nowy wątek nowe poronienie;(
#26
marzewo i dushak serdecznie Wam dziękuję za ciepłe słowa i chęć pomocy . Gdyby wszyscy byli tak życzliwi .. Dzisiaj mija 11 dni od śmierci mojego dzidziusia . W szpitalu byłam po 6 dniach i lekarz powiedział , że nie wyda mi żadnych dokumentów . Czytałam wcześniej na internecie ,że ma obowiązek , nawet wszystko to sobie wydrukowałam .. Ale podczas rozmowy tylko się rozpłakałam po tym co od niego usłyszałam .. Ja chyba jestem za słaba na to wszystko . Podziwiam Was , Kochane ,że dałyście radę walczyć z biurokracją i że się Wam udało ... I strasznie mi przykro ,że poznajemy się w tak smutnych okolicznościach .
Odpowiedz
#27
idź teraz jeszcze raz,
Idź jeśli masz siły oczywiście to nie przymus...

pamiętaj że my dałyśmy temu radę i Ty dasz Jestem z Tobą
To co napisała Marzewo pewnie sama przeszła przez to teraz masz nas tu na forum i myślami biegnę do Ciebie gdziekolwiek jesteś
Wydrukuj to co proponuje Marzewo i idź do szpitala nie daj się !!!
Damy radę !!!

Ja choc mi sie udało przejśc te formalności siedząc teraz i czytając Twoje posty wiem co czujesz , wiem jak to boli i uwierz płaczę...Nad naszymi Aniołkami... choć dobrze że są w naszej pamięci ... tego nikt nam nie zabierze!
Odpowiedz
#28
sylweska szkoda Twoich nerwów, podaj mi maila napiszę Ci pismo, wyślesz poleconym i nie będziesz się denerwować rozmową z jakimś czubkiem.... przynajmniej będziesz miała poczucie, że zrobiłaś wszystko co mogłaś.... napisz mi jeszcze skąd jesteś, może dolnośląskie? to by ułatwiło sprawę...

widzisz w moim przypadku pani ordynator, grzecznie odmówiła bo ma procedury, a przez to, że lekarz prowadzący nie odesłał mnie do niej, przegapiłam te ustawowe trzy dni... i on mi poradziła, żeby napisa cdo dyrekcji... i odesłali mi pocztą dokumenty, nawet jechać nie musiałam...

11 dni to bardzo mało, ja wtedy jeszcze głównie ryczałam.... całymi przedpołudniami zanim ktoś wrócił do domu...

i koniecznie zadzwoń do zakładu histopatologii, może to być w szpitalu, a może wysyłają do innego, zapytaj co robią z ciałkami, może chowają we wspólnym symbolicznynm grobie... miałabyś gdzie zapalić światełko...

gdybyś jak ja mogła bez formalności odebrać ciałko, to mogłabyś Maluszka pochować w grobie rodzinnym, babci, dziadka.. wiem, że dziewczyny tak robią... i jest przepis z 14 10 11 który pozwala odebrać ciałko po terminie 3 dni z jakimś zaświadczeniem do pogrzebu, ale wtedy nie masz Aktu urodzenia i zasiłku pogrzebowego... ale to też jest jakieś wyjście...

Pozdrawiam cieplutko
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości