pomyłka płci przy poronieniu
#1
Witam , może ktoś mi tu pomoże, doradzi. Otóż poroniłam w 16 tygodniu ciąży , w szpitalu od razu podano mi płeć dziecka - chłopak. Po prawie 3 tygodniach otrzymałam ze szpitala wynik badania histopatologicznego gdzie płeć to dziewczynka. Wyjaśniając to w szpitalu stwierdzono że pomyłka musiała nastąpić na porodówce po poronieniu ( np zbyta mały płód na określenie płci ) jednak nikt mi nic nie mówił że to jest płeć pod znakiem zapytania! Ja ma akt urodzenia zarejestrowany że urodziłam martwe dziecko o płci męskiej gdzie nawet imię musieliśmy podać, a tu po 3 tygodniach się okazuje że była to dziewczynka. Dzwoniąc do USC powiedziano mi że abym miała akt urodzenia nowy muszę wystąpić do sądu o sprostowanie przez szpital zaświadczenia . Z tym że koszty sądowe również ja bym musiała pokryć. Proszę o poradę co w takiej sytuacji robić???Czy może w ogóle nic????
Odpowiedz
#2
Postępowanie szpitala godne potępienia. Pochowałaś swoje dzieciątko?
Wiesz co, ja chyba bym to zostawiła, chyba, że Cię to bardzo drażni, nurtuje i nie daje spać po nocach. Umarło Twoje dziecko i wydaję mi się, że potrzebny Ci spokój. A ciąganie się po sądach, może przysporzyć Ci dodatkowego bólu.
Odpowiedz
#3
No właśnie sama zastanawiam się czy jest sens to ciągnąć dalej , nie chowałam płodu , ale gdybym pochowała to już byłoby po pogrzebie gdzie niby zostałby pochowany chłopczyk , a tu się okazuje że jednak dziewczynka, moja sprawa nadaje się do telewizji tym bardziej że to wszystko się wydarzyło w bardzo znanym szpitalu w centrum Polski !!!I nie znalazłam na forach aby kogoś spotkała również taka pomyłka .
Odpowiedz
#4
ja1986 bardzo mi przykro z powodu Twojej straty! mój synek też urodził się w 16 tc, ale na wyniku badania hist pat nie miałam wpisanej płci. Wydaje mi się (jeśli jest inaczej niech mnie ktoś poprawi), że do takiego badania nie oddaje się dziecka tym bardziej, że jest już całkiem duże, tylko kosmówkę, błony płodowe i pępowinę. Mi w dniu porodu powiedziano, że synek zostanie tego samego dnia przekazany do prosektorium w pobliskim zakładzie pogrzebowym. Więc zdecydowanie musiał być oddzielony od pozostałych tkanek przekazanych do badania hist-pat.

Może zaistniała pomyłka, ale w tych dokumentach które otrzymałaś później.
Odpowiedz
#5
W szpitalu stwierdzono że na pewno nie ma pomyłki na tym badaniu ponieważ jest to badanie bardzo szczegółowo przeprowadzane przez wiele osób, powiedzieli że tylko i wyłącznie musiała to być pomyłka na porodówce określenia płci.
Odpowiedz
#6
Ja tak jak napisała Sylwia, badanie histopatologiczne nie jest badaniem płci dziecka. Może tam się pomylili przepisując dokumenty?
Bardzo mi przykro z powodu śmierci Twojego dziecka. A decyzja należy do Ciebie.
Odpowiedz
#7
Badanie histopatologiczne może jak najbardziej obejmować tkanki dziecka, jeśli ono do tego badania w przekazanym materiale trafi. To nie oznacza, że musi być badane inaczej niż tylko poprzez sam fakt stwierdzenia, że są obecne tkanki płodu, a jeśli to możliwe, to może również określać płeć dziecka lub inne istotne cechy widoczne w badaniu. Zwłaszcza istotne z punktu widzenia patologa.
Owszem, najczęściej starannemu badaniu podlegają pozostałe tkanki, bo to badanie pod innym kątem jest wykonywane i często szczątki dziecka do niego nie trafiają, zwłaszcza gdy urodzi się ono przed zabiegiem łyżeczkowania. Jednak w żaden sposób nie można założyć, że ktoś w badaniu histopoatologicznym popełnił błąd, bo nie mógł widzieć tkanek dziecka. Mógł, jak najbardziej. A gdyby praktyki szpitalne były zawsze należyte, to wręcz byłaby to reguła.
Histopatolog pracuje z możliwością powiększania obrazu, który ogląda, więc w przeciwieństwie do porodówki ma większe szanse na prawidłowe określenie wizualnie płci w tygodniach granicznych, w których taka ocena jest jeszcze dwuznaczna. Mógł się pomylić i on, ale porodówka tym bardziej mogła. Pytanie, kto trafił... To nie my je widzieliśmy i nie nam ocenić, jak realne to było i dla kogo. Stawiałabym jednak na patologa, gdybym w ciemno musiała obstawiać. Jest prawdopodobniejszy jako reguła.

Ja1986, chcesz tę płeć poznać już bez tych wątpliwości, czy nie zależy Ci na tym? Mając Akt Urodzenia nie musisz go prostować na siłę. Chyba że szpital to zrobi, choć wątpię. Rzeczywiście, w tym wypadku raczej to musi być prostowanie na drodze sądowej, bo nie wchodzi w grę pomyłka pisarska. Tylko te ostatnie może sprostować bezpośrednio USC.
Sam wniosek o sprostowanie w sądzie to zapewne tylko około 40 zł. Nie jest wykluczone, że sąd orzekłby sprostowanie na podstawie ostatecznej oceny szpitala, ale nie ma też pewności, że nie zleciłby badań dodatkowo, a te są zdecydowanie droższe niż opłata od wniosku. Czy dałoby się zwiększyć szanse na jak najmniejsze koszty dla Ciebie w tym konkretnym przypadku, to inna sprawa.
Sens dalszego obrabiania tego zagadnienia zależy jednak od tego, czy chcesz to zrobić i tak, czy nie masz tego zamiaru, o ile nie byłabyś zmuszona.
Odpowiedz
#8
Ja również w 16tc miałam płeć podaną na wyniku badania hist-pat. W szpitalu nie podano mi płci od razu.
Odpowiedz
#9
Dzięki dziewczyny za wyjaśnienie, byłam przekonana, że hist-pat stwierdza przyczynę, a nie płeć. Przepraszam Ja za wprowadzenie w błąd.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości