Rejestracja i nadanie imienia bez zgody rodziców - Pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka wysłane do USC przez szpital
#1
Przenoszę wypowiedź Szatry

Cytat:[autor cytatu=szatra]
ja napiszę w temacie o nadgorliwości szpitali.
Moja koleżanka jakieś 2 tyg. temu poroniła, w szpitalu miała zabieg łyżeczkowania. Położna pytała się jej, czy będą maleństwo chowali. Decyzja koleżanki była odmowna nie chciała robić pochówku. Po zabiegu dostała papiery do podpisania czy zgadza się na badania histopatologiczne i sio do domu jeszcze tego samego dnia, bez żadnej tabletki w razie infekcji organizmu.
Dziś dzwoni do mnie cała roztrzęsiona, że dostała zawiadomienie z urzędu Stanu Cywilnego, że zarejestrowano jej dziecko jako martwo urodzone, płci żeńskiej o imieniu Wiktoria. Imię z racji tego że rodzice nie podali wybrał urząd.

Na jakiej podstawie szpital mógł wysłać to zgłoszenie do Urzędu?
Na jakiej podstawie określili płeć?
Czy badanie histopatologiczne może dać na to odpowiedź?
Dlaczego nadali dziecku sami imię, skoro nie było podane nie mogli się skonstatować z rodzicami czy tego sobie życzą.
Ola jest w szoku, chce zapomnieć, nie chce pamiętać o maleństwie, przypuszczam, że jest to jakiś etap żałoby.

Czemu kiedy jedni nie chcą wpycha się im coś na siłę, a inni którzy mocno pragną muszą walczyć o każdy znak istnienia swojego maleństwa.

Proszę odpowiedzcie.
Jeśli nie w tym wątku napisałam proszę przenieść.
PS. Dodam że jest to szpital w Katowicach na Ligocie.
Odpowiedz
#2
Snopko kochana nie chcę się jednoznacznie odnosić do tytułu posta, bo nie wiem na 100% czy gdzieś w papierach, które dali jej do podpisania nie było o tym informacji a dziewczyna w stresie podpisała co leci. W każdym bądź razie nie została uszanowana jej wola.
Odpowiedz
#3
Dzięki kochana
Odpowiedz
#4
Szatra nie piszesz, w jakim tygodniu ciąży koleżanka poroniła, więc nie sposób odpowiedzieć czy badanie histo-patol mogło określić płeć. Możliwe, że szpital ma zwyczaj uprawdopodobnienia płci w przypadku poronień (tzn do 22 tc), jeśli określenie płci rzeczywistej nie jest możliwe z powodu niskiego wieku ciąży.
Szpital zgłoszenie wysłał na podstawie obowiązku jaki na niego nakłada ustawa. Nie popełnił błędu, nie musi pytać rodziców o zgodę, ma obowiązek zgłaszać pojawienie się na świecie każdego człowieka, niezależnie od wieku ciąży. Kiedy rodzisz dziecko żywe, donoszone, też nikt Cie nie pyta czy się zgadzasz je rejestrować, bo taki jest obowiązek szpitala żeby zgłosić, że sie urodziło.
Z nadaniem imienia rzecz dziwna o tyle, że faktycznie chyba można by to skonsultować z rodzicami. Na pewno imię można zmienić, bodajże w ciągu 6 miesięcy.
I zapewne też nie musi koleżanka odebrać aktu urodzenia, nie ma takiego obowiązku.
Choć rozumiem, że cała sytuacja jest dla niej trudna, bo się nie spodziewała że w ogóle jakieś działania szpitala nastąpią.
Ale w mojej opinii dobrze się dzieje, że gdzieś system działa sam z siebie a nie ponaglany czy straszony prawnikami.

EDIT - coś mi też świta, że kiedy rejestrowaliśmy syna, żywo urodzonego, mieliśmy 14 dni na rejestrację w urzędzie w tym zgłoszenie imienia. Jeśli nie zrobilibyśmy tego, USC z automatu nadałoby imię zgłoszone w szpitalu. A w razie jego braku być może nadają z urzędu imię i później rodzic musi iść je zmieniać jeśli planował inne?
Odpowiedz
#5
szatra, wola została uszanowana, bo nikt jej dziecka do pochówku zabrać nie kazał kazał ani chować nie zmusił. Zgłoszenie do USC to inna kwestia, niezależna od woli w temacie pochówku i na dobrą sprawę niezależna od woli rodziców.
Odpowiedz
#6
Szatra a nie jest tak, że koleżanka wypierała fakt straty.. sama siebie przekonywała, że to nic takiego i dlatego bolesny jest dla niej fakt, że dostała czarno na białym, na oficjalnym piśmie z Urzędu... że miała dziecko?
Odpowiedz
#7
To szpital, który jako jeden z niewielu postępuje zgodnie z prawem. Przepisy mówią, że każde urodzenie dziecka musi być przez szpital zgłoszone do USC.
Tylko, że w przypadku poronień to prawie nikt tak nie robi. I wola rodziców tak naprawdę nie ma tu nic do rzeczy: jakby się dziecko urodziło w 40 tc, a matka zrzekła go przy porodzie to i tak szpital zgłasza jego urodzenie, prawda?
Odpowiedz
#8
No tak sobie właśnie myślę, że wola rodziców mogłaby tu tylko prowadzić do patologii, no bo jak urodziłam i nie mam woli zgłosić i rejestrować to pozbawiam obywatela PESEL-u np. Czyli obywatela w sumie formalnie nie ma. Czyli mogę z nim zrobić, co mi się spodoba, np. sprzedać do nielegalnej adopcji... Bo reguły jedne, nie będzie tak, że przy poronieniu to wola się liczy a przy urodzeniu to automat prawa wkracza.

A poza tym chyba nie warto normalności nazywać nadgorliwością. Choć taka się ona może wydawać w kontraście w tą \"normą\" jaką ciągle prezentują polskie szpitale, czyli przemilczanie praw, niedopełnianie obowiązków, okłamywanie rodziców, skazywanie ich na walkę o dokumenty itd.
Odpowiedz
#9
Masaiimara masz w 100% rację, ja jestem niesamowicie zaskoczona, że szpital tak zrobił w pozytywnym sensie, ale z tego co się naczytałam na forum i tego ile musiałam wychodzić za swoją rejestracją, myślałam że to nie jest w obowiązku i standardach szpitala. Fakt do pół roku mogą zmienić imię, tylko, że oni nie chcieli żadnych kroków związanych z rejestracją podejmować, a decyzję dostała pocztą i odebrała myśląc że to mandat.
Ja też zwróciłam jej uwagę, że dobrze że szpital spytał czy chce pochować maleństwo i dokonał tej rejestracji, też tłumaczyłam, że nie jedna z nas nie dostała na ten temat żadnych informacji, a wręcz miała pod górkę z załatwieniem jakichkolwiek spraw urzędowych.
Niestety do niej nie docierają te argumenty, nie chciała tego i koniec.

Poroniła w 10 tc, ale ciąża zatrzymała się ok 6 tyg. Też myślę że określenie płci nastąpiło na podstawie uprawdopodobnienia.

Ja bym sobie i innym życzyła takiego szpitala, który tak wiele spraw by ułatwił i zrobił za nas, żeby zaoszczędzić niepotrzebnego stresu i cierpienia.

Snopko fakt z tym wypieraniem, ona chce zatrzeć jakiekolwiek ślady, że to maleństwo było.
Odpowiedz
#10
Cytat:[autor cytatu=masaiimara]


A poza tym chyba nie warto normalności nazywać nadgorliwością.
Ta normalność jest tak niespotykana, że może być mylona niesłusznie z nadgorliwością - zgadzam się.
Odpowiedz
#11
Szatro, nie zatrze, bo dziecko było.
Ale nie musi tego dokumentu odbierać. Ani nikomu powiedzieć. USC nie ogłosi tego wszem i wobecWink Więc z gruncie rzeczy nadal może zapomnieć o całej sprawie.
Tyle, że jak się ma akt urodzenia to się już jest \"bardziej\" człowiekiem niż wcześniej pewnieWink Wcześniej łatwiej powiedzieć, że to nic takiego nie było.
Ostatecznie pewnie tylko jej to pomoże w żałobie, paradoksalnie. Bo najpierw powścieka się na nadgorliwy szpital i urzędników a potem być może dotrze do niej, że kogoś straciła.
Odpowiedz
#12
Cytat:[autor cytatu=masaiimara]
No tak sobie właśnie myślę, że wola rodziców mogłaby tu tylko prowadzić do patologii, no bo jak urodziłam i nie mam woli zgłosić i rejestrować to pozbawiam obywatela PESEL-u np. Czyli obywatela w sumie formalnie nie ma. Czyli mogę z nim zrobić, co mi się spodoba, np. sprzedać do nielegalnej adopcji... Bo reguły jedne, nie będzie tak, że przy poronieniu to wola się liczy a przy urodzeniu to automat prawa wkracza.

A poza tym chyba nie warto normalności nazywać nadgorliwością. Choć taka się ona może wydawać w kontraście w tą \"normą\" jaką ciągle prezentują polskie szpitale, czyli przemilczanie praw, niedopełnianie obowiązków, okłamywanie rodziców, skazywanie ich na walkę o dokumenty itd.
trochę się z tą patologią rozpedziłaś.﹏.o powszechnym obowiązku rejestracji dzieci po 20 tyg to ogólnie wiadomo, kwestią jest problem traktowania tych maluchów do tego tyg przez urzędy, ich odmiennej interpretacji przepisów i stwarzania sztucznych problemów. Nie sądziłam, że są szpitale, które uzasadniają rejestrację niezależnie od wieku płodu. Mam nadzieję że zmienia się to na lepsze.
Proszę mnie poprawić jak coś źle napisałam.
Odpowiedz
#13
Nie rozpędziłam się o tyle, że przepisy są jedne i te same dla dzieci, które przyszły na świat przed i po 22 tc (bo nie 20 jak piszesz). Czyli jeśli miałoby być wolą rodziców, czy je zgłaszać/rejestrować to dotyczyłoby wszystkich urodzeń dzieci po równo. Zatem mowy o woli być tu nie może i wręcz nie powinno.
A szpitale takie są, choć niestety w mniejszości. Stąd pewnie i powszechne przekonanie, że dopiero wniosek rodziców o zgłoszenie takim skutkuje. Bo najczęściej to nie na poziomie urzędu stanu cywilnego powstaje problem. Jeśli on otrzymuje poprawnie wypełnione zgłoszenie, to rejestruje bo musi. Najwyżej kwaśna mina urzędnika wchodzi tu w grę. Problemy z reguły są na poziomie szpitala, który sugeruje, że za wczesna ciąża, że pozamaciczna, że płeć nieznana, że tkanek dziecka brak etc.
Odpowiedz
#14
20 tydzień zaokrągliłam, a mój problem z urzędem polegał na tym, że zgłoszenie nie było dokonane w ciągu 3 dni. Szpital nie robił mi żadnych problemów, tylko mnie nie poinformował o takiej możliwości, bo z tego co się orientowałam to oni za bardzo też nie mieli na ten temat wiedzy.
A z tym rozpędem to chodziło mi o to, że nie zakładałam, że z kaprysu rodziców lub ich wyrodności nie będą rejestrować dzieci.

Znalazłam na stronie sejm.gov informacje z czego mogły wynikać błędne wnioski dotyczące rejestracji wczesnych ciąż.
Wkleję te istotne cytaty, a pod spodem link do do całej interpelacji, jak się z tym powtórzyłam to proszę usunąć.

Podsumowując, należy stwierdzić, że szpital zgłasza martwe urodzenie do urzędu stanu cywilnego (ma ustawowy obowiązek) wówczas, jeżeli możliwe jest określenie płci dziecka. Dotyczy to martwych urodzeń z późniejszych okresów ciąży, w których jest to możliwe, bądź w sytuacji wykonania na zlecenie osób zainteresowanych badań genetycznych tkanek płodu.

W przypadku, kiedy pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka (wystawiane na życzenie osób uprawnionych) nie zawiera - kluczowych z punktu widzenia urzędu stanu cywilnego - danych dotyczących płci dziecka, kierownik urzędu stanu cywilnego obowiązany jest wydać decyzję o odmowie sporządzenia aktu stanu cywilnego na podstawie art. 7 ust. 4 ustawy z dnia 29 września 1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego. Ma to miejsce w sytuacji martwo urodzonych płodów z bardzo wczesnych ciąż.

W odpowiedzi na drugie pytanie pana posła, w jakich przypadkach lekarze mogą stosować procedurę uprawdopodobnienia płci, należy wskazać, że nie istnieją (i nie istniały) przepisy prawa, które nakazywałyby pracownikowi podmiotu leczniczego uprawdopodobnienie płci w sytuacji bardzo wczesnej ciąży. Określanie we wczesnej (kilkutygodniowej) ciąży płci płodu, długości i ciężaru płodu na podstawie odczuć matki należy uznać za niewłaściwe.

Jednocześnie pamiętać należy, iż w ostatnich kilku latach w sytuacjach, w których wpisanie niektórych danych było utrudnione bądź niemożliwe (np. kiedy nie można było określić płci martwo urodzonego dziecka) w przypadku określenia płci, przy wypełnianiu dokumentów potwierdzających urodzenie martwego dziecka, niektóre podmioty lecznicze stosowały uprawdopodobnienie danych i wpisywały prawdopodobną płeć dziecka.

http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/Interpe...y=65C8CA96
Odpowiedz
#15
Polemizowałabym ze stwierdzeniem, że pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka wystawia się na wniosek osób uprawnionych. Jest to obowiązek placówki medycznej w której urodzenie nastąpiło, niezależnie od czasu trwania ciąży i prawo nie reguluje tutaj, że poprzedzone ma być wnioskiem rodziców. Gdyby tak było, to jak pisałam wcześniej - należałoby oczekiwać wniosku od rodziców dzieci urodzonych po 22tc. A nie oczekuje się. A prawo jest jedno - niezależnie od długości trwania ciąży.
Obowiązek wykonania badań genetycznych na koszt rodziców nie ma żadnego uzasadnienia w prawie, pisała o tym Małgosia https://www.poronienie.pl/forum/showthre...#pid190189
Skoro szpital ma obowiązek zgłaszać, kiedy możliwe jest określenie płci, to dlaczego nie zgłasza, jeśli dysponuje tkankami płodu bądź kosmówką?! Bo uznaje, że rodzice mają sfinansować badanie. Bo NFZ nie finansuje go. Ale to nie przepis a luka w prawie powoduje, że wymaga się badań na koszt rodziców. Bo MOŻLIWE jest określenie płci, więc obowiązek zgłoszenia jest aktualny teoretycznie.
Nie jest tez prawdą, że w sytuacji nieobecności tkanek płodu niemożliwe jest określenie płci, o czym często mówią lekarze - można ją określić z kosmówki.
Tyle na szybko
Odpowiedz
#16
w moim poście wyżej podkreśliłam też że szpital ma ustawowy obowiązek zgłaszać martwe urodzenie do urzędu stanu cywilnego. Ja nie polemizuje z tym, przytaczam cytaty ze strony rządowej.
A kwestii co należałoby oczekiwać i jak interpretować rozporządzenia nie tłumacz mi tylko urzędnikom lub posłom, bo ani razu nie stwierdziłam, że się z Tobą nie zgadzam. Przytaczam to co zostało powiedziane przez urzędasów a nie prze ze mnie, nie irytuj się moimi wypowiedziami, bo ja nie kwestionuję ani twojej wiedzy ani doświadczenia, a przytaczać słowa innych i poddawać je analizie każdy ma prawo, do wypowiadania swojego zdania i zgadzania się z nim lub nie też.

Oczekiwałam tylko odpowiedzi czy szpital może tak postąpić, nie zagłębiałam się bardziej w ustawy dotyczące tego tematu bo mnie już to osobiście nie dotykało, nie muszę wszystkiego wiedzieć, a pytania dlatego zadaję tutaj, bo wiem, że są ode mnie dziewczyny mądrzejsze w tej kwestii.
Tyle w temacie.
Odpowiedz
#17
Szatra, ale ja nie mówię, że Ty polemizujesz. To ja polemizuję, w dodatku nie z Tobą tylko z posłem, który to napisał.
Skoro zamieszczasz tekst, wytłuszczasz fragmenty, to warto napisać, jak się ma rzecz faktycznie a nie w opinii jakiegoś posła, bo ktoś tu zajrzy, szukając informacji i uzna, że tak właśnie reguluje prawo.
Ja Cię nie pouczam, przykro mi jeśli tak to odbierasz. I nie tłumaczę w sumie Tobie, ale wszystkim, którzy tu zajrzą i będą się zastanawiać ile prawdy w tej interpelacji.
I zupełnie nie jestem zirytowana na Ciebie, jeśli już to na prawo mogłabym się irytować.
Po prostu poruszyłaś temat, wiele aspektów, więc warto je możliwie omówić i wyczerpać, dla pożytku innych, bo to dział merytoryczny. Jeśli coś nas osobiście nie dotyka, to dotyka innych i temu te informacje też służyć mają.

Ale jeśli wyrywam się przed szereg, bo wszystko jasne jak słońce, dla wszystkich, to o wybaczenie proszęSmile Może to sobie wyjaśnić usiłuję, bo dla mnie w kwestii rejestracji dzieci urodzonych przed 22 tc w Polsce nic do końca jasne nie jest, zwłaszcza w praktyce.
Odpowiedz
#18
Wszystko wytłumaczone, jest okSmile
Odpowiedz
#19
A propos płci, ostatnio to jak ktoś mi mówi, że nie można dokumentów bez określenia płci, to pytam skąd wie jakiej płci ja jestem skoro nie badał mojego genotypu albo czy wie jakiej płci byłam jak się urodziłam? :twisted:
Odpowiedz
#20
Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości