Pochówek po 3 miesiącach - czy to możliwe?
#1
Dziewczyny pomózcie Sad

Straciłam moje Maleństwo 15.07 w 8 tc...wiem, że dla większości ludzi \"nie było czego pochować\" ..ja tez tak myslałam. Po wiadomości , że moje dziecko nie zyje bylismy totalnie zamroczeni...w szpitalu podpisałam, że nie chcę pochowac dziecka.... poczatkowo wydawało mi się, że podjęłam słuszna decyzję...dzis wiem, że była to jedna z gorszych o ile nie najgorsza decyzja w moim zyciu. Nie radze sobie, nie potrafie normalnie zyć. Chcę mieć miejsce na iemi gdzie będę odiwedzała moje tak długo wyczekiwane Maleństwo.
Powiedzcie, czy jest szansa na odzyskanie szczątek mojego dziecka? Jutro upłyna 3 miesięce

Sad
Odpowiedz
#2
Jeśli robiono badania histopatologiczne to jest duża szansa, że nadal mają kostki parafinowe. Myślę, że nie powinno być problemu, żeby je odzyskać. Gorzej z dokumentami potrzebnymi do pogrzebu i rejestracji. Chyba, że chcecie pochować we własnym zakresie np w już istniejącym grobie, wtedy chyba powinno się udać bez dokumentów.
Odpowiedz
#3
Badania histopatologiczne były robione, a Dzieciatko mamy zarejestrowane w USC.
Odpowiedz
#4
W takim razie myślę, że skoro szpital wydał dokumenty do rejestracji w USC to tym bardziej wyda dokumenty potrzebne do pogrzebu. Na początek zadzwoń do zakładu Anatomopatologii i dowiedz się czy mają bloczki parafinowe albo tkanki zabezpieczone w inny sposób. A w wynikach badań histo-pat masz informacje o dziecku czy tylko o kosmówce itd?
Odpowiedz
#5
Cytat:[autor cytatu=Kredka]
W takim razie myślę, że skoro szpital wydał dokumenty do rejestracji w USC to tym bardziej wyda dokumenty potrzebne do pogrzebu.

Kredko, jeżeli Dziecko jest zarejestrowane w USC, to dokument potrzebny do pogrzebu został już wydany - akt urodzenia z adnotacją, że dziecko urodziło się martwe. Dodatkowych dokumentów wtedy nie trzeba.

Dopisane:
Pozostaje tylko kwestia odbioru ciałka (okres przechowywania uzależniony od praktyk szpitala) lub kostek parafinowych (przechowywane nawet 10-20 lat) do celów pochówku. Masz prawo do odebrania ciałka lub kostek. Tylko trzeba niestety, jak radzi Kredka, do nich zadzwonić i dowiedzieć się, w jaki sposób możesz to zrobić i czy mają jeszcze ciałko czy same kostki/bloczki parafinowe.
Odpowiedz
#6
Chocolate_puma wydaje mi się, że konieczna jest jeszcze karta zgonu. Z tego co pamiętam dostaliśmy dokumenty do rejestracji i oddzielny formularz niezbędny do pogrzebu.
Odpowiedz
#7
To przepraszam, niepotrzebnie zrobiłam zamieszanie.
Na temat dokumentów do pogrzebu: https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=4342
Odpowiedz
#8
Nie no, ja nie jestem jakąś wyrocznią. Minęło mnóstwo czasu, więc nie wszystko pamiętam a też wiele mogło się zmienić. Jeśli masz inne doświadczenia to dobrze, że piszesz.
Odpowiedz
#9
Witam,

Dziękuję Wam bardzo, że odpowiedziałyście.
Sytuacja wyglada tak: Mam akt urodzenia z adnotacją \"dziecko urodzone martwo\". Byłam na cmentarzu i wystarczy tylko ten akt, byłam w zakładzie pogrzebowym i to również jest załatwione. Dzwoniłam do zakładu histopatologii i zostałam poinformowana, że musza poszukać w archiwum jak sytuacja wygląda i dzwonic w środę. Mam nadzkieję, że posiadaja jeszcze kostki Sad ....jakaś pani doktor ma sie zastanowic czy moga mi je ewentualnie wydać...i tu moje pytanie. Mogą mi nie wydac kostek?
Przepraszam, ale strasznie sie tym denerwuję. Chciałabym juz wiedziec, gdzie mój Jasiek jest pochowany...byłabym duzo spokojniejsza w całej tej sytuuacji Sad
Odpowiedz
#10
U mnie było tak że wydali szczątki do pochówku a kostki zostały w Zakładzie, pan powiedział że gdybym jeszcze kiedyś chciała do badań to mogę przyjść. Z tego co mówiły wcześniej panie to kostki przechowują w zasadzie bezterminowo
Odpowiedz
#11
Kredko, Ty miałaś rację. Karta zgonu też jest formalnie wymagana, ale jak widać, czasem przymykają na to oko.
Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że kostki są traktowane jako dokumentacja medyczna. A dokumentacja jest własnością pacjenta i ma do niej prawo.

Dopisane:
Znów się pospieszyłam z odpowiedzią i wprowadziłam w błąd, zanim się zagłębiłam w temat. Wydawanie kostek parafinowych to jednak bardziej skomplikowane zagadnienie.
Odpowiedz
#12
Jeszcze raz dziekuje za odpowiedzi. Sytuacja na dzis wygląda tak: Zakład histopatologii wyda kostki. Mogę je odebrac osobiście. Mam tylko problem z zakładem...a raczej z ZUSem...chciałam Dzieciątko pochowac w urnie, a na wykazie musi byc trumienka zeby wypłacili zasiłek. Także kupię trumienke niepotrzebnie.. Jutro dopnę sprawy z zakłdem pogrzebowym , a w piatek z cmentarzem....jak wszystko dobrze pojdzie to będę mogła pochowac naszego synka w przyszłym tygodniu. Jest mi juz o niebo lepiej.

Nie wiem tylko dlaczego wszedzie patrzyli na mnie jak na histeryczkę, ktora chce pochować \"kawałek parafiny: ;/ ...to przykre, że ludzie nie chcę zrozumiec co może czuc matka w takiej sytuacji.
Odpowiedz
#13
Cytat:[autor cytatu=EmKa]
Mam tylko problem z zakładem...a raczej z ZUSem...chciałam Dzieciątko pochowac w urnie, a na wykazie musi byc trumienka zeby wypłacili zasiłek. Także kupię trumienke niepotrzebnie.

Nie musi.
Zażądaj NA PIŚMIE podania podstawy prawnej (konkretnych przepisów), która uzależnia wypłatę zasiłku od poniesienia kosztów zakupu trumny zamiast urny. Zasiłek przysługuje osobie ubezpieczonej, która poniosła koszty pogrzebu. Pogrzebu, nie trumny.
Jeśli stwierdzą, że w takim razie muszą być to skremowane prochy i trzeba przedstawić świadectwo kremacji, to także zażądaj dla odmiany podania podstawy prawnej wskazującej, że nie wolno pochować bez kremacji w urnie pełniącej rolę trumienki do grobu ziemnego (czy tam jakiegoś rodzaju murowanego grobowca, ale takiego tradycyjnego w ziemi, bo do niszy w kolumbarium faktycznie powinny być skremowane). Jak nie ma takich przepisów, to nie mają podstaw do odmowy, o ile pogrzeb urządzisz i masz na to dowody oraz jesteś ubezpieczona (tzn. faktury muszą być na osobę ubezpieczoną).
Oba te pytania możesz też zadać w Zarządzie cmentarzy - czy taka forma pochówku jest dopuszczalna, a jeśli według nich nie, to dlaczego.

Pochowałam w urnie, bez kremacji. Nie tylko ja. Zasiłek dostałam.
Jeśli machniesz ręką dla świętego spokoju, to ja to rozumiem, ale nie daj sobie wmówić, że to prawda.
Odpowiedz
#14
Gdy w zakładzie pogrzebowym dowiadywałem się o koszty pogrzebu (9tc.) miła pani powiedziała mi dokładnie to samo - że na fakturze musi być słowo \"trumna\", bo inaczej zus nie wypłaci zasiłku pogrzebowego. Więc jak to z tym w końcu jest - zus wymaga \"trumny\" na fakturze, czy wymaga jedynie faktury za pochówek z zakładu pogrzebowego?
Odpowiedz
#15
To kolejna rzecz, ktorą warto by poruszyć pisemnie, tym razem chyba z centralą ZUS.
W przepisach zasiłkowych nie doszukałam się żadnych ograniczeń formalnych. Podobnie nie doszukałam się ich w tych o cmentarzach itd. Te drugie bowiem mogłyby uzależniać sposób pochowania ze względów sanitarno-epidemiologicznych i tak jest, ale np. w stosunku do kolumbariów i katakumb czy też zgonów z przyczyn zakaźnych.
W kolumbariach zasadą jest chowanie skremowanych prochów. Ale już w ziemi mogą być i prochy, i nie-prochy (to ostatnie znamy z tradycji najlepiej). Oznacza to, że urna ze "sterylnymi" prochami może być w niszy lub w ziemi, ale trumna z "niesterylnymi" zwłokami tylko w ziemi (pomińmy tu katakumby, bo te u nas raczej w grę nie wchodzą). Natomiast nigdzie nie ma zakazu pochowania równie "niesterylnych" zwłok w urnie w ziemi i jest to logiczne, bo trumna ma tylko spełniać swoją zabezpieczającą ochronną pojemnikową rolę. Według mnie dla maleńkich szczątek taką samą rolę może pełnić śmiało urna. Wiele urn jest zresztą w formie małych pudełko-trumienek i nawet są drewniane. Owszem, można by rozważać kwestię wymogów rozmiarowych, bo przepisy nie przewidywały tak małych dzieci (mówię o praktyce przewidywanej), ale to jest do sprawdzenia bliżej, teraz nie poczytam, a w tej chwili nie pamiętam idealnie. Jednak to nadal byłaby kwestia pochówkowa w rozumieniu dopuszczalnych sposobów chowania, która nie ma nic wspólnego bezpośrednio z zasiłkami.
Opory ZUS, według mnie mają inne źródło - pisałam o tym dawno temu. Sądzę, że chcą w ten sposób (głupi, bo niczego nie gwarantujący) tworzyć sobie zabezpieczenie przed wyłudzaniem zasiłków oraz sporami w rodzinach. Że niby trumna zwiększa gwarancję faktycznego dokonania pochówku i to przez osobę, na którą jest rachunek za nią. Uważam, że to głupie, nieuzasadnione i jeśli ustawy "cmentarne" nam tego nie nakazują faktycznie, to ZUS sobie w kulki leci. Poza tym urna się tu niemal równie dobrze nadaje, ale ponieważ jest mniejsza, tańsza, to uważają, że czasem może zostać łatwiej użyta nie do pochówku, a trumny to niby nikt bez powodu nie kupi. Ale co nas to... nie powinno nas to wcale interesować.
Dlatego trzeba by się o te podstawy chyba upomnieć albo inaczej - zapytać, dosłownie w formie zapytania, czy są jakieś przeciwskazania w przepisach i jeśli tak, to jakie i gdzie. Najlepiej najpierw w jakimś dość dużym Zarządzie Cmentarzy Komunalnych i tu krakowski by się nadawał, a potem jeśli interpretuję prawidłowo i zakazu/nakazu nie ma (obstawiałabym raczej lukę, ale nie zakaz wprost), to właśnie chyba w centrali ZUS, bo co drobniejsze urzędy to sobie gadają, co chcą. Centrala niekiedy też, ale wiadomo - tam to się uzyskuje interpretację, która można i na dole pokazać.
Ja bym chciała zobaczyć te uzasadnienia formalne. Mogłyby być ciekawe. I raz na zawsze zamknąć temat oficjalnie, a tak to się powtarza regularnie.
Ogólnie o obawach ZUS pisałam w tym temacie https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=1718, od któregoś posta, ale dla zrozumienia całości warto cały, długi nie jest.
Odpowiedz
#16
Jutro z ciekawości zadzwonię na infolinię do zus-u i się o to zapytam. Jeśli konsultant powie, że musi być słowo \"trumna\" na fakturze, to poproszę o podstawę prawną i tyle.
Zarząd Cmentarzy Komunalnych to chyba nie bardzo? Co oni mają do zasad rozliczania zasiłków pogrzebowych?
Odpowiedz
#17
Rozmawiałam z ZUSem u siebie w mieście, dzwoniłam też na centralę. Słowo \"trumna\" musi byc na fakturze\". Jest możliwość wystapienia do ZUSu o indywidualne rozpatrzenie sprawy, ale nie mam na to ani czasu ani ochoty-walka z zusem to walka z wiatrakami. Wystarczy, że panie urzędniczki patrzyły na mnie wczoraj jak na dziwoląga.
Zapłacę za trumienkę. Pojawił się natomiast kolejny problem...tym razem z samym cmentarzem. Otóż, chcemy pochować Maleństwo z urnie, w razie chęci przeniesienia go kiedyś do grobu rodzinnego. kostek parafinowych się sie kremuje, więc zaświadczenia mieć nie będę, a cmentarz nie pochowa mi urny bez dowodu kremacji. Tutaj niestety musze wystąpić z pismem do administratora cmentarza, o indywidualne rozpatrzenie sprawy...mam nadzieję, że się uda .
Odpowiedz
#18
Emka, chowałam mojego synka w maju w urnie i bez problemu dostałam zasiłek. Zakład pogrzebowy zobowiązał się, że w razie problemów z ZUS-em zmieni na fakturze słowo \"urna\" na \"trumna\". Na szczęście ZUS nie robił problemów. Składając dokumenty w ZUS-ie dostałam informację, że dla nich nie ma znaczenia czy chowasz swoje dziecko w urnie czy trumnie. Wczesniej taką samą informację dostała pani z zakładu pogrzebowego, która dzwoniła do ZUS. Potrzebowali tylko zaświadczenia, że pogrzeb się odbył i kiedy (chodzi o to żeby faktura za urnę była wcześniejsza niż data pogrzebu). Pewnie u Ciebie wystarczy faktura z zakładu pogrzebowego. Ja nie korzystałam z usług żadnego zakładu. Sama kupiłam urnę, odebrałam Michasia z zakładu patomorfologii, sami zawieźliśmy go na cmentarz. Takie zaświadczenie podpisał mi ksiądz który pochował nasze dziecko.
Mam nadzieję, że z walki z ZUS wyjdziesz zwycięsko.
Odpowiedz
#19
Cytat:[autor cytatu=idefiks]
Zarząd Cmentarzy Komunalnych to chyba nie bardzo? Co oni mają do zasad rozliczania zasiłków pogrzebowych?

Nie, nie, oczywiście, że ZCK nie w kwestii zasiłków. Oni w sprawie podstawy prawnej (lub jej braku), z której wynikałby zakaz chowania szczątek z poronienia w urnie bez kremacji, ale tradyjnie w ziemi. Jeśli nie ma takiego zakazu i jest to dopuszczalne, jeśli nie ma nakazu chowania takich szczątek w trumnie, rozumianej jako określony rodzaj \"prawdziwej\" trumny, to nie tylko to nam załatwia kwestię wymagań od tej strony, ale według mnie załatwia też W KONSEKWENCJI (i tylko taki jest związek obu pytań) kwestię wymagań dla celów zasiłkowych. Bo nie ma podstawy, która by uzależniała zasiłek od sposobu pochowania. Zasiłek jest za poniesienie kosztów pochówku, nie za sposób realizacji tego pochówku. Co więcej ustawa o FUS nie mówi nic o trumnach. Masz udowodnić, że pogrzeb się odbył naprawdę, a Ty poniosłeś jego koszty. Tylko tyle. Nie - jakie poniosłeś. Czyli ZUS nie może wymagać sposobu chowania, który nie jest obowiązkowy ani konkretnych faktur. To ostatnie robią z powodów wyłudzań i kontrolnych, ale jest to - tak sądzę - argument naciągany i do zbicia. Fakturą z trumną się asekurują, według mnie bez podparcia w przepisach. Mogą sprawdzić, czy pogrzeb rzeczywiście był, gdy mają wątpliwości, ale nie stawiać wyimaginowane wymogi. Powiem tak - jakbym ja miała z tym problem wtedy, to bym latała z pismami, a potem w sądzie wylądowała. No, ale nie miałam. Moje problemy z urną były nieco innego rodzaju i wiem, że rozwiązanie było ostatecznie nieustawowe, dzięki decyzji pani dyrektor ZCK, która się zdecydowała do mojej prośby przychylić. Ale nie była problemem sama urna, owszem w ZUS spytano o rachunek za kremację, którego nie było, bo kremacji nie było. Wyjaśniłam, że nie kremowałam. I tyle.

Cytat:[autor cytatu=EmKa]
Otóż, chcemy pochować Maleństwo z urnie, w razie chęci przeniesienia go kiedyś do grobu rodzinnego. kostek parafinowych się sie kremuje, więc zaświadczenia mieć nie będę, a cmentarz nie pochowa mi urny bez dowodu kremacji. Tutaj niestety musze wystąpić z pismem do administratora cmentarza, o indywidualne rozpatrzenie sprawy...mam nadzieję, że się uda .

I tak, i nie.
Tzn. to jest pytanie o ten zakaz chowania w urnie w ziemi bez kremacji, według mnie go nie ma, ale jest tutaj luka, bo ze świadectwem kremacji chodzi głównie o dowód na pochodzenie prochów i ich sterylność (że to już nie zwłoki), a przecież to inna sprawa. I to się zgadza - musisz wystąpić do zarządcy cmentarza, bo nikt inny tego nie załatwi.
Kostek parafinowych ze szczątkami faktycznie się nie kremuje, bo się topią i tylko zalepią urządzenia kremujące. Też chowałam kostki, ale sytuację miałam jeszcze bardziej nietypową.

Cytat:[autor cytatu=unbeldi1980]Ja nie korzystałam z usług żadnego zakładu. Sama kupiłam urnę, odebrałam Michasia z zakładu patomorfologii, sami zawieźliśmy go na cmentarz.

Ja tak samo - od początku do końca wszystko załatwiałam osobiście, bez zakładu pogrzebowego, stąd dość dobrze znam te detale, zarówno praktyczne jak i formalne.
Odpowiedz
#20
Miła pani na infolinii zusu powiedziała, że mają jakąś wewnętrzną procedurę (która nie jest dostępna publicznie - bardzo śmieszne) i punkt 32 tej procedury mówi, że na fakturze musi być wyszczególniony \"zakup trumny lub urny\". Czyli że jeśli mam fakturę z urną oraz z wykupieniem grobu na cmentarzu, to nie ma przeszkód do wypłaty zasiłku.

Więc pozostaje jedynie do wyjaśnienia kwestia prawna, czy cmentarz ma podstawy pod odmówienia pochówku w urnie, w grobie ziemnym, bez kremacji.

\"Na zdrowy rozum\" jeśli urna jest w jakiś sposób zakręcana, to moim zdaniem niczym się to nie różni od drewnianej skrzynki zabitej gwoźdźmi. Ale \"zdrowy rozum\" w tym kraju to najczęściej nie jest najlepszy punkt odniesienia.

Cytat:[autor cytatu=Amelia]Ja tak samo - od początku do końca wszystko załatwiałam osobiście, bez zakładu pogrzebowego, stąd dość dobrze znam te detale, zarówno praktyczne jak i formalne.
Czyli właściwie zrobiłaś to nielegalnie - nie można wydać rodzinie zwłok ludzkich do pochowania. Zwłoki odbiera wyłącznie osoba z uprawnieniami czyli zakład pogrzebowy (na podstawie karty zgonu lub aktu martwego urodzenia ). Wydawanie rodzicom szczątek dzieci martwo urodzonych przez szpitale do pochowania jest niezgodne z prawem, bo to są zwłoki ludzkie. Więc to zakład pogrzebowy musi przyjechać po szczątki dziecka - oczywiście karawanem pogrzebowym. Takie są \"przepisy\" - o czym mnie poinformowano w zakładzie pogrzebowym. Trumnę ze szczątkami dziecka mogą mi dopiero przekazać w bramie cmentarza i już wtedy sam ją mogę zanieść na miejsce pochówku, bez ich udziału.
Odpowiedz
#21
Co do legalności wydania zwłok rodzinie - poczytam później dla przypomnienia i się odniosę ogólnie.
Natomiast w moim konkretnym przypadku, pamiętaj, wystąpiła kwestia pochowania w szczególniejszy sposób i za zgodą dyrektora ZCK, generalnie mój pochówek był nieustawowy - w tym celu musiałam przedstawić zaświadczenie o braku zagrożenia ze strony kostek, byłam także u powiatowego inspektora sanitarnego w sprawie transportu. Ponadto były to kostki parafinowe, a te są traktowane nieco inaczej i mogą być nawet wypożyczane przez rodziców do badań - dostają je do ręki. Zapewniam, że zakładu pogrzebowego i karawanu wtedy nie wymagają. Ale sprawdzę, jak to wygląda ogólnie, bo wiem, że padają teksty (argumenty?) o tym, że do badań możesz sobie z kostkami sam latać nawet publicznie, a na cmentarz to już nie.

Nawiązałam do tego osobistego załatwiania, w kontekście, skąd moje doświadczenie w detalach, których zwykle sami nie załatwiamy, ale bynajmniej nie twierdzę, że można zgodnie ze sztywnymi przepisami odbierać każde szczątki zawsze osobiście bez zakładu pogrzebowego.
Choć myślę, że nie chodzi Ci tyle o zakład, ale o fakt wynajęcia karawanu, to jednak inna nieco rzecz i to ostatnie to nie jest pośrednictwo zakładu w załatwianiu - nie wiem, czy jasno mówię - tylko kwestia przewożenia odpowiednim pojazdem. Taka subtelna róznica - robię coś formalnie sama z wykorzystaniem/użyciem/wynajęciem zakładu lub pojazdu, jeśli to konieczne, a robią to oni sami formalnie za mnie. To nie to samo, bo sama usługa transportowa powinna kosztować mniej według mnie od usługi transportowej połączonej dodatkowo z usługą załatwiania wszystkich lub choćby części formalności. Wiesz, konieczne POŚREDNICTWO w formalnościach, to jednak nie to samo do końca.
Dla mnie wtedy karawan to byłaby szczególna taksówka, zakład to byłby taksówkarz i tragarz, ale taksówkarz niczego i tak by nie załatwiał zamiast mnie.
Sprawdzę, jak jest z tym \"niewydawaniem\" rodzinie, a tylko zakładowi, czy nie przedobrzyłeś ze znaczeniami.

Cytat:[autor cytatu=idefiks]
Więc pozostaje jedynie do wyjaśnienia kwestia prawna, czy cmentarz ma podstawy pod odmówienia pochówku w urnie, w grobie ziemnym, bez kremacji.

\"Na zdrowy rozum\" jeśli urna jest w jakiś sposób zakręcana, to moim zdaniem niczym się to nie różni od drewnianej skrzynki zabitej gwoźdźmi. Ale \"zdrowy rozum\" w tym kraju to najczęściej nie jest najlepszy punkt odniesienia.

A jeszcze o urnie...
Są przepisy o rozmiarach grobów/ trumien dla dorosłych i dla dzieci, może urny nie spełniają, bo teraz nie pamiętam. Ponadto może chodzić o to, że ceramiczne się nie rozłożą. To do sprawdzenia.
Odpowiedz
#22
No ale przecież po kremacji można pochować w ceramicznej i też się nie rozłoży? Tu faktycznie najlepiej do ZCK uderzyć i zapytać. Ja ich kiedyś nawet pytałem, tylko o inną sprawę - czemu chowając dziecko wielkości kilku milimetrów muszę wykupić aż kwaterę \"dla dziecka do lat 6\" czyli zwyczajnie o wiele za dużą, i wtedy jakoś szybko mi odpowiedzieli i merytorycznie - czyli powołując się na ustawy i rozporządzenia.
Odpowiedz
#23
Zgadza się, dlatego uważam, że to nie powinno czynić rożnicy, przepisy jednak mogą swoje twierdzić, prawda? Tak jak przewidują tylko bodaj 2 rozmiary grobów pojedynczych, a dzieci są różne.
Więc trzeba sprawdzić ich brzmienie lub luki także w tej sprawie - urnowej.
Weź też pod uwagę argumenty za takimi EWENTUALNYMI przepisami od innej strony - urna ceramiczna z prochami w niszy nie ma się z założenia rozkładać. W ziemi też nie, ale tam prochy JUŻ są w postaci, hm... nazwę to tak - docelowej i sanitarno-epidemiologicznie bezpiecznej. Najwyżej gdyby kiedyś się sama urna rozbiła (no nie sama, ale wskutek czegokolwiek), to tyle - brak zagrożenia, bo z góry nie ma zagrożenia. Zwłoki niespopielone zaś chowamy do ziemi w celu bezpiecznego ich zmineralizowania, bez zagrożenia sanitarnego - stąd obwarowania takie i siakie. W doszczelnionej urnie ceramicznej zaś ten rozkład i mineralizacja być może jest zakłócona - może są takie założenia, nie wiem, nie znam tematu od tej strony, tak sobie tylko głośno rozważam... Toteż to bym podrążyła, z ciekawości i dla wyjaśnienia w końcu tematu porządnie.
Odpowiedz
#24
No w każdym razie Ustawa o cmentarzach mówi: \"Zwłoki mogą być pochowane przez złożenie w grobach ziemnych, w grobach murowanych lub katakumbach i zatopienie w morzu. Szczątki pochodzące ze spopielenia zwłok mogą być przechowywane także w kolumbariach.\" I to tyle. Nie ma tu nic, co by mogło wskazywać na to, że jeśli w ziemi to w trumnie, a jeśli w urnie to wyłącznie po kremacji.

ps. napisałem do ZCK w sprawie urny zamiast trumny.
Odpowiedz
#25
No właśnie. Ja zakazu nie widzę.
Ale trzeba sprawdzić od strony NAKAZU dla miejsc oraz pojemników (trumien, urn czy co tam wymienią) określonego rozmiaru i rodzaju w określonych przypadkach. Nazewnictwo może być ogólne, trzeba sprawdzić wymogi, jakie to coś ma spełniać i ocenić, czy spełnia. Niekoniecznie tylko w tej ustawie, ale także w pozostałych i w rozporządzeniach do nich. We wszystkim, co w forumowym temacie Podstawy prawne (lub analogicznie w zakładce Prawo na stronie głównej) jest zgrupowane jako Zwłoki i jako Cmentarz. Punkt po punkcie.

Przyznam, że ja szukałam już dawno i niejeden raz, no i nie widzę, ale może coś przegapiam, bo w dodatku to trzeba wszystko czytać łącznie i wiązać ze sobą.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości