Rejestracja martwych urodzeń w nowelizowanej ustawie Prawo o aktach stanu cywilnego
Cytat:[autor cytatu=DzikaMysz]
Idefiksie, ogromna część kobiet nie ma szansy na badanie USG z bijącym sercem nawet w 8-9 tygodniu. Po prostu nie zdążą.

A co z takimi przypadkami?
W takich sytuacjach również widzisz prawo do 56 dni macierzyńskiego? A zasiłek pogrzebowy? Sąd Najwyższy uznał, że należy się nawet w przypadku pogrzebu symbolicznego.

"Sąd najwyższy stwierdził, że osobie najbliższej przysługuje prawo do zasiłku pogrzebowego także wówczas, jeśli pogrzeb był symboliczny. W innym przypadku prawa do tego zasiłku byłyby pozbawione rodziny osób, których najbliżsi zginęli w górach, w czasie katastrof czy na morzu."
Odpowiedz
I oto MSW \"bez bicia\" przyznało się, że tworzy prawo na zasadzie \"Bo tak!\".

Na zadane proste pytanie, na jakiej podstawie przyjęto, że oczekiwaniem społecznym jest, aby płeć dziecka martwo urodzonego była zgodna z nadanym mu w akcie urodzenia imieniem, pani urzędniczka MSW z godną podziwu szczerością oświadcza:

\"Z uwagi na powyższe znaczenie i rolę płci dla systemu rejestracji stanu cywilnego, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie prowadziło żadnych badań oraz ich analizy, w tym także w zakresie odnoszącym się do dziecka martwo urodzonego, przed opracowaniem przepisów ustawy - Prawo o aktach stanu cywilnego, w myśl których co do zasady, imię winno wskazywać na płeć. Zaznaczam jednak, że rozważano i poddawano analizie możliwe rozwiązania w zakresie reguł nadawania imienia, ale bez różnicowania, czy imię ma dotyczyć dziecka żywo czy też martwo urodzonego.

W tym stanie rzeczy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie dysponuje stosowną dokumentacją, a w konsekwencji nie może przytoczyć w trybie przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 roku o dostępie do informacji publicznej (tekst jednolity Dz.U. z 2014r., poz. 782) wyników badań i analiz we wskazanym (...) zakresie, dotyczącym dziecka martwo urodzonego.\"


Czyli sam twórca ustawy nie potrafi absolutnie w żaden sposób uzasadnić, czemu w przypadku martwych urodzeń płeć musi być bezwzględnie zgodna z imieniem, co oznacza warunek konieczny określenia płci dziecka, jeśli chcemy zarejestrować martwe urodzenie w USC.

Po prostu \"Bo tak!\".

Pełna treść tego pisma znajduje się TUTAJ - w razie gdyby ktoś nie wierzył.
Odpowiedz
Senat ma już własną opinię, autorstwa biura legislacyjnego senatu, do treści ustawy uchwalonej przez sejm.
http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/pl/sen...ik/729.pdf

W opinii zdoktoryzowano się np. nad zasadnością użycia słowa \"insygnia\" w odniesieniu do ubioru urzędnika USC ale oczywiście nie ma tam ani słowa o rejestracji martwych urodzeń w kontekście płci dziecka.

Czyli także podczas prac nad tą ustawą w senacie ten problem w świadomości senatorów nie będzie istniał.

Senat \"klepnie\" i ustawa trafi do prezydenta.

Moim zdaniem ten temat jest nie do ruszenia.

I dlatego należy się skupić na nękaniu ministerstwa pracy o wprowadzenie zmian w ich rozporządzeniach, które pozwolą ubiegać się o zasiłek macierzyński i pogrzebowy na podstawie karty zgonu a nie aktu urodzenia jak to jest obecnie.

Skoro do pochówku wystarcza karta zgonu, to nie ma żadnych powodów ku temu, aby nie wystarczała także do zasiłku pogrzebowego oraz urlopu macierzyńskiego.

I tutaj argument, który przywołała DzikaMysz - o ochronie kobiety w ciąży zawartej w prawie pracy - będzie z pewnością bardzo użyteczny, bo skoro prawo pracy chroni kobietę w ciąży bez względu na to, jakiej płci jest jej dziecko, to czemu kobieta po utracie ciąży która jeszcze przed chwilą ją chroniła przed utratą pracy, raptem traci wszystkie uprawnienia, bo dziecko żyło zbyt krótko, aby było \"widać\" jego płeć? Niedorzeczne - jakby na to nie patrzeć.
Odpowiedz
SRpP pisze też oficjalne listy w tej sprawie.
Na razie poszły do kilku komisji senackich i kilkunastu senatorów; Rzecznika Praw Dziecka i pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania. Dobrze byłoby znaleźć panie senator, które same są po poronieniu.
A może wysłać po prostu do wszystkich pań-senator?
Odpowiedz
Trudno chyba znaleźć takie informacje na czyjś temat. Moim zdaniem warto do wszystkich, w końcu poronienia są tak powszechne, że każda z nich pewnie się z nimi spotkała - jeśli nie poroniła to poronił ktoś jej znajomy/bliski.
Odpowiedz
Cytat:[autor cytatu=Malgosia]
SRpP pisze też oficjalne listy w tej sprawie.
Na razie poszły do kilku komisji senackich i kilkunastu senatorów; Rzecznika Praw Dziecka i pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania. Dobrze byłoby znaleźć panie senator, które same są po poronieniu.
A może wysłać po prostu do wszystkich pań-senator?
A gdzie jest informacja o tych listach, że zostały wysłane? Jaka jest ich treść? Nie chodzi mi o to, że Ci nie wierzę. Mam na myśli, czy ci senatorowie wiedzą, że o tych listach wie ktoś więcej niż jedynie ich nadawcy?
Odpowiedz
No, nigdzie, niestety. Przygotuję tekst na stronę o tym.
Odpowiedz
No to bardzo niedobrze, że nigdzie. Wink
Po co mają się tym senatorowie zajmować, jeśli wiedzą, że nikt poza Tobą i nimi o tym nie wie, że Ty do nich o tym napisałaś...

Popatrz, co zrobił dziś Wipler. Poszedł do mediów z nagraniem na którym widać, że go policja pobiła.
Czy coś by to dało, gdyby sobie napisał pismo do komendanta głównego policji w sprawie agresji policjantów, a nikt o tym piśmie by nie wiedział poza nim i komendantem?

No nie da się nic załatwić, jeśli nie robi się tego publicznie.
Odpowiedz
Rząd pracuje nad rozporządzeniem, które od stycznia 2015 zastąpi rozporządzenie w sprawie pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka.
Znamy więc już wzór karty martwego urodzenia.

Co dziwne, we wzorze dokumentu nie zawarto ani definicji żywego, ani martwego urodzenia, jak to było opisane w rozporządzeniu w sprawie pisemnego zgłoszenia urodzenia.

Nie opisano również dopuszczalnych metod określania płci dziecka martwo urodzonego.

Przyznam szczerze, że nie rozumiem tego, co na tym etapie robi z tymi rząd i ministerstwo zdrowia.

Jeśli to ma wejść w życie w obecnej postaci, czyli bez definicji martwego urodzenia, oraz bez określenia dopuszczalnych sposobów ustalania płci dziecka martwo urodzonego, to od stycznia 2015 zrobi się naprawdę ciekawie...
Odpowiedz
Cytat:Jeśli to ma wejść w życie w obecnej postaci, czyli bez definicji martwego urodzenia, oraz bez określenia dopuszczalnych sposobów ustalania płci dziecka martwo urodzonego,

wydaje mi się, że to dopiero projekt samych \"formatek\" - weź pod uwagę, że nowa ustawa przede wszystkim jest skupiona na elektronicznym obiegu dokumentów, by urzędy/szpitale mogły (a nawet musiały) wypełniać różne dokumenty w systemie/systemach, bez papierologii.
Dlatego wydaje mi się, że w pierwszym rzucie Ministerstwo skupia się na ustaleniu, jakie pola będą w zgłoszeniach i jakie będą możliwe wartości - by systemy informatyczne mogły w miarę wcześnie powstawać.

Podejrzewam, że instrukcja wypełniania będzie uzupełniona później. Człowieka łatwiej nauczyć niż komputer Wink

Cytat:to od stycznia 2015 zrobi się naprawdę ciekawie...
Oczywiście, bez jasnych wytycznych będzie chyba jeszcze trudniej niż teraz. Dla wszystkich. I dla lekarzy, i dla pacjentów \"uświadomionych\", i - przede wszystkim - dla rodziców, którzy nie zetknęli się wcześniej z tym tematem, a trafią na placówkę, która nie jest przyjazna w tym względzie...

A tak w ogóle, gdy spojrzałam na dokumenty, to rzuca mi się w oczy, że:
projekt \"Karty urodzenia\" zawiera opcje dotyczące płci - Punkt 7 (Informacje...), podpunkt 14 (w części \"Noworodek\") z dostępnych opcji do zaznaczenia mamy:
Cytat: □ męska □ żeńska □ nieokreślona
nieokreślona (!) ciekawe...
Natomiast \"Karta martwego urodzenia\" ma tylko miejsce na wpisanie:
Cytat: 6. Dziecko płci …………………………………………………………………………………………………………………….


W kontekście zapisów ustawy widzę tu większy problem dla nieokreślonej płci dziecka urodzonego żywo, niż martwo :twisted:
Odpowiedz
Zapisy ustawy dotyczące elektronicznego obiegu dokumentów rejestracji urodzeń zaczną obowiązywać dopiero od 1go stycznia 2018r. Więc urzędnicy zaczną się przejmować tym zagadnieniem na serio pewnie dopiero w okolicach późnej jesieni 2017, a wszystko jak zwykle będzie robione w ostatniej chwili i w wielkim pośpiechu, jak to zwykle w tym kraju bywa.


Natomiast wszystko, nad czym prace trwają obecnie, dotyczy wyłącznie takiego jak dotychczas - czyli ręcznego trybu przekazywania dokumentów do usc.

Dość dziwne by było, gdyby do konsultacji nie był oddawany projekt całości dokumentu, bo tylko tak można by było tłumaczyć brak definicji w karcie martwego urodzenia.

Moim zdaniem powinna tam się pojawić zarówno definicja tego, czym w rozumieniu rozporządzenia jest martwe urodzenie jak i definicja płci. Bo, jak wiadomo, kategorii płci nauka rozróżnia obecnie kilka - płeć mózgu, płeć genetyczna, płeć wynikająca z drugorzędowych cech płciowych itp.

Czy osoba o płci mózgu żeńskiej oraz obdarzona męskimi narządami rozrodczymi jest płci męskiej czy żeńskiej?
Skąd wiadomo, czy płeć mózgu dziecka martwo urodzonego byłaby zgodna  płcią narządów rozrodczych, gdyby dziecko urodziło się żywe? Skąd wiadomo, czy martwo urodzone dziecko nie było dotknięte wadą obojnactwa i nawet gdyby żyło dłużej niż kilkanaście tygodni od zapłodnienia, to płeć narządów rozrodczych  i tak byłaby nierozpoznawalna konwencjonalnymi metodami?

Za pomocą tych pytań retorycznych staram się ukazać głębię debilizmu tej ustawy w kwestii rejestracji martwych urodzeń.
Odpowiedz
Gdyby ktoś chciał do Rzecznika Praw Obywatelskich przesłać swój własny wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją art. 54 ust. 3 nowej ustawy prawo o aktach stanu cywilnego, to tutaj znajdzie gotową treść wniosku wraz z instrukcją, jak go do RPO przesłać:

http://poronienie.info/?rpowzor,64

Im więcej kopii tego wniosku trafi do biura RPO, tym większa szansa na to, że sygnalizowany problem zostanie potraktowany poważnie.
Odpowiedz
Planowane zmiany we wzorze Karty Martwego Urodzenia:
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wladze-be...ia/36hh47b
 
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7...niach.html
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości