Poronienie..9 tydzień...i co dalej??? Pomoc w przebrnięciu spraw urzędowych
#1
W 9 tygodniu stwierdzono obumarcie płodu. Wczoraj miałam zabieg, materiał zostanie przesłany do Zakładu Patomorfologii prosto ze szpitala- standardowa procedura. Dziś zgłosiłam w tym zakładzie chęć przeprowadzenia badania płci dziecka- za tydzień mam się skontaktować czy będzie to możliwe (ocena materiału).
I co dale???
Przebywałam na zwolnieniu lekarskim w ciąży, wczoraj otrzymałam kolejne na 3 tyg.(mam umowę na czas nieokreślony).
Czy mam się starać już o jakieś wstępne zaświadczenie ze szpitala o urodzeniu martwego dziecka?- wiem, że do tego potrzebna PŁEĆ dziecka- nie mam (badanie w trakcie- o ile da się określić), bo w Urzędzie Stanu Cywilnego ten dokument jest wymagany, a podobno do trzech dni trzeba zgłosić fakt urodzenia dziecka, aby otrzymać akt urodzenia dziecka z adnotacją,że urodziło się martwe? Czy mogę udać się do USC dopiero po określeni płci i wydaniu ze szpitala zgłoszenia martwego urodzenia- czy nie będzie za późno? Co jeśli płci nie da się określić?
Chcę pochować dziecko- czy potrzebuję Aktu zgonu- jakie są procedury, zaświadczenia?
Co z urlopem macierzyńskim-kiedy złożyć wniosek, jakie dokumenty?

Czy ktoś mógłby w prosty , przejrzysty sposób opisać krok po kroku jak to wszystko wygląda?
Jest tego tak wiele, że mam ochotę odpuścić, moją głowę zaprzątają teraz inne myśli, a znając nasze urzędy nie mogę chyba liczyć na zrozumienie i przychylność.
Odpowiedz
#2
Prawo mówi, że w przypadku, gdy dziecko urodziło się martwe, zgłoszenia martwego urodzenia dokonuje się w terminie 3 dni od dnia sporządzenia karty martwego urodzenia. A więc nie 3 dni od dnia porodu.

Po martwym urodzeniu dziecka przysługuje Ci 8 tygodni (56 dni) urlopu macierzyńskiego, licząc od dnia poronienia.
Ale możesz się o ten urlop starać dopiero mając w ręce akt urodzenia.
Akt urodzenia dostaniesz dopiero, gdy szpital wyda kartę martwego urodzenia.
Kartę martwego urodzenia szpital wyda dopiero, gdy będzie znana płeć dziecka.
Zgodnie z prawem to szpital ma obowiązek wykonać badanie genetyczne płci Twojego dziecka, no ale ponieważ w Polsce prawa się nie szanuje, to szpital bezprawnie żąda od Ciebie, abyś Ty to badanie wykonała (i za nie zapłaciła).
Więc jeśli to zrobisz i będziesz mieć w ręce wynik badania, który stwierdzi płeć dziecka, to ten wynik przekażesz do szpitala, szpital wyda kartę martwego urodzenia, a na podstawie karty martwego urodzenia USC wystawi akt urodzenia, który będzie Cię uprawniał zarówno do urlopu macierzyńskiego (tyle, ile go jeszcze pozostało, licząc max 56 dni od dnia poronienia, w momencie, w którym otrzymasz akt urodzenia) jak i do zasiłku pogrzebowego, jeśli będziesz chciała pochować dziecko. Dziecko możesz również pochować bez aktu urodzenia (który zastępuje akt zgonu). Możesz to zrobić na podstawie samej karty zgonu, którą szpital musi Ci wystawić niezależnie od tego, czy płeć dziecka jest znana, czy nieznana. Kartę zgonu otrzymasz na żądanie - sami raczej jej nie wydadzą, jeśli o nią nie poprosisz.

Możesz też wnioskować o pochówek dziecka wykonany przez samorząd i na koszt budżetu miasta/gminy, w zbiorowej mogile.

Nie ma związku między decyzją o pochówku dziecka a urlopem macierzyńskim. Możesz więc wystąpić o urlop i nie musisz organizować dziecku pogrzebu. Możesz również zorganizować pochówek i wcale nie musisz iść na macierzyński.
Odpowiedz
#3
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Czyli muszę czekać na wyniki badań płci, aby cokolwiek zacząć organizować. Jedyne co mogę zrobić to wybrać kartę zgonu i wstępnie zacząć przygotowania do pochówku. Chcę zrobić wspólną mogiłkę dla moich aniołków. Straciłam już 3 ciąże, ale było to kilkanaście lat temu i wtedy nikt nie informował mnie o takiej możliwości. Ale do dziś dręczy mnie myśl o tym, że nie mam gdzie zapalić im światełka. Teraz to wszystko odżyło i jest mi bardzo ciężko. Na szczęście mam kochanego synka- 12 lat i on trzyma nie teraz przy życiu. Jeden z Aniołków to jego brat bliźniak który wiem, że czuwa nad nim w szczególny sposób. Nie wiem czy to dobre miejsce na takie osobiste wyznania, ale jestem tu nowa. Przez szczęśliwe 12 lat nie musiałam szukać wsparcia w takich miejscach. Jestem sercem z wszystkimi rodzicami którzy się tutaj znaleźli.
Odpowiedz
#4
Również straciłam dziecko w 9 tygodniu. Chciałabym wnioskować o pochówek dziecka wykonany przez samorząd w zbiorowej mogile. Dziecko zostało wysłane na badania histopatologiczne do miasta oddalonego mniej więcej o 40 km od szpitala. Gdzie wnioskować o taki pochówek? W gminie gdzie znajduje się laboratorium czy szpital? (dziecko nie zostanie odesłane do szpitala po badaniach).
Dodam, że pracownice laboratorium powiedziały nam telefonicznie, że szczątki zostaną zutylizowane (!) i wyrzucone razem z wszystkimi "odpadami medycznymi"... Bardzo żałujemy, że nie nagraliśmy tej rozmowy.... co dalej??
Odpowiedz
#5
(Fri, 20 Listopada 2015, 09:27:09)wionik napisał(a): Bardzo dziękuję za odpowiedź. Czyli muszę czekać na wyniki badań płci, aby cokolwiek zacząć organizować. Jedyne co mogę zrobić to wybrać kartę zgonu i wstępnie zacząć przygotowania do pochówku. 
Potwierdź to sobie dla pewności w ZUS-ie na infolinii, ale wydaje mi się, że z kartą zgonu możesz dokonać pochówku już teraz. 
O zasiłek pogrzebowy zwrócisz się do ZUS-u gdy otrzymasz akt urodzenia. Musisz oczywiście zachować faktury z zakładu pogrzebowego.
Odpowiedz
#6
Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie wystawiania karty martwego urodzenia wydawanego przez szpital: czy o kartę tą mam zwrócić się do lekarzy na oddziale- czy zajmuje się tym administracja szpitala?
Odpowiedz
#7
Wionik - bardzo mi przykro z powodu Twojej straty. Sama czekam na zabieg - drugi raz się nie udało.

Nam kartę martwego urodzenia potrzebną do pochówku wystawiły panie w sekretariacie (oczywiście z wielkim problemem bo trzeba było wypisać 3 strony) i to musiał podpisać lekarz.

Faktycznie bardzo to teraz zagmatwane i nawet w żałobie człowiek nie ma na to wszystko siły. Ale trzeba to przejść, inaczej się nie da. My mieliśmy pod górkę, bo w patomorfologii się na mnie patrzyli, jak na dziwaka, że chcę pochować "skrzepy" jak to powiedziały, tam nic nie ma. Potem z łaską wydały mi materiał do badań, tak po prostu pojemnik na mocz wiozłam autem do badań, tam sie okazało, że to było moczone w formalinie ale sprzęt mają dobry, więc bez problemu wyłuskali to co trzeba do badań. Dostaliśmy pismo z wynikiem, że to był chłopiec. Z tym kwitkiem znów do szpitala po dokumenty do USC i trzeba było oddać "materiał" - nasze dzieciątko znów do patomorfologii i pamiętam jak chyba z tysiąc razy powtarzałam, że chcemy je pochować, żeby broń Boże nie zniszczyły...w pracy wystarczył akt urodzenia i kadry same zamieniły L4 na macierzynski.

Będzie dobrze, dasz radę Kochana, jak coś to pisz.

Przytulam i zapalam światełko dla Twoich Aniołków [*]
Odpowiedz
#8
Dziękuję Gabiś.
Bardzo mi przykro, że znów Cię to spotkało, że nas wszystkie to spotyka.
Wiedz, że jestem z Tobą myślami w tych najgorszych chwilach.

Także mocno przytulam i światełka dla Twoich Serduszek.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości