odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka
#31
Witajcie jestem tu nowa postanowiłam napisać do was jestem po kolejnej stracie dziecka jest to już trzeci raz myślałam że skoro tyle razy traci ie swoje dziecko że człowiek się jakoś uodparnia że mniej boli i mniej przeżywa niestety wcale tak nie jest wręcz odwrotnie a najbardziej boli fakt że nas źle traktują w szpitalach maja jakieś chore podejście to smutne i żałosne jest My przeżywamy stratę naszych dzieci a oni myślą że to nie wiem wyrwanie zęba czy coś ???!!! :\'(
Krótko napisze coś o sobie Jestem mamą 16stoletniej córki mam obecnie 40 lat zapragnęłam kolejnego dziecka staraliśmy się krótko i od razu zaszłam w ciążę co było dla mnie cudem że tak szybko było to w sierpniu 2008roku niestety radość nie trwała długo straciłam dziecko okazało się na badaniu USG że serduszka nie ma że ciąża obumarła był to 10tc i 5dni a zatrzymała się podobno na 7tc zabieg miałam 26.08.08r.nie chce pisać co przeszłam bo każda kobieta która to przeżyła wie po przeżyciu żałoby zapragnęłam jeszcze raz spróbować myślałam że drugi raz przecież nie może mnie to spotkać -jak się myliłam strasznie znowu zaszłam dość szybko w ciążę byłam w 8tc nawet nie wiem bo ciąża znowu obumarła niby w 6tc i 2 dni na USG a według OM miała być 8tc beta spadła nie wzrosła wynosiła 24000 a po dwóch dniach tylko 24085 więc znowu to samo nie było serduszka zabieg miałam 06.10.09r Po tych traumatycznych przeżyciach robiłam kilka badań i kariotyp męża i mój w genetycznej poradni które wyszły ok i wiele innych też.Jedynie wyszły mi że mam ureo i mykoplazmę wyszły szpitalne bo bardzo oporne na leczenie .Wyleczyliśmy się z mężem.
Nikt mnie nigdy nie informował o moich prawach i o tym co mi wolno w szpitalu ale za drugim razem sama się domagałam swoich praw(podszkolona przez kobiety po stracie na forum aniołkowym) mam zarejestrowane oboje dzieci ale nie miałam pochówku bo nie było co chować to znowu dłuższa sprawa nie chcę pisać bo dużo by mówić . Po wszystkich moich badaniach doszłam do wniosku że muszę spróbować jeszcze raz że teraz powinno być już dobrze.Zaszłam w ciążę teraz we wrześniu byłam szczęśliwa ale i przerażona co dalej będzie czułam się bardzo dobrze w porównaniu z tamtymi ciążami.Ale znowu okazało się w 7tc ze nie ma serduszka i że coś źle się rozwija skierowanie na zabieg na 19.10.11.Stawiłam się do szpitala badania przygotowanie do zaaplikowania tabletek poronnych i co się okazuje na USG pojawiło się serduszko radość strach obawa wszytko na raz byłam w szoku ale i cud myślałam się zdarzył że maluszek walczy że jest serce to cud .........zostałam na obserwacji nadzieja w sercu ..........ale w piątek wyszłam do domu beta ciut spadła lecz mówili ze to nie przesadza o niczym jeszcze miałam stawić się na USG kontrolne w środę 26.ale w pon zaczęłam lekko brudzić pojechałam w nicy do szpitala USG nie wróżyło nic dobrego płacz rozpacz i znowu wszytko na raz.rano na obchodzie znowu nadzieja że serce dalej bije ale nie umieli określić FHR ale pikało na ekranie wszędzie było że zarodek z echem serca ale trudne do określenia FHR beta do kontroli i czekanie ...........niestety w środę na obchodzie okazało się beta spadła już sporo zostałam na czczo i wiadomo jaki miał być koniec dnia zabieg nieunikniony 26.10.11 straciłam swoje kolejne trzecie dziecko o 14.45 byłam strasznie potraktowana przez panią anestezjolog bardzo mi przykro było że tak ludzi traktują w obliczu ich tragedii.powiedziałam grzecznie że się boję a ona na mnie z morda wyskoczyła że czy chcę na żywca mieć zabieg mam nie utrudniać sytuacji :\'( Przecież ja nie przyszłam na aborcję mi ratowano życie bo coś nie tak się rozwijało i mogło się skończyć o wiele gorzej a po za tym ja pragnęłam tego dziecka o nie moja wina ze znowu coś się stało przecież to nie ja a może jednak coś ze mną nie tak i moja wina że znowu kolejne dziecko we mnie umarło :\'( .............
Ordynator po zapytaniu mnie o rejestracje dziecka stwierdził że to nie było dziecko :\'( co on ma rejestrować ,że teraz są inne procedury prawne i takie tam jego gadanie i że tak jak bym nie byłam w ciąży że on nie wie co ja chce rejestrować ..........teraz czekam na pismo bo nie zostawiłam tego tak pisałam do dyrektora d/s lecznictwa i czekam na ich odzew w mojej sprawie .
Podobno od listopada weszła jakaś nowelizacja do ustawy i teraz już się nic nie da załatwić ,ale teraz w moim przypadku powiedział że histopatolog będzie miał decydujące zdanie czy nie było\" jajo płodowe puste \"tak to określił. Wiecie co martwi mnie to bo czuje że teraz zafałszować mogą wszytko ponieważ jak miało by być puste jajo skoro był zarodek nie rozumiem tego puste zaraz widać na USG .......... :\'(
to chore jak nasza służba zdrowia ma podejście do nas kobiet w obliczy strat i to żałosne i smutne że tyle nas cierpi i tak jest traktowane Troszkę się rozpisałam ale musiałam to z siebie wyrzucić. Teraz nie czuję się jeszcze dobrze widać muszę się z tym pogodzić na co trzeba czasu ale i moja nerwica chyba mnie zaś dopadła że strasznie osłabiła mój organizm :roll:
No i okazało się jak przypuszczałam . :\'(
Wczoraj dzwoniłam do rzecznika powiedział że sprawa pisma zajmuje się mój gin. Zadzwoniłam ale nie mógł odebrać wiec napisałam sms oddzwonił do mnie i powiedział mi że dla niego to dziwne dlaczego on ma pismo wystawiać skoro pisałam do dyrekcji itd. Powiedział mi tylko że zna wyniki histopatologii, że nie stwierdzono w nich płodu. Ja na pytanie do niego że czy on jako lekarz może mi wyjaśnić bo był przy zabiegu czy był tam zarodek powiedział, że nie jest w stanie gołym okiem mi tego potwierdzić ponieważ to jest bardzo maleńkie ma kilka mm i było bardzo dużo skrzepów krwi że to nie można tak gołym okiem stwierdzić…. :\'(
Tłumaczył mi że np. jeśli podejrzewa się raka to tez robi się właśnie wycinki i daje na badanie histopatologiczne żeby potwierdzić lub wykluczyć nie można samym USG się sugerować nawet badania krwi są zawsze i tak potwierdzane innymi. Przeprosił mnie ,że mnie rozumie, że sam jest w głupiej sytuacji że jeszcze oczekują od niego jakiś pism w mojej sprawie .Co on sam może zrobić nic bo by pewnie wyleciał skoro i tak pan ordynator stwierdził ,że on się pomylił ale on widział zarodek lecz jakiś nieprawidłowy ledwo widoczny skoro mnie na zabieg skierował sam mi to mówił i pokazywał wtedy .Ale nic nie pulsowało na ekranie u niego. W szpitalu pulsowało jak miałam mieć zabieg.
Może miałam urojoną ciążę ………. :x
Potem zadzwoniłam do pana dyrektora z zapytaniem w końcu co z tym pismem i kto je wystawi bo już mnie nerwy biorą. Pan dyrektor mówi tak pismo jest w toku że mój lekarz też będzie musiał napisać swoja opinie ordynator ja też wyraził i rozmawiali ze wszystkimi lekarzami. Dwóch patomorfologów badało te szczątki jeden z naszego szpitala i drugiemu wysłał żeby potwierdzenie otrzymać co do swojej opinii wystawienia wyniku że \"puste jajo płodowe nie stwierdzono płodu\", żeby nie było (zabezpieczyli się ) Nawet pytali tą panią doktor która mnie przyjmowała na oddział 24wieczorem że ona wtedy nic nie widziała nawet ciałka żółtego tylko pęcherzyk ciążowy ale po za tym nic no i krew tam skądś wypływała w środku nie wiedziała skąd. A na drugi dzień było zaś tak nie wiem już nic za ciemna jestem chyba a może już psychicznie chora co że tak powiem hehehehe
Mam serdecznie dość ryczeć mi się chce :\'(
Dziewczyny mam mega dołka ja nie wiem w jakim my świecie żyjemy niby wszytko tak do przodu idzie ale co do ciąż niestety chyba dalej to temat tabu i dziecko od poczęcia nie jest traktowe jako dziecko. :\'( Tylko gdyby któraś się podjęła aborcji matko to zabójstwo dziecka żywej istoty ale jak się ją roni czy traci to nie dziecko tylko cholera co !!!!! szlak mnie trafia :x :\'(
chyba od razu załatwię sobie salę na psychiatryku

Dziewczyny .Mnie głównie chodziło o rejestracje...........
Wynik mam z histopatologii i tam właśnie napisali że brak elementów płodu czyli tak jak by było to puste jajo płodowe .Tak mi to przedstawił pan dyrektor. Więc nie rozumiem skąd puste jajo płodowe skoro zarodek wszędzie piszą był z echem czyli widocznym sercem lecz nie określonym FHR czyli tętnem co ???? Był a potem go nagle nie ma tak!!!!????
Następnie kiedyś patomorfolog mi powiedział że oni nie badają jako tako zarodka oni dostają do badania te wyskrobiny z macicy bo 2 lata temu chciałam pochować dziecko , ale nie miałam co bo nie było też niby płodu stwierdził że mam zapytać na ginekologii co zrobili z ciałkiem ,no to się dowiedziałam ............nie będę pisać szczegółów każdy się może domyślić.
Na wynikach z poprzednich ciąż z histopatologii wszytko po łacinie ale nic nie piszą o strukturach zarodka na obu ,a teraz nagle tak. Bardzo mnie to dziwi i po polsku nic po łacinie.
oto treść : fragmenty doczesnej gąbczastej i zbitej z drobnymi ogniskami martwicy i skąpymi naciekami zapalnymi. Liczne prawidłowe kosmki. Brak elementów płodu. :\'(
Więc coś tu nie halo jest ktoś tu oszukuje dla mnie to jakaś paranoja skoro było echo to czy to nie dziwne ,bo jak jest echo to świadczy o pojawieniu się serca a FHR to określenie tętna ......... to „co” miało serce ???????? skoro puste jajo płodowe miałam ????

Dodam że ono biło i się pojawiło ale właśnie nie określili tętna bo było ciężko określić czyli je nie słyszałam go, mieli mi robić Dopplera ale nie zrobili bo beta już spadła do 20000,a potem napisali już przed samym zabiegiem jak badali też było , ale już zatarte echo płodu

To proszę mi powiedzieć tak na zwykły rozum człowieka jak może być zatarte echo płodu czy w ogóle echo skoro puste jajo płodowe do mnie to nie dociera skoro serce się wytworzyło chciało i podjęło prace to przecież musiało być dziecko .......... ono walczyło świadczy o tym fakt że tą prace podjęło ,że się w ogóle pojawiło skoro wcześniej nic nie było. :roll:
Po za tym to widziało dwóch lekarzy trzeci był ordynator sam mnie wypisywał i mówił i napisali jego słowa na wypisie - pęcherzyk ciążowy z echem zarodka .CRL-7,7mm=>6Hgd.FHR trudny do określenia.
Więc go widział a potem tłumaczył że to nie było dziecko itd. Tak samo dwie różne położne też to widziały więc rozumiem jedna osoba może się pomylić ale nie tyle co???!!!
Ja tego nie ogarniam serio :\'(
Mam też pewnie podejrzenia bo dowiedziałam się z pewnego źródła - jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Firmy ubezpieczeniowe (przede wszystkim PZU) rozpętały wojnę, że nie będą wypłacać odszkodowań jeśli ciąża była młodsza niż 22 tygodnie - rzecznik praw pacjenta walczył, PZU przez jakiś czas było przymuszane do wypłat, ale jak widać swoje wywalczyli - teraz rejestracja nie jest już taka łatwa, a co za tym idzie nie da się wyrwać kasy z polisy. Tylko nie wszyscy są ubezpieczeni i nie wszyscy chcą odszkodowań ,ale z drugiej strony dlaczego mamy nie chcieć skoro są to nasze składki przecież..........
Bardzo mi smutno że tyle nas kobiet musi borykać się z takimi strasznymi sprawami biurokracji mimo swoich traumatycznych przeżyć strat dzieci nie ważne na jakim etapie ciąży one są i będą naszymi dziećmi zawsze nikt i nic tego nie zmieni ja wiem że byłam w ciąży wiem że było tam dziecko choć miało kilka milimetrów ale było i je od razu pokochałam to była moja trzecia obumarła ciąża. Dobrze że mam córkę ona pozwala mi jakoś funkcjonować o dalej żyć .
Przepraszam że się tak rozpisałam ale chciałam tu napisać co mnie spotkało i na pewno nie tylko mnie
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Mon, 29 Listopada 2010, 13:00:51
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez Malgosia - Tue, 30 Listopada 2010, 23:18:10
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Thu, 02 Grudnia 2010, 23:15:38
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez Malgosia - Fri, 03 Grudnia 2010, 10:51:17
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Fri, 03 Grudnia 2010, 23:05:36
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Thu, 30 Grudnia 2010, 13:47:18
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Tue, 11 Stycznia 2011, 11:21:57
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez Malgosia - Tue, 11 Stycznia 2011, 17:17:24
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez vioola - Tue, 15 Lutego 2011, 22:48:02
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez vioola - Tue, 15 Lutego 2011, 22:50:01
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Tue, 29 Marca 2011, 15:53:05
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Wed, 27 Kwietnia 2011, 22:08:40
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Wed, 27 Kwietnia 2011, 22:11:31
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Fri, 29 Kwietnia 2011, 07:54:53
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Sat, 30 Kwietnia 2011, 11:39:19
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez ezywicka91 - Sat, 30 Kwietnia 2011, 12:22:19
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Sat, 30 Kwietnia 2011, 13:50:33
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez ezywicka91 - Sat, 30 Kwietnia 2011, 14:20:11
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez ezywicka91 - Sun, 01 Maja 2011, 13:19:50
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Sun, 01 Maja 2011, 13:30:42
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez ezywicka91 - Sun, 01 Maja 2011, 15:01:05
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Sun, 01 Maja 2011, 15:33:43
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez ezywicka91 - Sun, 01 Maja 2011, 16:36:04
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez madasia - Tue, 03 Maja 2011, 08:03:32
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Tue, 03 Maja 2011, 22:13:10
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Tue, 03 Maja 2011, 22:14:50
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez baranek - Thu, 05 Maja 2011, 11:47:08
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Thu, 05 Maja 2011, 13:00:10
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez baranek - Thu, 05 Maja 2011, 13:54:36
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez mazanka - Sat, 02 Lipca 2011, 19:57:17
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez sara40 - Tue, 15 Listopada 2011, 12:50:45
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez ezywicka91 - Thu, 17 Listopada 2011, 13:48:28
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez sara40 - Fri, 18 Listopada 2011, 15:14:02
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez ezywicka91 - Fri, 18 Listopada 2011, 18:02:30
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez Mama_Anielki - Fri, 18 Listopada 2011, 18:38:20
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez ezywicka91 - Fri, 18 Listopada 2011, 19:05:52
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez sara40 - Fri, 18 Listopada 2011, 23:14:05
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez sara40 - Fri, 18 Listopada 2011, 23:17:07
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez ezywicka91 - Sat, 19 Listopada 2011, 23:17:57
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez sara40 - Sun, 20 Listopada 2011, 16:36:55
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez ezywicka91 - Sun, 20 Listopada 2011, 18:09:46
odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka - przez sara40 - Tue, 22 Listopada 2011, 22:26:13

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości