Brak tkanek płodu w materiale oddanym na badanie histopatologoczny.
#1
Witam. Moja sytuacja wygląda tak w poniedzialek 25.06 trafiłam do szpitala bo pojawiła się krew tam przyjęto mnie na oddział zrobiono usg i stwierdzono ze serduszko mojej dzidzi nie bije. Z OM był to już 12 tydzień a z usg wynikało ze dzidzia wielkością odpowiada 9 tydodniowi. Stwierdzono ciążę obumarla powiedziano mi że usg muszą powtórzyć po 48 godz i wtedy zadecydują co dalej w środę 27.06 zrobiono mi ponownie usg i stwierdzono ze serduszko nie bije że ciąża obumarla. Zdecydowanie o podaniu leków na poronienie. Dostalam leki ale nikt mnie nie uprzedził ze mogę porobić dzidzie do toalety w trakcie siusiania. Powiedziano mi że to są leki na rozszerzenie szyjki zeby mogli wykonać zabieg. I stało się poszłam do łazienki i w trakcie sluchania coś ze mnie wyleciało. Pielęgniarka miala do mnie pretensje że jej nie zawolalam a skąd ja to miałam wiedzieć. Potem kazano mi robić na wkładkę jak czuć będę ze coś wychodzi a jak coś się nada to dadzą nam do badań na określenie plci. Bo zdecydowaliśmy ze chcemy uzyskać kartę martwo urodzonego dziecka. Udało się coś uzyskać. Dano nam to żebyśmy zrobi badania a część wzięli na badania histopatologiczne. W czwartek 28.06 zadecydowali o moim wypisów i ze obejdzie się bez zabiegu. I w ten dzień na pytanie moje zadane ordynatorowi czy jak będę miała wyniki określenia plci to mogę przyjść po kartę martwo urodzonego dziecka. Ordynator powiedział mi że jak w wyniku histopatologocznym nie będzie tkanek płodu to mi takiej karty nie wystawi. Powiedzial mi że mam przyjść jak będzie wynik histopatologiczny  i będziemy rozmawiać. Dzisiaj zadzwonilam i jest mój wynik ale po odbiór mam przyjść jutro a na pytanie moje o kartę martwego urodzenia dziecka powiedziano mi że jutro będziemy rozmawiać. Boje się że mi odmówiła jej wystawienia. Nie wiem jak mam się zachować co robić? Może ktoś był podobnej sytuacji i mi poradzi co zrobic
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości