nowy wątek nowe poronienie;(
#1
Witam!
Wybaczcie że dubluje temat.
Poroniłam - oficjalnie na ostatnim papierze z izby przyjęć ze szpitala- w 9 tyg ciąży ale poronienie zaczęło się półtora tygodnia wcześniej. Byłam przez ten czas prowadzona przez dr Chazana ze szpitala na Madalińskiego w Warszawie za co chylę mu czoło że powiedział a jak dla mnie był i jest autorytetem w swojej dziedzinie- aby lepiej doszło do samoistnego poronienia i abym nie godziła się na zabieg ze względu na traumę . i tak też było kiedy w nocy złapały mnie bóle - nie cały tydzień temu nie wiedziałam czy zacznę posiadać umiejętności fruwania bo ani leżeć ani siedzieć stać nic!!! Tata dziecka zadzwonił po taksówkę i pojechaliśmy do szpitala - poronienie częściowe obecnie po dzisiejszym usg wiem że \"nic\" już nie zostało...
Tyle faktów medycznych... Zaczyna się walka o urlop macierzyński ...Firma - w rozmowach telefonicznych kategorycznie zaprzecza iże tak owy urlop mi się należy - mimo iż właściwie jeszcze czekam na swój akt urodzenia aby wydano mi w USC akt martwo urodzonego dziecka firma mówi \" bo my wiemy\" i tyle nie powołali się na żaden z paragrafów tylko odnoszą się do przepisów nie wiem skąd o tym że należy się taki urlop po 22 tyg ciąży gdzie zachodzi dysonans czy ja źle interpretuję czytając wypowiedzi innych Mam po stracie proszę o pomoc podpowiedz
Jest mi źle a jeszcze gorzej walczyć z systemem
Odpowiedz
#2
Witaj, bardzo Ci współczuję Sad

przeczytaj ten wątek-dużo Ci może pomóc, bo sama z niego korzystałam i dostałam urlop macierzyński po długiej walce z zakładem pracy. Na prawdę-warto walczyć!

https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=3021
Odpowiedz
#3
witam, bardzo mi przykro zpowodu straty dziecka i dodatkowych problemów w pracy
Masz prawo do urlopu macierzyńskiego!
Na pierwszy tydzień -dwa załatwiania papierów i przepychanek z kadrami weź zwolnienie chorobowe - każdy lekarz powinien Ci je przepisać jeśli nie czujesz się na siłach psychicznie by pracować.
Ja poroniłam około 9 tc (wykryte w 11 tc) też na Madalińskiego - papiery podobnie jak tobie szpital do USC wydał bez problemu, tyle tylko że z automatu wpisali płeć żeńską. Urlop macierzyni dostałam (choć Pani z kadr była szczerze zdziwiona aktem urodzenia z adnotacją dziecko martwo urodzone i tym że jest 8 tyg urlop macierzyński). Pewnie nie mieli wcześniej takich przypadków, mimo że firma duża.
Jeśli szpital wydał papiery do USC zadzwoń do USC czy może już dostali papiery i kiedy mogą wystawić akt urodzenia, zazwyczaj umawiają się na określoną godzinę (jeśli jesteś w związku małżeńskim sprawę może załatwić mąż z Twoim dowodem osobistym). Panie z USC na Falęckiej (niedaleko szpitala) pełen profesjonalizm - ja mimo nieumówienia się zostałam obsłużona bez problemu i profesjonalnie.
Jak będziesz miała akt urodzenia udaj się do kadr z wnioskiem o urlop macierzyński (weź potwierdzenie, że przyjeli pismo) odp. paragraf o tym 8 tyg urolopie jest w kodeksie pracy. Poinformuj, że w razie odmowy prosisz o udzielenie takiej informacji na piśmie i podstawy prawnej decyzji odmownej.
To powinno wystarczyć.
Zapewne najzwyczajniej na świecie zachowanie Twojego pracodawcy wynika z niewiedzy a nie ze złej woli. Cały czas można spokać (w necie) opinie dot. tego 22 tyg ciąży i pewnie dlatego taką informację dostałaś.
Życzę powodzenia. Trzymam kciuki.
Odpowiedz
#4
Dla Waszych Aniołków[*]
Dziękuję za tak szybkie odpowiedzi!
Obecnie mam 2 tyg zwolnienie od gin, ale również mam pewien dyskomfort związany z poniekąd nieuznaniem jakoby, że ciąża była, zwolnienia niektórych z Pań, które się udzielają na forach otrzymywały z kodem b ja nie dostałam takiego ale coż, dobre i to, obecnie czekam na list ze swojego USC z odpisem mojego aktu urodzenia i wówczas udam się właśnie na Falecką, szpital potraktował mnie z wielkimi honorami ale dopiero po tym jak złożyłam skargę do lek na pracę na IP. Długa bolesna historia gdzie nie wiadomo czy minuty czy te 2 i poł godz być może zadecydowały o obumarciu ciąży. Nic nie cofnę czasu choćbym nie wiem co oddała za to by wiedzieć przed...
W szpitalu Pani położna która się tymi sprawami zajmuje wypytała się o moje intencje co do płci dziecka, oby na ten moment cała historia ma swój w miare ukojony koniec ale to nie łatwe i tak.
Pozdrawiam Was serdecznie, jka będę już miał inne wieści napiszę na forum, może i mi uda się zwalczyć zadrzewiały system.
Odpowiedz
#5
Witam!
Dwa dni temu byłam w USC i zapomniałam się umówić, bo długo czekałam, aż USC z miejsca gdzie się rodziłam, przyśle mi akt mojego urodzenia, dopiero po interwencji mail\'em do Kancelarii w tamtym mieście, Akt został wysłany, nawet dogadałam się z rejonowym listonoszem i dzwonił że list już jest więc na ulicy odebrałam i pojechałam do urzędu i też bez problemu, chylę czoła tym Urzędnikom, co dalej hym chciałam wystąpić o urlop, ale Pani z kadr powiedziała, że nie można - o tym wcześniej pisałam , zatem wczoraj byłam w PIP i tam rozłożono ręce , na co mam się powołać jaki artykuł.
Możecie mi podesłać wzory wniosku jaki wystosowałyście do pracodawcy?.
Zwolnienie kończy się mi 30 kwietnia nie mam już sił na tego typu potyczki całe zwolnienie jeżdżę od lekarzy do urzędów i już fizycznie nie wyrabiam ,
Wczoraj byłam również w zakładzie pogrzebowym ... Na dniach odbędzie się pogrzeb...
Zostawię mail:
cottee33@gmail.com
Odpowiedz
#6
Tu znajdziesz odpowiedź:
https://www.poronienie.pl/forum/showthre...#pid158536
Powodzenia.
Odpowiedz
#7
Dziękuję:*
Odpowiedz
#8
Złożyłam wniosek do firmy o urlop e mailem i wysłałam dokumenty pocztą za potwierdzeniem odbioru, odzewu nie ma...
Dziś byłam na grobie Martwo narodzonych Dzieci nic nie odda żaden urlop ani zwrot pieniędzy po prostu siedziałam i beczałam i końca by nie było i tak ciężko mi było stamtąd odejść...
Dlaczego? Czemu to my musimy tego doświadczać co jest nie tak ze mną że kolejny czas w życiu musi być taki?
Odpowiedz
#9
Poczta z potwierdzeniem odbioru potrafi iść nawet tydzień (w tym samym mieście) więc musisz cierpliwie czekać, ewentualnie dzwonić za jakiś czas do kadr. Mam nadzieję że to już koniec Twojej walki z kadrami. To ważne, że domagasz się swoich praw - także dla innych kobiet które kiedyś będą w Twojej sytuacji. Oczywiście żaden urlop czy odszkodowanie nie zwróci nam dzieci i nie złagodzi bólu, ewentualnie da trochę czasu by móc płakać. Ja płakałam strasznie dużo, nawet kilka miesięcy po, do dziś czasem płaczę. I niestety odpowiedzi na wiele pytań nawet teraz nie mam, tragedie chyba po prostu się zdarzają bez żadnej logiki i sensu. Życzę dużo sił, jakby co to pisz tu lub na GG.
Odpowiedz
#10
Dziękuję za odpowiedz!
Może to niewłaściwe miejsce na te tematy ale właśnie odkąd walczę z kadrami mam w myślach los innych kobiet oby ich jak najmniej a nawet żadna nie musiała już tego przechodzić. Jednakże jeśli komuś będę mogła pomóc przejść tę drogę służę pomocą.
Odpowiedz
#11
Mam dylemat
Czy w wypadku kiedy złożyłam wniosek o urlop muszę iść do pracy i czekać na ich decyzję?
Kadry do mnie piszą co z dniem dzisiejszym - otóż miałam iść do lekarza ale miałam takie zawroty głowy że nie dałam rady
idę jutro i będę miała zwolnienie
Ale wydawało się mi że w tym momencie nie muszę już chodzić do pracy na czym to polega
Proszę o szybką pomoc
Odpowiedz
#12
nie idź do pracy, od momentu smierci dziecka masz zagwarantowany urlop macierzyński-dodatkowo skoro złosiłaś chęć jego wzięcia tym bardziej nie idź do pracy, bo Ci ten urlop przepadnie. Oni tak Cię straszą na Twoją niekorzyść
Odpowiedz
#13
Pomocy dzwonili z kadr i twierdzą że ZUS nie uznaje takiego urlopu - mieszkam w Warszawie i wiem że niestety śa kobiety dotknięte tym samym i ich firmy uznają tegoż typu urlopy nie mam już siły i nie wiem jak dalej trwać . Od poronienia nie mam dnia by zwyczajnie dychnąć albo szpital albo lekarz albo cmentarz a dzisiaj jeszcze to.
Ryczę i to jak...
Odpowiedz
#14
Poproś o odmowę na piśmie z podaniem odpowiednich przepisów.
Złożyłaś wniosek na piśmie i na piśmie muszą Ci odpowiedzieć.

Tak mi przykro, że musisz przez to przechodzić.
Odpowiedz
#15
Witam!
Tak też zrobiłam - poprosiłam o odmowę na piśmie.
Jeśli ją dostanę co dalej? Czy mam pisać odwołanie? Jeśli tak to w jaki sposób?
Czy może ktoś mi doradzić?
Odpowiedz
#16
Zadzwoń do IP-inspekcji pracy
Odpowiedz
#17
Firma proponuje mi \"pomoc\" .. Czyli załatwienie urlopu wypoczynkowego przy czym chce sie zwrócić z pismem do ZUSu o zasadność tegoż typu zwolnienia urlopu . Chcą pomóc masakra..
byłam w IP przed wszystkim i nie wiedzieli jak mi pomóc uznali że urlop się należy po 16 tyg..
dół..
żyjemy w zagmatwanym państwie bezprawia
a ja zamiast od miesiąca zbierać siły muszę znowu iść do lekarza po \"odpowiednie zaświadczenie..\" i rozdrapywać i gadać o tym i błagać jak jakiś nie wiem przestępca o swoją godność wysiadam .. do tego jeszcze oh szkoda słow sama jestem i to boli jak nie wiem co
Odpowiedz
#18
i jest tak pusto
Odpowiedz
#19
Witam!
Dziś rano dzwoniłam na warszawską infolinię zusu i tam potwierdzono że należy mi się urlop. Zadzwoniłam do firmy do kadr podałam nr tel i po pół godziny odwonili że rzeczywiście mam rację ale i tak będą stosowali pismo do zusu w celu potwierdzenia pisemnego , Jeszcze robotę za nich zrobiłam że wyciągnęłam info-Renata miałaś rację chcą \"zastraszyć\"... porażka .. tyle szarpaniny ale warto bo może ktoś w tak przykrych okolicznościach trafi tu na forum i będzie szukać pomocy. Bezwzględnie jak nie wiem co należy się urlop!! Posiadając akt \"Martwo urodzonego dziecka\" .....ale wiem że jak wrócę do pracy to będzie na mnie czekać wypowiedzenie ale dla mojej dzidzi warto ! Nikt nie będzie podważał czy to był płód czy zarodek czy dziecko! Dla mnie to była osoba już od pierwszego testu i nikt mi nie zabierze tego!
W moim sercu jest ta istotka i będzie na zawsze!
Odpowiedz
#20
dushak po cichu trzymałam za Ciebie kciuki, żeby Ci się udało. I się udalo. Oni chcieli Cię zastraszyć, nic więcej. Miałam to samo i wywalczyłam-walczyłam prawie miesiąc. Gratuluję Ci Smile
Odpowiedz
#21
Taka walka nic nie znaczy póty co jutro jadę do lekarza po kolejne zwolnienie co by firma sie nie doczepiła bo jak rozumiem ich to skierowanie pisma do zusu łączy się z dalszym ich jak to mówią sprzeczną opinią o zasadności mojego urlopu- co to za urlop gdzie czas na dojście do równowagi jak cały czas trzeba się szrpać?;(. Prawo jest jedno i nie ma znaczenia raczej w którym tygodniu dniu godzinie traci się swoje szczęście. Robi się dla zwierząt hapeningi że zwierze to osoba że karp przed świętami ma mieć humanitarne warunki, a jakże i ja się pod tym podpisuję .
Moje dziecko miało bijące serce które widziałam 23 kwietnia br ono było ale z jakiś przyczyn po 5 dniach odeszło. Wszystko na opak . tak mi przykro, że mamy tak niejednolite prawo, nie wiem co z sobą robić czuję się wyzuta, gorsza, ośmieszona, a powinnam mieć prawo do smutku do żalu i ciszy i spokoju tego nie mam. Po raz kolejny życie mnie podniosło ale upadek był za bolesny...
Nie wiem co dalej z sobą robić...
Odpowiedz
#22
Witam
W dniu wczorajszym otrzymałam oficjalne pismo z ZUSu przyznające mi świadczenie.
Walka zakończona (?) z firmą kończy się mi też urlop macierzyński jutro cały ten czas podczas urlopu musiałam udowadniać firmie że działam zgodnie z prawem oni żądali ode mnie zaświadczeń kiedy nastąpiło poronienie ile czasu trwała ciąża 3 krotnie wysyłali mnie do lekarza po zaświadczenie o poronieniu mimo iż dostali scan wypisu ze szpitala za mało to było.
Boli mnie gdzies tam w środku że tak to się potoczyło że nie było czasu na zapomnienie na chwilę szacunku czy oddechu...
Ale cóż udało się
Co dalej będzie - nie wiem ...
Pozdrawiam was wszystkie Mamy Aniołkowe
Dzis jadę na cmentarz zapalę znicze dla Weroniki i dla Waszych Dzieci
Odpowiedz
#23
Witam . Kilka dni temu przeżyłam ten koszmar co Wy wszystkie . Mój dzidziuś zmarł w 11 tygodniu ciąży... To dla mnie ogromna tragedia i strata ... zresztą przeżyłyście to więc mnie rozumiecie .. W szpitalu zabieg , kolejne papierki do podpisania , na drugi dzień do domu - nikt nic nie mówił a ja w szoku o nic nie pytałam . Dopiero po wyjściu ze szpitala dowiedziałam się że przysługuje mi 8-tygodniowy urlop . Wróciłam więc do szpitala po odpowiednie dokumenty . Lekarz , który przeprowadzał zabieg w szorstki dość sposób powiedział że przepisy są kontrowersyjne , że on mi żadnego dokumentu nie da , że mogę iść jak się upieram do zakładu histopatologicznego itd... Nie poszłam ... Po tym wszystkim co przeszłam nie miałam ani siły ani ochoty opowiadać kolejnym obcym osobom o co mi chodzi o prosić o papiery ... Nie dostanę tego urlopu , mój dzidziuś nie będzie zarejestrowany w usc - będzie w moim sercu na zawsze .... A tych bezdusznych lekarzy i urzędników to niech coś trafi ... Pozdrawiam Was wszystkie Aniołkowe Mamy
Odpowiedz
#24
Przykro mi Kochana
To jest bardzo trudne kiedy dziecko umiera.
Daj mu imię, będzie Twoim największym skarbem jak moje jest dla mnie.
Ja cały urlop walczyłam z biurokracją , w sumie ciężko było ale warto było , choćby po to aby uświadomić innym że takie prawo istnieje.
W międzyczasie kiedy ubiegałam się o urlop rozmawiałam z lekarzem - internistą który powiedział że mogę nawet do 8 tyg po poronieniu być na zwolnieniu lekarskim od ginekologa.
Pierwszy miesiąc przedkładałam zwolnienia potem kiedy ZUS mi potwierdził słuszność oznajmiłam w kadrach że zwolnienia nie da mi lekarz gdyż przysługują mi inne świadczenia.
Co do wizyty u lekarza który wykonał zabieg
ile to dni temu było
Jeśli jest to jeszcze 3 dzień po to możesz - masz prawo domagać wydania dokumentacji, a jęśli byłaś 3 dnia po i lekarz odmówił Ci wydania dokumentacji to złóż skargę do dyrektora szpitala

Gwiazdka * dla Twojego Aniołka
Jak będziesz chciała się wypłakać napisz
Możesz zadzwonić
Jest też fundacja dane znajdziesz pod adresem http://bydalejisc.org.pl/
Znajdziesz tam fachowców, napisz do nich
Mów o tym jak najwięcej płacz krzycz kiedy tylko poczujesz że masz taką potrzebę
Odpowiedz
#25
sylweska nie przejmuj się 3 dniami póżniej też się da, pisz od razu do dyrekcji szpitala, zajżyj na mój wątek, trochę niżej niż ten, zakładała Małgosia.

Zakład histopatologii nie wystawi Ci dokumentów bo to ma zrobić lekarz !

Ale zadzwoń i zapytaj, czy po badaniach będziesz mogła odebrać ciałko, ja dzwoniłam dopiero po miesiącu jak dostałam badania, ale było jeszcze, poprosiłam, żeby z nim nic nie robili, że odbiorę do pochowania (z tym akurat nie było problemu, bo zakład za pokwitowaniem oddawał i nawet ni etrzeba było załatwiać tego przez zakład pogrzebowy) jak tylko załatwię dokumenty. Teraz prawnie są dwie możliwości albo rejestracja w USC i wszystki eprzysługujące świadczenia, albo tylko odebrani eciałka z zaświadczeniem do pogrzebu.


Walcz o rejestrację. Pisma z przepisy z Zus-u też mam.

I jeszcze duzo sił, bardzo współczuję ...

Odezwij się to pomogę ile będe mogła, ja Małą straciłam we wrześniu chowałam w grudniu, lada dzień jak tylko przyjdą pieniądze z Zus-u stawiamy pomniczek.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości