Odmowa wystawienia Pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka - Poronienie w domu
#1
Witam wszystkich.... próbowałam przekopać, ogarnąć całe forum i nie znalazłam odpowiedzi aby móc rozwiązać mój problem... ale może od początku.... poroniłam w 7 tc, samoistnie w domu- nie pojechałam do szpitala bo w tym dniu i tak byłam u lekarza, następnego miałam pójść... miałam leki na podtrzymanie ale nie udało się , nie można było nic zrobić.... nie będę tu pisać o moim stanie psychicznym bo teraz przechodzę chyba fazę złości na cały świat.... ale trafiłam tu, do Was.... przypadkiem szukając odpowiedzi dlaczego.... a teraz chciałabym skorzystać z przysługującego mi prawa a nie mogę bo ciągle trafiam na ścianę, mur, opór.... po pierwsze lekarz nie chce mi wypełnić zgłoszenia urodzenia dziecka martwego, dla niego to nie dziecko, poza tym pierwszy raz słyszy, żeby ktoś chciał zarejestrować w USC tak młoda ciąże- że owszem mogę pojechać do szpitala tam zrobią mi łyżeczkowanie- ale może się okazać że nic nie wyskrobią bo robiono mi już USG dwa razy po poronieniu i nic już nie ma (słowa lekarza), o zwolnieniu od ginekologa również mogę zapomnieć bo w sumie to nic mi już nie jest, trochę krwawię ale to przecież nieco mocniejsza miesiączka- więc po tych słowach darowałam sobie jakąkolwiek dyskusje. Poszłam do lekarza pierwszego kontaktu i pytam się czy dostanę zwolnienie bo 2 dni temu poroniłam, i co słyszę że oczywiście że dostanę zwolnienie ale zwykle zwolnienie niepełnopłatne - cóż mi pozostało wzięłam. Jak same wiecie to zgłoszenie dziecka jest podstawą do dalszych kroków, ale co ja mogę zrobić, lekarz przyjmuje w prywatnym gabinecie... mam 2 wynik bhcg, 2 usg potwierdzające ciąże z opisem- na jednym z opisów-jest nieregularna akcja serca, i kolejne usg stan po poronieniu- ale dla tego lekarza to nie są dowody medyczne- dowodem dla niego byłby wynik z badania histopatologicznego którgo nie mam i prawdopodobnie mieć nie będę. Najgorsze jest to, że wertując to forum w poszukiwaniu odpowiedzi zobaczyłam światełko w tunelu które teraz gaśnie....
Odpowiedz
#2
Witam serdecznie, jest mi bardzo przykro, że tak jak wszystkie kobitki tak i Ty opłakujesz swoje maleństwo.
Ja właśnie dziś odebrałam akt urodzenia mojej córuni i życzę Ci aby i Tobie udało się wygrać ta walkę.
Przesyłam link do stronki która mi pomogła, na samym dole masz odpowiedź na pytanie dotyczące Twojej sytuacji a zarazem myślę, że będzie to dla Ciebie nadzieja na uzyskanie aktu
Pozdrawiam
http://www.zdrowie.abc.com.pl/czytaj/-/a...poronienia
Odpowiedz
#3
Dziekuje za odpowiedz, moj maz przejmie paleczke w zalatwianiu tych formalnosci, ja powoli trace sile, nadzieje i wiare w ludzi. Wydawalo mi sie ze w takich sytuacjach jak nasze ,kiedy ludzie potrzebuja wsparcia,rzuca im sie klody pod nogi....
Odpowiedz
#4
Mój mąż też chciał przejąć pałeczkę, jednak w szpitalu powiedziano mu,że matka jest niezbędna przy wypisywaniu oświadczenia ponieważ na tymże oświadczeniu jest określenie płci według uznania matki. Zebrałam się, ubrałam i poszłam. Lęk okropny przed oddziałem ale też pełna wola walki o prawa moje i mojej Jagódki.
Przygotowaliśmy się także w razie odmowy i rano mój mąż napisał oficjalne pismo do dyrektora w razie jeśli by nam odmówili.
Z całego serca życzę powodzenia
Odpowiedz
#5
Zaluje ze nie pojechalam do szpitala,maz chcial przekonywal ale ja sie uparlam ze nie chce... Mam nadzieje ze sie uda. Na szczescie mam dla kogo zyc, mam wspanialego synka i kochajacego meza oraz smutek,zal i niezrozumienie w sercu. Jakby ktos popatrzyl na mnie z boku stwierdzilby ze sie niezle trzymam- a w srodku czuje jakby mi serce pekalo....
Odpowiedz
#6
(Mon, 24 Czerwca 2013, 22:49:18)gajcia napisał(a): Mój mąż też chciał przejąć pałeczkę, jednak w szpitalu powiedziano mu,że matka jest niezbędna przy wypisywaniu oświadczenia ponieważ na tymże oświadczeniu jest określenie płci według uznania matki. Zebrałam się, ubrałam i poszłam. Lęk okropny przed oddziałem ale też pełna wola walki o prawa moje i mojej Jagódki.
Przygotowaliśmy się także w razie odmowy i rano mój mąż napisał oficjalne pismo do dyrektora w razie jeśli by nam odmówili.
Z całego serca życzę powodzenia
dopiero zaczynam całą walkę straciłam ciążę 8 tygodniową . w szpitalu powiedzieli ,że napiszą "poronienie" bez wskazania płci
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości