brak wzmianki o tkankach zarodka w badaniu histopatologicznym a pochówek
#1
Dwa tygodnie temu porniłam samoistnie w domu (wiek zarodka z USG 6 tydzień, z om 12). Zgłosiłam się na badanie do szpitala, jednak odmówili zbadania zarówno mnie, jak i jaja płodowego. 
Badanie histopatologiczne i genetyczne mające na celu określenie płci wykonałam prywatnie. Dzisiaj odebrałam wyniki. Jednak w badaniu histopatologicznym brak jest wzmianki o tkankach zarodka, jedynie "fragment bezowo-szarej tkanki z obecnością elementów jaja plodowego oraz skrzepów krwi". Jajo do badania oddałam całe, jedyny fragment, którego brakowało, to ten, który oddzieliłam do badania genetycznego. Płeć mam określoną. 
Teraz chce wystąpić do szpitala o wydanie dokumentów potrzebnych do pochówku. Mogę spodziewać się jakichkolwiek problemów z ich strony z tytułu braku informacji o tkankach zarodka w materiale diagnostycznym? Czy to, że mam określoną płeć ratuje całą sytuację? Chcę wiedzieć, czy nastawiać się na kolejną walkę z nimi i czy dołączać moją dokumentację medyczną razem ze zdjęciem USG (zdjęcie bez mojego nazwiska, tylko z datą, więc pewnie jakieś zaświadczenie o wiarygodności od lekarza prowadzącego ciążę konieczne) uwidaczniającym zarodek. Czy obejdzie się bez tego, jako że mam określoną płeć.



Wiem też, że materiał z badania genetycznego trafi do mnie w takiej formie, w jakiej go oddałam, tj w roztworze soli fizjologicznej. Nie jestem pewna, jak z materiałem z badania histopatologicznego, ale prawdopodobnie podobnie. 
Myślę o tym, jak w bezpieczny dla mnie i pozostałych domowników sposób przechowywać go w domu (w lodówce) do momentu pochówku? Oraz jak kwestie samego pochówku? W takim też stanie mam złożyć do grobu?

Będę wdzieczna za cenne rady!
Odpowiedz
#2
Ile czasu szpital ma na odpowiedź w sprawie wydania dokumentów?
Odpowiedz
#3
Biorąc pod uwagę terminy wynikające z KPA, ogólnie mówi się, że załatwienie sprawy powinno nastąpić bez zbędnej zwłoki, ale w praktyce zawsze się w takich sytuacjach ktoś powoła na konieczność przeprowadzenia jakichś wyjaśnień, a wtedy:
- termin podstawowy to 1 miesiąc,
- termin w przypadku szczególnie "skomplikowanych" spraw to 2 miesiące.

Do odpowiedzi w sprawie Karty Martwego Urodzenia jeszcze chyba miesiąca nie ma, bo o wydanie dokumentów z określoną płcią po badaniu genetycznym składałaś już po Nowym Roku, o ile kojarzę. Nie zmienia to faktu, że mogliby szybciej się zdecydować, no ale pewnie się teraz doktoryzują w temacie. Ile im już zeszło? Ze 2 tygodnie? Od pierwszych pism, tych sprzed badania płci to już więcej, ale łącznie z nimi mają temat na doktorat albo i profesurę widocznie. Nawet odmowa powinna zająć mniej czasu. Może się boją na piśmie za szybko deklarować odmownie. Tradycja. Ustnie bywają błyskawiczni - kobieta jeszcze roni, a oni już krzyczą nie i nie.

Warto po upływie miesiąca sprawdzić stan sprawy, bo w sumie nie musisz zakładać z góry, że zaszła konieczność dalszych wielotygodniowych wyjaśnień. Dane mają. Jeśli widzą problem ze swojej strony w szybszym załatwieniu, to powinni też umieć Ci podać informację o tym - co w związku ze skomplikowaniem wyjaśnień robią, na jakie opinie i zdarzenia czekają, może gdzieś odesłali itd. Wstępnie choćby ustnie spróbuj się dowiedzieć.

http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?i...9600300168

Kodeks postępowania administracyjnego

Rozdział 7
Załatwianie spraw

Art. 35.
§ 1. Organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki.
§ 2. Niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na podstawie danych, którymi rozporządza ten organ.
§ 3. Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej – nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym – w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania.
§ 4. Przepisy szczególne mogą określać inne terminy niż określone w § 3.
§ 5. Do terminów określonych w przepisach poprzedzających nie wlicza się terminów przewidzianych w przepisach prawa dla dokonania określonych czynności, okresów zawieszenia postępowania oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo z przyczyn niezależnych od organu.

Art. 36.
§ 1. O każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie określonym w art. 35 lub w przepisach szczególnych organ administracji publicznej jest obowiązany zawiadomić strony, podając przyczyny zwłoki i wskazując nowy termin załatwienia sprawy.
§ 2. Ten sam obowiązek ciąży na organie administracji publicznej również w przypadku zwłoki w załatwieniu sprawy z przyczyn niezależnych od organu.

Art. 37.
§ 1. Na niezałatwienie sprawy w terminie określonym w art. 35, w przepisach szczególnych, ustalonym w myśl art. 36 lub na przewlekłe prowadzenie postępowania stronie służy zażalenie do organu wyższego stopnia, a jeżeli nie ma takiego organu – wezwanie do usunięcia naruszenia prawa.
§ 2. Organ wymieniony w § 1, uznając zażalenie za uzasadnione, wyznacza dodatkowy termin załatwienia sprawy oraz zarządza wyjaśnienie przyczyn i ustalenie osób winnych niezałatwienia sprawy w terminie, a w razie potrzeby także podjęcie środków zapobiegających naruszaniu terminów załatwiania spraw w przyszłości. Organ stwierdza jednocześnie, czy niezałatwienie sprawy w terminie miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa.

Art. 38.
Pracownik organu administracji publicznej, który z nieuzasadnionych przyczyn nie załatwił sprawy w terminie lub nie dopełnił obowiązku wynikającego z art. 36 albo nie załatwił sprawy w dodatkowym terminie ustalonym w myśl art. 37 § 2, podlega odpowiedzialności porządkowej lub dyscyplinarnej albo innej odpowiedzialności przewidzianej w przepisach prawa.
Odpowiedz
#4
Amelia, dziękuję! Jak zawsze mogę na Ciebie liczyć. W piątek napisałam wiadomość, w piątek też miałam wizytę u mojej ginekolog, a ona na wstępie wręczyła mi dokumenty...więc teraz ostatni już etap...
Dziękuję za wszystko...

Teraz tylko jestem ciekawa czy i jak się ustosunkuja do mojego pierwszego pisma (z 30.12.2015) o podanie podstawy prawnej odmowy przyjęcia materialu genetycznego do badania i zbadania mnie, jako pacjentki zgłaszającej się po poronieniu.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości