest własnie następstwem odklejania się łożyska. To stało się w 34 tc. Również nie miałam żadnych, ale to żadnych objawów. Żadnego krwawienia czy bólu. Dlatego jeden z lekarzy z którymi rozmawiałam wysnuł taka hipotezę, że przyczyna bezpośrednią były skoki cisnienia tętniczego i śmierc córeczki, a dopiero potem zaczęło się odklejac łożysko i dlatego nic nie czułam. W każdym razie jest to sytuacja dośc nietypowa. Bardzo mi przykro, że również tego doświadczyłaś ;( Pozdrawiam!
Użytkownik
Zarejestrowany od: Stycznia 2006
Posty: 58
Dorciu,
mogło być tak jak napisała Ewa- jakaś nieprawidłwość w budowie, mogło byc źle umiejscowione. Niestety bardzo trudno odpowiedzieć na to pytanie.
Łożysko może odkleić się na każdym etapie ciąży. Twój wiek nie ma tu nic do rzeczy. Nie możesz się w żaden sposób obwiniać. Tak naprawde do końca drugiego trymestru medycyna niewiele może pomóc i często jest to działnie "po omacku"
Przykro mi, że Ciebie to spotkało. Wiem co czujesz. Straciłam moich synków 19 tygodniu. Gdybys potrzbowała jakiejkolwiek pomocy pisz...
Agnieszka
dorcia
Gość
Byłam przyjęta do szpitala w czwartek 4 maja, ale nie zrobiono mi USG, chociaż powiedzialam, że nie czuję tętna. Raz dziennie z wielkim trudem wyszukiwano tętno dziecka. Za każdym razem się udawało, nie miałam podawanych zadnych leków. W poniedziałek okazało się, że dzieciątko obumarło. Jeden z lekarzy stwierdził, że zmarło około 2 tygodni wczesniej. Przypuszczałam, że to na skutek cholestazy, ale lekarze twierdzili, że wyniki badań wątrobowych nie były aż takie złe. Teraz na podstawie wyników badań histopatologicznych, które stwierdziłyobecność krwiaka przypuszcza się, że przyczyną śmierci dziecka mogło być odklejenie łożyska.Szkoda tylko, że przez pierwsze 4 dni w szpitalu traktowano mnie jak histeryczkę, gdy mówiłam, że bardzo się boję bo nie czuję ruchów dziecka, a badanie USG zrobiono dopiero po 4 dniach. Przestałam ufać lekarzom. Chciałbym trafić w końcu do kompetentnego specjalisty, ale nie znam takiego.
Użytkownik
Zarejestrowany od: Stycznia 2006
Posty: 58
Dorciu, brak mi słów. USG to takie szybkie i standartowe badanie przy przyjęciu do szpitala.... W piątym miesiącu może zdarzyć się, że ruchy moga byc przez jakiś czas nie odczuwane, ale... usg.
W jakiej okolicy mieszkasz? może uda się znaleźć takiego, któremu ufamy.
Trzymaj się kochana.
goche
Gość
to poprostu skandal! Ja kiedy pojechałam na izbę przyjęc i powiedziałam, że nie czuję ruchów, od razu zrobiono mi USG. Chociaz przyjechałam od razu, dziecko juz nie miało tętna. Też się bardzo zawiodłam na swoim starym lekarzu, bo gdyby nie złe prowadzenie tej ciąży, może skończyłoby sie inaczej, ale szpitalowi nie moge nic zarzucic. Teraz jestem pewna, że jestem pod dobra opieką, a wczesniej myślałam, że każdy lekarz wie co robi i się bardzo pomyliłam. Pozdrawiam.
dorcia
Gość
Mieszkam w Gorzowie Wielkopolskim, a nasz oddział ginekologiczny w szpitalu wojewódzkim pozostawia wiele do życzenia, dużo by opowiadać. Ja o to USG dopominałam się kilkakrotnie. Stwierdzono, że przesadzam i żebym się nie denerwowała, bo to może szkodzić dziecku. Jak twierdzą co niektórzy lekarze najprawdopodobniej na oddział trafiłam z martwym dzidziusiem i przez te 4 dni nie robiono praktycznie nic. Lekarz, ktory w końcu zrobił badanie USG stwierdził lakonicznie, że"płód obumarł, proszę wrócić na salę". Nikt nie zainteresował się tym, że na tej sali przez dłuższy czas nie było. Podobnie traktowano inne pacjentki. Ordynator w czasie pierwszej rozmowy, kiedy próbował wytłumaczyć mi, że nie znają przyczyny zwrócił mi uwagę, że nie zwracam się do niego per docencie (jakby to dla mnie w tym momencie miałoby mieć jakieś znaczenie).Potem miałam wywoływany poród przez kolejnych 7 dni. To był jakiś koszmar.
Najbardziej jednak boli strata córeczki.
Szukam dobrego lekarza- może Poznań, Szczecin, może ostatecznie IZMP w Łodzi. Sama nie wiem. Potrzebuję badań, bo zarówno w pierwszej jak i w tej ciąży miałam problemy z łożyskiem i cholestazą. Nie wiem ostatecznie jaka jest przyczyna straty dziecka. Wszystko to przypuszczenia.
Dziękuję za wsparcie. Dziękuję wszystkim dziewczynom, które stworzyły ten portal.
dorcia
Gość
Ktoś mi nawet sugerował, żeby wytoczyć proces za zaniedbanie. ale czy to coś zmieni, czy uwrażliwi lekarzy?
VIP
Zarejestrowany od: Stycznia 2005
Posty: 3004
Skąd: Warszawa
Dorciu - bardzo mocno Ci wspolczuje tego, co przeszlas.

Znalezienie lekarza, ktoremu sie zaufa to podstawa, bo moze sie okazac, ze kolejna ciaza bedzie rowniez trudna i wtedy podejmowane decyzje przez lekarza prowadzacego, przez niego samego, czy tez wspolnie z Toba i Twoim mezem, musza byc 'pewne'.

Do Gorzowa mam sentyment, bo mam tam wielu przyjaciol, sama pochodze z innej czesci woj. lubuskiego. Staram sie raz do roku dojechac do Twojego miasta, moze kiedys uda sie spotkac 'na zywo'. Niestety nie znam tam zadnych lekarzy, moze ktos sie odezwie na forum. Podpytam znajoma lekarke, tylko ze ona zupelnie z innej specjalizacji, ale pracuje w jednym ze szpitali gorzowskich, tylko to troche potrwa.

Moze pomoga dziewczyny z Poznania lub Szczecina.
Moge Ci zaproponowac zadzwonienie na dyzur ginekologa w 'Twoim Dziecku', prowadzi go prof. Chazan, dzwonic mozna w ostatni piatek miesiaca, w godzinach wieczornych, jesli chcesz, to wyszperam nr telefonu. Profesor poza tym, ze jest lekarzem jest naprawde dobrym czlowiekiem.

Dorciu - jesli mozesz, napisz, jakie imie wybraliscie dla Waszej coreczki. Przez imie stanie sie dla nas wszystkich bardziej realna. Jeszcze raz - ogromnie Ci wspolczuje, tylko moge sie domyslac, co czujesz i co wlasnie przezywasz. Jesli w swoim najblizszym otoczeniu nie masz osoby, ktora Cie rozumie, wyslucha, to tu na forum mozesz pisac tyle, ile potrzebujesz... tu wszyscy przyjaznie Cie przyjma.

Duzo sil, bo to wszystko calkiem niedawno sie stalo. Czas jest naszym sprzymierzencem, ale potrzeba go duzo... bardzo duzo.

Monika
_______________
Monika - mama Pawła (2002), Ani (+8tc, III 2004), Kuby (+11tc, VI 2004), Julii (2005), Piotra (2007), Hani (2009) i Maksymiliana (2011)

www.dobreszczepionki.pl
Użytkownik
Zarejestrowany od: Kwietnia 2006
Posty: 804
Dorciu
jesli uwazasz, ze chcesz lekarza ze Szczecina to dam Ci namiary na mojego lekarza. Ja mu ufam na razie, chociaz znalazlam pare niedociagniec w prowadzeniu mojej drugiej ciazy.
Mozemy Ci tez poradzic specjalistyczna poradnie (jak masz czasu duzo ;) ) do ktorej chodzi dzidzia190 i jej lekarke, ktora kieruje na wiele badan.

W weekend spotkam sie z dziewczyna z Gorzowa, ktora niedawno urodzila druga coreczke i jest zadowolona, wiec zapytam o jej lekarza.
a ogolnie to spedzam weekendy blizej Gorzowa niz Szczecina, wiec kiedys mozemy sie spotkac:)
dorcia
Gość
Bardzo chętnie się z Wami spotkam. Przede mną 2 miesiące wakacji.

Moja córeczka to Weronisia, już jako dziecko wybrałam to imię.

Dzięki za pomoc.
Użytkownik
Zarejestrowany od: Grudnia 2005
Posty: 483
Skąd: Rzeszów
Dorciu czy cholestaza czy odklejenie łozyska -nie zmieni to juz niczego .Jeszcze raz bardzo bardzo Ci współczuję.Czy skarzyć lekarzy? Mozna próbować ,ale podejrzewam ,ze tylko stracisz kupę nerwów a lekarzy i tak nie zmienisz...Tak myślę
_______________
Mama Aneczki( ur.1997),Aniołka( +listopad2005),Aniołka(+maj 2006) i Ewuni(29 czerwca 2007)
Użytkownik
Zarejestrowany od: Stycznia 2006
Posty: 58
Dorciu, przeskoczyłam pozostałe posty, jak przeczytałam gdzie byłaś w szpitalu. Gorzów to moje rodzinne miasto. Teraz mieszkam w Poznaniu. Niestety dwa lata temu miałam niemiłą okazję poznać "docenta" był wtedy świeżo po dwóch procesach (zmarła kobieta, a w drugim dziecko). Swoją drogą, mimo że minęło kilka lat to w klinice jeszcze czuć smród po nim. Mam w Poznaniu świetnych zaufanych ginekologów z dwóch różnych ośrodków. Jesli chcesz mogę rozpytać się o Gorzów ( z racji zawodu mam wiarygodne wiadomości)
Po prostu jestem w szoku ile jeden człowiek może zrobić złego.
Trzymaj się dzielnie
Agnieszka
dorcia
Gość
Dziewczyny kochane, czekam na konkretne namiary na dobrego specjalistę. Nie wiem, czy możecie podać je tu na forum czy wyślecie mi mailem?
Pozdrawiam.
dorcia
Gość
A propos docenta, to on akurat miał w tym wszystkim najmniejszy udział, w czasie tych 4 pierwszych dni z rzadka pojawiał się w szpitalu. Odpowiedzialni są lekarze, którzy mieli wtedy dyżur. Aczkolwiek psychoza docenta daje się w szpitalu odczuć.
goche
Gość
Dorciu, ja tez sie zastanawiałam, czy pozwac mojego lekarza prowadzącego. Zostawiłam u niego kupe kasy a on był po prostu miernotą. Teraz to wiem. Bagatelizował sprawy, które jak sie później okazało miały zasadnicze znaczenie dla mojej ciązy i dla zycia córeczki. Najgorzej było mi przykro, że nie zainteresował sie moim losem po przyjęciu do szpitala na wywołanie porodu. No cóż, w końcu podjęłam decyzję, że jednak tego nie zrobię z obawy przed tym, że lekarska klika i tak nie da mu krzywdy zrobic a poza tym po co mi jeszcze dodatkowe nerwy. Po prostu ostrzegam przed nim kogo sie da. Pisałam też ostrzeżenia na różnych forach.
Użytkownik
Zarejestrowany od: Stycznia 2006
Posty: 58
Dorciu,
napisz do mnie na adres agarata@op.pl
pozdrawiam,
Agnieszka
Użytkownik
Zarejestrowany od: Kwietnia 2006
Posty: 804
Dorciu
napisz do mnie, prosze,
mam lekarza, co prawda z tego samego szpitala, co oslawiony docent, ale z zaufaniem.
Ania
gisou@o2.pl
dorcia
Gość
Agnieszko i Kolejna Aniu, pisałam na Wasze adresy, ale nie wiem, czy doszedł mój list. Pozdrawiam.
nika
Gość
Ja straciłam synka w 37 tc przyczyna przewdczesne odklejenie łożyska. Dlaczego tak się stało nie wiem. Cała ciąża przebiegała wzorcowo. Zgłosiłam się z bólami do szpitala. Rozwarcie było na 1 cm. Dali mi kroplówkę. Nie podłączyli do KTG. Po kroplówce sama badałam tętno. Zapis nie był ciekawy, ale lekarz powiedział że mały spi. Później był krwotok. Brak tętna. Minęło ponad 1,5 roku a ja nadal nie mogę się z tym pogodzić.
VIP
Zarejestrowany od: Stycznia 2006
Posty: 1114
nika
bardzo mi przykro...
Kolejna Ania
Gość
Użytkownik dorcia napisał
Agnieszko i Kolejna Aniu, pisałam na Wasze adresy, ale nie wiem, czy doszedł mój list. Pozdrawiam.

Dorciu
nic nie doszlo, sprobuj jeszcze raz, albo podaj swoj adres :D pozdrawiam serdecznie

Nika
nigdy nie pogodzimy sie ze smiercia naszych dzieci
kilka chwil, godzin, moze dni zawazylo na zyciu..
dorcia
Gość
Droga Niko, wiem, co czujesz. Tak trudno jest znieść ten ból. Tym bardziej, że nic nie zapowiadało takiego zakończenia.
Sciskam Cię serdecznie
Dorota


mój adres dla dziewczyn, które chciałyby przesłać mi namiary na dobrego lekarza:
d.trzesniowska@interia.pl
VIP
Zarejestrowany od: Grudnia 2005
Posty: 3858
Skąd: Gdańsk/Iława/Gdynia
dorciu ja slyszałam ze przyczyną odklejenia łożyskla mogą być problemy z tarczycą jak znajde link do artykyłu zaraz cio go tu wkleję...
pozdrawiam
_______________
Moje Słoneczka:
Kropka (+ 6-13 tc. - lipiec 2004), Adaś (grudzień 2006) i Mikołajek (marzec 2012)

"Śmierć jest końcem życia, ale nie końcem miłości"
GRUPA WSPARCIA GDAŃSK: http://www.gwgdansk.ovh.org/

Strona: 1 2 >

Poronienie - Forum SRpP jest zbudowane na UseBB 1 Forum Software