Proszę o pomoc - czy warto walczyć?
#26
proszę pytać poprzez e-mail który podaję powyżej.
na tyle na ile czas pozwolił mi się zorientować w zagadnieniach tutaj poruszanych ta dyskusja tutaj nie ma sensu ponieważ tu na tym forum jedynie słuszna jest opcja badania genetycznego na koszt rodziców.
Odpowiedz
#27
Nie, nie jest to jedyna opcja Wink można ew. zasugerować uprawdopodobnienie płci. Wink
A na poważnie - może jednak jakaś sugestia? wszystkim się przyda. Może taka, żeby zażądać od szpitala podstawy prawnej, na podstawie której zrzuca na rodziców konieczność zrobienia badań na ich koszt?
Odpowiedz
#28
a skad takie wnioski?

jesli powiesz nam jakie sa inne mozliwosci, jak mozna inaczej to zalatwic to na pewno wiele osob z tego skorzysta.
szkoda by bylo trzymac wiedze tylko dla siebie.
na forum wiecej osob ma szanse zobaczyc, przeczytac, dotrzec.
twoj wpis z mailem nie kazdy \'odkopie\' a tym samym nie kazdy co ciebie dotrze.

BiPi... myslisz chyba o tym co ja...
Odpowiedz
#29
Cytat:[autor cytatu=PiBi]
Nie, nie jest to jedyna opcja Wink można ew. zasugerować uprawdopodobnienie płci. Wink
czyli proponujesz zasugerować szpitalowi uprawdopodobnienie płci w miejsce żądania dostarczenia do szpitala gotowego wyniku genetycznego określenia płci? czyli domyślnie definiujesz pozycję rodziców wobec szpitala jako proszących o litość petentów skazanych na łaskę i niełaskę wszechwładnego personelu szpitalnego.

stąd właśnie pozwalam sobie zauważyć, że to forum propaguje \"jedynie słuszną\" linię badania genetycznego na koszt rodziców.

a głupie uśmieszki służące ilustracji zagadnienia które jest dyskutowane pozostawię bez komentarza.
mogą one jedynie pozwolić czytającym to forum rodzicom wyciągnąć wnioski co do tego czy tutaj tak naprawdę chodzi o pomoc szukającym pomocy czy może jedynie np. o dostarczanie klientów firmom wykonującym płatne badania genetyczne.
Odpowiedz
#30
ikowal, nie do końca jesteś zorientowany w treści forum, skoro tylko jedną opcję dostrzegasz.
A skoro nie wiesz, skąd miałbyś to wiedzieć, że droga sądowa jest najlepsza dla rodziców (czyli, że jest skuteczna, że nie rozciągnięta w czasie na lata etc.) to dlaczego chcesz na innych robić ten eksperyment? Może słuszniej byłoby napisać wprost, że proponujesz próbować czegoś, o czym nie wiadomo, czy na sukces skazane czy na porażkę?
Odpowiedz
#31
ikowal, byli tu też tacy na \"i\" którzy sugerowali, że chodzi tu jedynie o 1%.
Każdy widzi, co chce.
Odpowiedz
#32
droga sądowa? raczysz sobie żartować?
na drogę sądową można wejść po wyczerpaniu wszystkich innych możliwości w ramach obowiązującego prawa.
przynajmniej ja się trzymam tej zasady.
sądząc z tego co piszesz, najwyraźniej zamiast oddać zepsute radio do reklamacji od razu biegniesz z pozwem do sądu.
Odpowiedz
#33
ikowal, tylko na jakiej postawie twierdzisz, że na pewno nie droga sądowa, że w ogóle jakaś konkretna droga, skoro piszesz, że nie możesz tego wiedzieć? Czyli zakładasz, że tak ma być, że tak być powinno ale nie możesz rodzicom po stracie powiedzieć, co ich czeka, jeśli postąpią wedle Twoich wytycznych?


Cytat:[autor cytatu=ikowal]
sądząc z tego co piszesz, najwyraźniej zamiast oddać zepsute radio do reklamacji od razu biegniesz z pozwem do sądu.
Cytat:[autor cytatu=masaiimara]
to się można kolegi zapytać, co to wydał je na durne radio samochodowe. A Ty uważasz, że przepłacił.
Jakoś to radio się uczepiło ostatnio dyskusji...
Odpowiedz
#34
Cytat:Czyli zakładasz, że tak ma być, że tak być powinno ale nie możesz rodzicom po stracie powiedzieć, co ich czeka, jeśli postąpią wedle Twoich wytycznych?
z pewnością nie czeka ich od razu na samym początku wydatek 600-800zł na badanie genetyczne, a co najwyżej koszt znaczka pocztowego na jedno pismo wysłane do szpitala.
Odpowiedz
#35
ikowal nie mozesz nam po prostu powiedziec o co chodzi? bez zgadywania i przepychanek slownych?
Odpowiedz
#36
Cytat:[autor cytatu=ikowal]
z pewnością nie czeka ich od razu na samym początku wydatek 600-800zł na badanie genetyczne, a co najwyżej koszt znaczka pocztowego na jedno pismo wysłane do szpitala.
To z pewnością. Pytanie, co czeka ich dalej. Bo nie każdy jest gotów pójść w nieznane krótko po poronieniu. Ale ktoś może chcieć, więc faktycznie kontakt z Tobą może być jakąś opcją.
Odpowiedz
#37
Cytat:ikowal nie mozesz nam po prostu powiedziec o co chodzi? bez zgadywania i przepychanek slownych?
niestety nie. nie tutaj. nie jest moją intencją przeszkadzać wam tutaj w sprawnie przebiegającej (nawet jeśli prowadzonej przypadkowo i nieświadomie) akcji popularyzowania płatnych badań genetycznych wykonywanych przez komercyjne firmy jako jedynie skuteczną receptę na rejestrację martwego urodzenia w Urzędzie Stanu Cywilnego w sytuacji gdy szpital strzela focha i nie chce wpisać płci bo uważa że jest \"nieznana\".

a rodzice zainteresowani uzyskaniem informacji i szukający pomocy w wyegzekwowaniu od szpitala tego, co im się prawnie należy, mogą pisać na podany wcześniej e-mail.
zresztą jest on opublikowany w moim opisie użytkownika.
Odpowiedz
#38
Warto jednak chyba dodać, że Twoją receptę trudno uznać za drugą skuteczną. Bo na razie nic o jej skuteczności nam nie wiadomo, prawda?
Odpowiedz
#39
Następny miły osobnik na \"i\"....
Odpowiedz
#40
Nie następny.

Żeby nie było, że nie jestem tego świadoma.
Odpowiedz
#41
Dorota7 oczywiście zrobisz jak zechcesz, jednak moim zdaniem wspólnie na łamach forum szybciej wypracuje się skuteczny sposób działania, forum przegląda nie jeden prawnik albo rodzic, który już pewien etap przeszedł i pewnie chętnie podzieli się spostrzeżeniami.
Droga będzie długa i nie wiadomo, czy na końcu znajdzie się szczęśliwy finał, to mówię od razu ale jeżeli jesteś gotowa walczyć to wypróbujemy dostępne środki prawne.
W tym wszystkim trzeba mieć na uwadze, że roszczenia o wypłatę zasiłku pogrzebowego i macierzyńskiego przedawniają się, co oznacza, że możemy nie zdążyć \"przymusić\" szpitala do ustalenia płci na ich koszt. Nie wiem, czy chciałabyś żądać tego rodzaju świadczeń i nie musisz odpowiadać, jednak z góry uprzedzam, że podejście organów do tego, czy niezgłoszenie roszczeń w terminie nastąpiło z przyczyn niezależnych od ubezpieczonego może być różne, ale to już zupełnie inna historia.
Odpowiedz
#42
Cytat:[autor cytatu=ikowal]
a głupie uśmieszki służące ilustracji zagadnienia które jest dyskutowane pozostawię bez komentarza.
mogą one jedynie pozwolić czytającym to forum rodzicom wyciągnąć wnioski co do tego czy tutaj tak naprawdę chodzi o pomoc szukającym pomocy czy może jedynie np. o dostarczanie klientów firmom wykonującym płatne badania genetyczne.
Ikowal, ale wiemy doskonale, o co chodzi, czyż nie? Może napiszesz, jaką odpowiedź na ową \"podstawę prawną\" uzyskałeś od szpitala i co z nią zrobiłeś? Może pokażesz odpowiedzi do wszystkich Twoich pism, które wystosowałeś. Może przejdziesz przez CAŁĄ drogę sądową aż do jakiegoś efektu i wtedy powiesz, że jesteś skuteczny, ZAMIAST atakować TO forum.
Odpowiedz
#43
Jakąkolwiek udowadnialnie (jest taki wyraz?) nie będącą ślepym zaułkiem, skuteczną drogę do oczekiwanego efektu.
Odpowiedz
#44
Cytat:[autor cytatu=MonaL]
W tym wszystkim trzeba mieć na uwadze, że roszczenia o wypłatę zasiłku pogrzebowego i macierzyńskiego przedawniają się, co oznacza, że możemy nie zdążyć \"przymusić\" szpitala do ustalenia płci na ich koszt. Nie wiem, czy chciałabyś żądać tego rodzaju świadczeń i nie musisz odpowiadać, jednak z góry uprzedzam, że podejście organów do tego, czy niezgłoszenie roszczeń w terminie nastąpiło z przyczyn niezależnych od ubezpieczonego może być różne, ale to już zupełnie inna historia.

A czy wstąpienie na drogę sądową w sprawie wystawienia kompletnego Pisemnego Zgłoszenia Urodzenia Dziecka zawiesiłoby lub przerwałoby bieg przedawnienia dla składania wniosków o świadczenia, dla których rejestracja jest niezbędna?
Odpowiedz
#45
Moim zdaniem automatycznie nie, podobny problem był już rozpatrywany przez Sąd Najwyższy tylko w kontekście podlegania ubezpieczeniu, gdzie dopiero po ustaleniu, że kobieta podlegała ubezpieczeniu społecznemu wystąpiła do ZUS o zasiłek macierzyński, niestety Sąd uznał, że nastąpiło przedawnienie, a taki przypadek to nie jest niezgłoszenie roszczenia z przyczyn niezależnych od ubezpieczonej.
Żeby zatem uniknąć przedawnienia należałoby złożyć wniosek o przyznanie zasiłku przed upływem terminu przedawnienia, wtedy ZUS odmówi jego przyznania, a wówczas można odwołać się do sądu, ewentualnie zawiesi postępowanie.
Samo załatwianie sprawy aktu urodzenia, nawet przed sądem nie spowoduje moim zdaniem zawieszenia albo przerwania biegu przedawnienia w sprawie zasiłku macierzyńskiego (bez jednoczesnego wystąpienia z wnioskiem o jego wypłatę w przewidzianym przepisami terminie- w ciągu 6 miesięcy od ostatniego dnia okresu, za który zasiłek przysługuje).
Odpowiedz
#46
Cytat:[autor cytatu=PiBi]
Ikowal, ale wiemy doskonale, o co chodzi, czyż nie? Może napiszesz, jaką odpowiedź na ową \"podstawę prawną\" uzyskałeś od szpitala i co z nią zrobiłeś? Może pokażesz odpowiedzi do wszystkich Twoich pism, które wystosowałeś. Może przejdziesz przez CAŁĄ drogę sądową aż do jakiegoś efektu i wtedy powiesz, że jesteś skuteczny, ZAMIAST atakować TO forum.
Szanowna Pani lub Szanowny Panie. Mam wrażenie, że pisze Pani/Pan do mnie jakimś szyfrem. Niestety nie posiadam klucza do tego szyfru. W związku z tym niestety trudno mi się odnieść do powyżej cytowanego tekstu.
Odpowiedz
#47
Cytat:[autor cytatu=MonaL]
Moim zdaniem automatycznie nie, podobny problem był już rozpatrywany przez Sąd Najwyższy tylko w kontekście podlegania ubezpieczeniu, gdzie dopiero po ustaleniu, że kobieta podlegała ubezpieczeniu społecznemu wystąpiła do ZUS o zasiłek macierzyński, niestety Sąd uznał, że nastąpiło przedawnienie, a taki przypadek to nie jest niezgłoszenie roszczenia z przyczyn niezależnych od ubezpieczonej.
Żeby zatem uniknąć przedawnienia należałoby złożyć wniosek o przyznanie zasiłku przed upływem terminu przedawnienia, wtedy ZUS odmówi jego przyznania, a wówczas można odwołać się do sądu, ewentualnie zawiesi postępowanie.
Samo załatwianie sprawy aktu urodzenia, nawet przed sądem nie spowoduje moim zdaniem zawieszenia albo przerwania biegu przedawnienia w sprawie zasiłku macierzyńskiego (bez jednoczesnego wystąpienia z wnioskiem o jego wypłatę w przewidzianym przepisami terminie- w ciągu 6 miesięcy od ostatniego dnia okresu, za który zasiłek przysługuje).

Tego się właśnie także obawiam, bo do podobnych wniosków dochodzę, choć nie mam pewności, czy dobrze interpretuję sytację. Nie jestem prawnikiem, niekiedy jestem w stanie trafnie łapać przepisy, ale to za mało. Jak większość z nas, ale co kilka głów...

To by oznaczało dość patowy scenariusz chyba?
Bo też odnoszę wrażenie, że sprawa musiałaby trafić do sądu w takim wypadku nie w sprawie rejestracji, tylko odwołania od decyzji odmownej ZUS. Ale, do licha, jakim cudem ma się otrzymać tę decyzję choćby i odmowną właśnie, skoro nie dochodzi wcale do złożenia wniosków o zasiłki jeszcze przed rejestracją, a tym bardziej bez niej To przecież błędne koło? Dobrze rozumiem?
Widzę z tego tylko 2 wyjścia, może oba nieefektywne, bo czegoś nie wzięłam pod uwagę.

Pierwsze:
- zapłacić za badania, wcześniej na wszelki wypadek zgłaszając swój sprzeciw wobec takiego wymogu szpitala - z uprzedzeniem, że w razie powzięcia wiedzy o wprowadzeniu przez szpital w błąd (zarówno co do samej konieczności oznaczenia płci badaniami genetycznymi, jak i faktu, że tylko i wyłącznie samodzielnie opłaconymi) będę dochodzić od niego roszczeń o ich zwrot (ewentualnie że i tak będę próbować ich dochodzić, tyle że później, nawet nie mając tej pewności z góry, że mam rację, ponieważ przymuszona biegiem terminów wykonam badania niejako wbrew swojej woli)
- zarejestrować
- dochodzić powyższego zwrotu kosztów badań od szpitala, w razie konieczności w sądzie - tu rozumiem, że na drodze cywilnej?
- w tym wypadku nie ucieka mi urlop i zasiłki, ale nie mam pewności, czy odzyskam pieniądze za badania - jednak przegrana w sądzie wybija mi to z głowy lub wygrana wybija z głowy szpitalowi wreszcie jednoznacznie
- o takim pozwie jeszcze nie słyszałam, więc chyba nikt nie próbował dotąd

Drugie:
- nie zapłacić za badania
- jeszcze bez rejestracji złożyć \"na głupka\" wnioski o zasiłki w ZUS (tylko jak to zrobić, jeśli nie ma się urlopu macierzyńskiego, czyli bez pośrednictwa zakładu pracy, bo przecież ten także odmówi, ale w sumie pewnie daje się złożyć formalnie i najgłupsze wnioski)
- poczekać na decyzję odmowną
- wejść na drogę sądową z ZUS - tu rozumiem, że na drodze administracyjnej?
- w tym wypadku chodzi o zawieszenie lub przerwanie biegu przedawnienia tylko
- ale co jeśli nie dojdzie do rejestracji do czasu rozprawy - to chyba nie wystarczy i czegoś tu i tak brakuje, jednoczesnego pozwu o rejestrację (ściślej o niezgłoszenie do rejestracji lub niekompletne wypełnienie druku, więc tu musiałby być pozwany szpital, nie USC) i także na drodze administracyjnej?
- wyrok byłby uzależniony od drugiej sprawy i zawieszenie lub przerwa biegu przedawnienia by trwało?
- o takim pozwie także jeszcze nie słyszałam, dotąd pozywano samo USC, co jest z góry przegrane i to bezowocnie

Namotałam, mam nadzieję, że w miarę możliwie do wyłapania toku rozumowania. Coś z tego ma rację bytu?


A przepraszam, jest i trzecie wyjście, i czwarte, i piate, i szóste.

Trzecie:
Nie zapłacić i poprzestać na pismach, a w razie braku pozytywnego skutku dość szybko odpuścić, nie zyskując niczego, ale zachowując nieco czasu i nerwów.

Czwarte:
Nie zapłacić i poprzestać na pismach przeciąganych tak długo, aż i tak się prawa przedawnią, więc odpuścić z przymusu i też mieć guzik poza zszarpanymi nerwami i straconym czasem.

Piąte:
Nie zapłacić i odpuścić od razu, więc nie miec nic z uprawnień, bez zmian stanu finansowego, ale zachować najwięcej czasu i nerwów.

Szóste:
Zapłacić i też odpuścić od razu, mieć urlop i zasiłki, ale mniejsze o koszt badań, zachować czas i nerwy.


Dwa przedostatnie mnie nie interesują, bo to dla hecy chyba by było i szkoda zachodu. Dwa ostatnie mamy oblatane już i znane, wiemy jak i dlaczego wielu rodziców je wybiera. Więc pytam o dwa pierwsze, wiadomo, w kontekście, że nie szastamy pismami dla bicia piany i zamanifestowania tylko akademickiego sprzeciwu, a odpuszczenie nie leży w naszym charakterze.
Odpowiedz
#48
Amelio- Myślę, że dotknęłaś właśnie sedna sprawy, to jest albo same sfinansujemy badania w celu otrzymania świadczeń albo możemy walczyć i nic nie osiągnąć (co do pierwszego rozwiązania). Co do skutku w postaci odzyskania sumy wydanej na badania, to tego chyba jeszcze nikt tutaj nie przechodził ale czemu nie...

Problemy jednak dosłownie się mnożą, bo jak wypadnie się z jednego to wpada w drugi.
Co do \"patentowego scenariusza\" i drugiego rozwiązania to myślę, że najpierw należałoby rozpocząć procedurę związaną z uzyskaniem aktu urodzenia i np. na etapie sądowym (zakładam raczej bezczynność szpitala, a więc wojewódzki sąd administracyjny), a przed terminem przedawnienia złożyć wniosek np. o zasiłek macierzyński...
...Ale tu pojawiają się schody, bo zasiłek macierzyński jest takim świadczeniem, którego zadaniem jest zapewnienie środków utrzymania w miejsce utraconych zarobków z powodu powstrzymania się od pracy ze względu na przyjście dziecka na świat, dodatkowo urlop macierzyński przysługuje w wymiarze 8 tygodni po porodzie, jeżeli więc kobieta wróci do pracy a więc faktycznie nie utraci zarobku to brak jest w mojej ocenie podstaw do żądania wypłaty zasiłku macierzyńskiego, mam też wątpliwości, czy pracodawca udzieliłby samego już urlopu na podstawie innej niż akt urodzenia, z drugiej jednak strony urlopu macierzyńskiego nie można się zrzec, a zatem pracodawca ma obowiązek udzielić go pracownicy, która w czasie trwania stosunku pracy urodziła dziecko. Jeżeli zerknie się do komentarzy do art. 180 1 kp to niektórzy komentatorzy stoją na stanowisku, że poród zaczyna się od 22 tygodnia ciąży zgodnie z cytowanym już wielokrotnie rozporządzeniem. W tym kontekście nie dziwię się niektórym sugestiom, by skorzystać ze zwolnienia lekarskiego, jest z tym po prostu mniej zachodu, tylko podstawa wymiaru to nie 100, a 80%, można by ewentualnie zastanowić się żądaniem uzupełnienia tej podstawy po uzyskaniu aktu urodzenia, który do wypłaty zasiłku macierzyńskiego jest konieczny.
hhhmmm może coś jeszcze przyjdzie mi do głowy albo Wam...
Odpowiedz
#49
Możecie mi powiedzieć czy każdy zakład który robi badanie genetyczne w celu okreslenia płci z dostarczonego materiału to czy pobiera opłatę za badanie jeżeli stwierdzi ze nie da sie okreslic płci. Jak to wyglada.
Odpowiedz
#50
Cytat:[autor cytatu=MonaL]
Co do \"patentowego scenariusza\" i drugiego rozwiązania to myślę, że najpierw należałoby rozpocząć procedurę związaną z uzyskaniem aktu urodzenia i np. na etapie sądowym (zakładam raczej bezczynność szpitala, a więc wojewódzki sąd administracyjny), a przed terminem przedawnienia złożyć wniosek np. o zasiłek macierzyński...
...Ale tu pojawiają się schody, bo zasiłek macierzyński jest takim świadczeniem, którego zadaniem jest zapewnienie środków utrzymania w miejsce utraconych zarobków z powodu powstrzymania się od pracy ze względu na przyjście dziecka na świat, dodatkowo urlop macierzyński przysługuje w wymiarze 8 tygodni po porodzie, jeżeli więc kobieta wróci do pracy a więc faktycznie nie utraci zarobku to brak jest w mojej ocenie podstaw do żądania wypłaty zasiłku macierzyńskiego
(...)
W tym kontekście nie dziwię się niektórym sugestiom, by skorzystać ze zwolnienia lekarskiego, jest z tym po prostu mniej zachodu, tylko podstawa wymiaru to nie 100, a 80%, można by ewentualnie zastanowić się żądaniem uzupełnienia tej podstawy po uzyskaniu aktu urodzenia, który do wypłaty zasiłku macierzyńskiego jest konieczny.

No, to też w tym drugim chyba lepsza kolejność u Ciebie, niż u mnie: najpierw pisma, potem w razie braku zadowalającego efektu pozwanie szpitala na drodze administracyjnej i złożenie wniosków o zasiłki przed upływem terminów. To nawet oba (pozew i wniosek) mogłyby być w dość zbliżonym czasie.

Z sugestią o skorzystanie ze zwolnienia chodzi dokładnie właśnie nie tyle o to, a w każdym razie nie tylko o to, że łatwiej je uzyskać, ale że trwające daje się potem po rejestracji \"zamienić\" na urlop, więc z opóźnieniem, ale jednak na 100% płatne wyrównanie i bodajże jeszcze do czasu pracy czy tam okresów składkowych inaczej wliczane. Natomiast czasu przepracowanego już nie można tak przeliczyć. Takie podejście ma sens głównie wtedy, gdy rejestracja jest w miarę realna do uzyskania, choć będzie opóźniona - wtedy warto pozostawać na przedłużonym zwolnieniu chorobowym i pracy nie świadczyć.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości