puste jajo płodowe, kostki parafinowe - a gdzie dziecko?
#26
dziękuję Słowianka, piękny ten cytat ... i taki głęboki ...


pozdrawiam
Odpowiedz
#27
Dziewczyny powiedzcie mi proszę jak starc sie o wydanie kostek parafinowych. w listopadzie wykryta u mnie ciąże pozamaciczną i ją usunięto, trudno mi sobie z tym poradzić, i gdzyym mogła pochować te szczątki moze byłoby łątwiej.

Nie chę aktu urodzenia ani osobnego grobu, wymysliłam, że zamówię malutką urnę z wyrytym obrazkiem aniołka i złożę ją na grobię teścia, niech leży z dziadkiem.
Tylko nie wiem jak się zabrać do wydobycia ich z zakłądu patomorfologii, pomóżcie prosze
Odpowiedz
#28
Zadzwoń tam i zapytaj, tak po prostu. Mi wydali ciałko Małej ( wszystko co dostali ze szpitala do badań) tylko po podpisaniu dokumentu, że moje i zabieram. Standardowo imi enazwisko numer dowodu... Od pażdziernika są przepisy pozwalające dostać dokument do pochowania bez aktu urodzenia, gdyby spotrzebowała na cmentarzu, ale niebardzo wiem jak to działa, mogę znaleźć.
Ja dzwoniłam po miesiącu od śmierci, do zakładu histopatologii, pochowałam po trzech, ale najłatwiej było odebrać ciałko. Też kupiłam urnę, białą metalową, i do urny symbolocznie szatkę jak do chrztu, tylko bez z chaftu okolicznościowego za to z medalikiem : )

Pozdrawiam, pytaj jak jeszcze coś potrzebujesz
Odpowiedz
#29
Dzięki , u mnie juz mięło trochę czasu, nie wiedziałam że tak można, , ale od razu mi lepiej. teraz tylko musze przekonać męża do tego. jak wiecie coś wiecej to piszcie.
Odpowiedz
#30
przeczytałam ten watek i płakałam. Ja straciłam Maluszka 7 lat temu: nie dano mi nic: ani ciała ani dokumentów, okłamano że nie można że prokurator musi wyrazić zgode... Lekarz stwierdził \"puste jajo płodowe w dn 04.12.2005\" a 30.11.2005. byłam na usg i słyszałam jak bije serduszko dzieciątka. Rozumiecie 4 dni wcześniej widziałam dziecko a potem mi wciskali że to puste jajo płodowe!! Bardzo żal mi że za mało walczyłam: rozmowa z ordynatorem, 3 pisma do szpitala, rozmowa z dyrektorem i lekarzem i ...i nicSad Bardzo boli!!!
Odpowiedz
#31
mamakasia - spróbuj!!!

Nie miej do siebie pretensji, te 7 lat temu zrobiłaś bardzo dużo! Zrobiłaś wszystko, co mogłaś wtedy. Nie odpowiadasz za głupotę lub wyraźnie złą wolę innych. To co piszesz - te rozmowy w szpitalu, pisma... wiem i pamiętam jak to wyczerpuje fizycznie i psychicznie. Ja wracałam ze szpitala \"zdechła\".

A teraz spróbuj z tymi kostkami parafinowymi. Zakład histopat. przechowuje je długo 10-20 lat. Kostki to Twoja własność, możesz odebrać; w zakł. zostają tylko tzw. szkiełka z pobranymi z kostek fragmentami, wybarwionymi i przebadanymi, to do dokumentacji zakładu. Ja napisałam podanie, że odbieram kostki po poronieniu, ile sztuk, i że nie będę rościć z tego tytułu pretensji do zakładu histop. w przyszłości. Nie podałam przyczyny odbioru, tylko w rozmowie padło pytanie czy do dalszych badań czy do pochówku? Potem wysłałam do Poznania (www.genesis-genetyka.pl ) do badań. Po kilku tyg. był wynik (płeć), kostki odesłane do domu kurierem. Koszt ok. 400 - 500 zł
Z tym wynikiem i podaniem, że traktując kostki jako szczątki naszego dziecka chcemy dokonać pochówku znów do szpitala. Zależało mi na dokumentach do pochówku. I udało się, choć nie tak łatwo. Wg pol. prawa można chować nie tylko ciało ale też szczątki.
Z tego co piszesz to miałaś USG wcześniejsze gdzie Marysia jeszcze żyła i biło Jej serduszko.- załącz to koniecznie, może jest jeszcze jakiś inny ślad w dokumentacji med.
A może w samych kostkach będzie ciałko Małej czy choć jakieś szczątki? Możesz to sprawdzić też w innym zakł. histop.

Potem można ubiegać się o kartę zgonu, to do pochówku potrzebne. Akt zgonu ( metryka z adnotacją o martwym narodzeniu) nie jest u takich jak nasze Maluszków konieczny.

Odwagi! Pozdrawiam Cię
Odpowiedz
#32
Berta79 - współczuję Wam straty Dziecka.

Kostki parafinowe są w zakładzie hispatologicznym z którym ma podpisaną umowę szpital w jakim miałaś zabieg. Często jest na terenie szpitala, a czasem -tak było u mnie - jest to jednostka na zewnątrz, prywatna. Ja dzięki temu nie musiałam pisać o wydanie kostek do szpitala, tylko do prywatnego zakł. Właściciel b. uprzejmy nie robił żadnych problemów. Potrzebne było tylko podanie. W sumie b. szybko wydali mi te kostki. Robiłam dodatkowo badanie płci prywatnie w Poznaniu. Ale jeśli masz jakieś badanie usg potwierdzające że Dziecko było w Tobie, żyło, zarys zarodka to nie powinno być problemu. Szpital powinien wystawić 1. kartę zgonu albo 2. kartę zgonu i dokumenty do wyrobienia metryki w USC dla dziecka martwo narodzonego. Mając samą kartę zgonu można oficjalnie pochować przez zakład pogrzebowy.

Dla mnie pochowanie synka było wielką ulgą.
W Boże Narodzenie minął rok od śmierci... Tęsknię i wspominam Go często, ale już ze spokojem.

Pozdrawiam Cię, dużo sił.
Odpowiedz
#33
dziewczyny, chciałam napisać i się pochwalić... ale nawet nie chcą mi wydać kostek parafinowych bo twierdzą że są właśnością zakładu z uwagi na nieodtwarzalność materiału!!!! Mam im udowodnić że da się z tego co mają określić płeć dziecka to wtedy moze Pani profesor się zgodzi - paranoja jakaś!! Jestem w tym sama, mój mąż nie wie co robie. Nie chce mu mówić bo myśle że on mi nie pomoże... kiedyś mi nie pomół, nie miał siły, było to dla niego za trudne!!!
Odpowiedz
#34
napisz albo zadzwoń do labolatorium genesis, albo najpierw zadzwoń i zapytaj a potem umów się na mila, żeby mieć podkładkę datej pani profesor...
ja pisałam do Wrocławia, Słowianka do Paznania, jak chcesz to podam Ci bezpośredniego maila do pana, który mi odpowiadał, jak Ci potwierdzą, że podejmą się badan, to odbierzesz kostki, a czy zrobisz badania, i czy da się potwierdzić płeć to już zupełnie inna sprawa, bo faktyczne może się nie udać okreslić płci, ale nie pamiętam od czego to zależy, ale badania zrobią..tak mi się wydaje...
Odpowiedz
#35
marzewo podaj mi tego maila. Wysłałam maila do zakładu histopatol. że Genesis podejmie się badania i zapadła dłuuuga cisza.
Odpowiedz
#36
l.laczmanski@gene-sys.pl to jest do wracławia, jak napisałam na kontaktowy, to ten pan mi odpowiadał na pytania
Odpowiedz
#37
chciałam napisać tylko tyle dla dzewczyn które zajrzą do tego watku: poroniłam i szpital napisał mi w odmowie wydania pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka że był prak płody tzw. puste jajo płodowe. Wysłałam kostki parafinowe do Genesis i dzwonili że jest kosmówka i ustalą płeć dziecka. Mam czekać 10 dni. Wydali mi kostki w zakładzie patomorfologi jak podpisalam zgode na wypożyczenie i przesłałam maila z Genesis że się podejmą badań genetycznych.
Odpowiedz
#38
@mamakasia, jak u Ciebie prawa się zakończyła? Wczoraj czytałam Twoje wpisy sprzed 7 lat, dziś czytam aktualne... Przeżywam teraz to samo.
Odpowiedz
#39
Olu właśnie ma iść do szpitala pismo z załączonymi wynikami badań genetycznych, musimy poczekać na odpowiedź.... mam nadzieję, że teraz wszystko już pójdzie dobrze i mocno trzymam kciuki...

Bardzo współczuję Ci straty...
Odpowiedz
#40
Ola, bardzo Ci współczuje... Zrób co możesz i co chcesz zrobić. Kiedy stwierdzają brak zarodka jest trudno bo to tak dla nich jakby go nie było... Dziecko było pod sercem mamy tylko że było maleńkie ! U mnie potwierdziły to naukowo badania genetyczne - mam synka w niebie. To trudne bo z mężem myslelismy że to Marysia a wyszedł w badaniach Karol. Chce zarejestrować maluszka w usc, zawsze tego chciałam. Zrób co chcesz i co możesz.
Odpowiedz
#41
Witam, tak bardzo cieszyłam się, że jestem w ciaży, ale wczoraj okazało się, że nie nosze w sobie dziecka... Puste jajo płodowe - jak to określił lekarz podczas pierwszego USG. Raczej się nade mną nie rozczulał, tylko kazał wybrać, czy usuwamy chirurgicznie, czy czekamy, aż organizm sam je wydali. Jetsem załamana, nei wiem co mam robić, te \"zabiegi chirurgiczne\" źle mi się koajrzą, ale z drugiej strony czkekać na poronienie? Nie wiem co robić, czytam różne informacje na ten temat.. tu piszą http://www.ukladu-rozrodczego.choroby.bi...jo+plodowe żeby poczekać albo wziać leki... sama nie wiemm, prosze o pomoc
Odpowiedz
#42
Poczekaj jeszcze z decyzją i przeczytaj ten temat, jak najspokojniej, jak najwolniej https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=3797. Postaraj się zastanowić, choć to niełatwe.
W tamtym temacie popytaj o szczegóły w razie potrzeby, bo ten, w którym zadałaś pytanie teraz, dotyczy już zagadnień prawniczych, a nie medycznych. Potem przeniosę także tego posta do niego.
Odpowiedz
#43
Dziękuję za odpowiedź, przepraszam nei zwróciłam uwagi, że to temat prawniczy. Przeczytam temat, który mi Pani podsunęła, choć już widzę, że to nei bedzie łatwe...
Odpowiedz
#44
Chcę byś najpierw przeczytała, bo będzie Wam łatwej rozmawiać, gdybyś miała jakieś pytania potem bliższe. Będzie Ci też łatwiej podjąć decyzję, poczujesz się nieco pewniej, będziesz mieć więcej rozeznania w tym, że różne kobiety naprawdę różnie przechodzą i różnie odbierają metody proponowane przez lekarza. Dlatego warto, byś się zetknęła z tymi reakcjami i opisami przeżyć - to może Ci pomóc rozeznać się w tym, co byłoby najlepsze dla Ciebie i co jesteś w stanie udźwignąć. To prawda, że to nie jest łatwe, ale jestem przekonana, że lepiej, byś nie podejmowała decyzji całkiem w ciemno.

Nie zwracaj się do mnie tak oficjalnie, to nie jest konieczne. Na forach zwyczajowo zwracamy się do siebie per Ty, Nickiem (pseudonimem) lub imieniem, jeśli rozmówca zdradził swoje, chyba że na konkretnym forum panuje inna zasada - zwykle z jakiegoś oficjalnego powodu. U nas nie ma takiej potrzeby, nie warto tworzyć między nami dodatkowego dystansu, tym bardziej gdy rozmawiamy o rzeczach tak osobistych, intymnych.
Odpowiedz
#45
Mam nadzieje, że to odpowiedni temat.
Dzwoniłam przed chwilką do diagnostyki mikroskopowej, gdzie badany był mój materiał po poronieniu. Chcę odebrać kostki parafinowe. Pani z którą rozmawiałam oznajmiła mi, że aby wypożyczyć je potrzebuje mieć pismo z potwierdzeniem, że ktoś podejmie się dalszych badań.
Czy aby na pewno? Byłam przekonana, że to moja własność i będę mogła je odebrać bez utrudnień.
Zakładając, że uda się je wypożyczyć to po badaniach mam je oddać?
Chciałam je pochować
Odpowiedz
#46
Kostki możesz wypożyczyć i musisz oddać. W celu pochowania musisz mieć świstek ze szpitala i tylko firma pogrzebowa może wówczas odebrać kostki. Procedury...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości