Co jeszcze zrobić?
#1
Dziewczyny! Zrobiłam już wiele badań, w wyniku których mój gin nadal stwierdził,że przyczyna moic poronień jest nieznana lub związana z wadami genetycznymi.
Zrobiłam już:
toxoplazmoza-ujemny
antykoagulant tocznia - ujemny
prolaktyna - niby narma - 21
zespół antyfosfolipidowy - ujemny
tarczyca- w normie-gin twiedzi,że w normie, endokrynolog stwierdza subkliniczna niedoczynnośc tarczycy
posiew z kanału szyjki - E coli wzrost obfity - biorę antybiotyk
badania genetyczne za 2 tygodnie
badanie nasienia - super
posiew nasienia - bakteria mirabilis

co jeszcze mogłabym zbadać??? Mój lekarz twierdzi,że to wady genetyczne tzn,że jaka mam szanse na urodzenie dzieciątka?
Czy miałayście podobne wyniki ? I co mówią Wasi lekarze.
Prosze o odpowiedż i pozdrawiam!
Odpowiedz
#2
Cytat:[autor cytatu=_anonimka_]

prolaktyna - niby narma - 21
posiew nasienia - bakteria mirabilis
Prosze o odpowiedż i pozdrawiam!
Witaj czy Twój ginekolog mówił Ci że Twoja prolaktyna jest w normie ja gdy miałam coś koło15 (niby norma chyba do25) powiedział że prolaktyna za wysoka i brałam Bromergon bo jeśli jest prolaktyna za wysoka może dojść do poronienia.
A z tymi bakteriami to też chyba nie wesoło nie znam się w prawdzie nie jestem specjalista ale jeśli są bakterie w nasienu to tez może być przyczyna poronień
Odpowiedz
#3
do 26mariola - właśnie powiedział,że mieści się w normie a wydawało mi się,że jest dobrym specjalistą więc mu zaufałam. Teraz mam ogromne wątpliwości.. jak mam podważyć jego słowo?
Powiedział,że prolaktyna nie może być tez za niska. No inie wiem juz nic Sad
Odpowiedz
#4
Anonimka
skoro masz niedoczynność tarczycy to prolaktyna może być wtedy za wysoka, jak ustawisz już sobie hormony tarczycy to dopiero zbadaj prolaktynę... nie próbuj zbijać prolaktyny dopóki nie ustawisz hormonów tarczycy ... bywa ze po uregulowaniu hormonów tarczycy prolaktyna wraca do normy, ale nie zawsze tak jest ... jezeli teraz zaczniesz zbijac prolaktynę bromergonem , to możesz sobie nieźle namieszać w układzie hormonalnym i wtedy nieprędko dojdziesz z nim do ładu ... ale chyba już o tym wiesz z tego co pamiętam z innej dyskusji na tym forum ...

co do bakterii to bywają przyczyna poronień, aczkolwiek zdarza się, że badanie jest wykonane błędnie (błąd laboratorium lub niezbyt steryjne pobranie materiału np dotkniecie ręką klamki lub niezbyt czyste ręce itd) nie wiem, tez czy ta bakteria może być przyczyną poronień)

pozdrawiam i życzę cierpliwości i siły do dalszej walki - bo już cel blisko ...

pozdrawiam

Agata
Odpowiedz
#5
Dzieki bardzo za rozjaśnienie wątpliwości, faktycznie tak zrobię najpierw tarczyca a później zobaczę co z prolaktyną.
Odpowiedz
#6
ja bym zrobila moze ogolne badania hormonow...mi zrobili cos takiego prolaktyne progesteron testosteron i bog wie co jeszcze...
Odpowiedz
#7
hmmm ..no jest tego troszkę też myślałam o progesteronie,zrobie to po badaniach genetycznych , na razie muszę zrobić sobie przerwę bo strasznie mnie pokłuli przez te kilka dni w laboratorium , taka grubą igłą brrr Sad
Odpowiedz
#8
\"dotknięcie ręką klamki\"? Mi pani w laboratorium powiedziała, ze mąż nie może nawet czubka swojego.. dotknąć palcem....wcześniej trzeba umyć i wytrzeć czystym ręcznikiem, ale i tak nie wiadomo czy bakterie sa w nasieniu czy w moczu, bo jak to sprawdzić???Sad
Odpowiedz
#9
Ja też nie wiem jakie badania porobić. Nie mam już sił, każdy lekarz mówi inaczej. Toksoplazmoza niby oki niby nie, tsh na granicy normy, a cytologii nie miałam po zabiegach nawet.........tylko mówią: \"od lutego się starać\", starać się łatwo, ale co dalej....
Odpowiedz
#10
własnie,łatwo powiedzieć .. to nie gra w totka, tu chodzi o życie!

pat, a robiłaś badania genetyczne?
Odpowiedz
#11
Anonimko, na moje oko rzeczywiście z tych wyników nie widać przyczyny poronienia, a lekarz ma rację, że najczęściej są to wady genetyczne zarodka (ale właściwiej jest je nazywać wady chromosomalne) czyli wady powstające w momencie zapłodnienia. Większość z nich nie jest dziedziczna (czyli badania genotypu rodziców ich nie wykażą, jedynie badania genetyczne zarodka - zobacz tu: https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=2710)
Odpowiedz
#12
Dlaczego więc dochodzi do powstania takich wad nawet przy prawidłowych kariotypach rodziców, skoro wadliwy jaest materiał genetyczny komórka jajowa czy tez plemnik, to może jest sposób by to naprawić ...nie wiem np. odpowiednia dieta, zioła...podpowiedzcie coś Sad
Odpowiedz
#13
anonimko ja jestem wlasnie po wizycie w klinice nieplodnosci...profesor obejrzal wszystkie moje badania i powiedzial ze on nie widzi przyczyny moich poronien...wytlumaczyl nam ze zdarzaja sie poronienia z przyczyn genetycznych...tzn wad w samej komorce jajowej i tego nie wykarze zwykle badanie genetyczne rodzicow...wytlumaczyl nam tez ze poronienie moze byc przyczyna wadliwego polaczenia sie komorki jajowej z plemnikiem... dlatego zdecydowalismy sie na zaplodnienie pozaustrojowe... nie znaczy to ze na 100 sie uda ale ja musze wykorzystac kazda szanse jaka mam...
Odpowiedz
#14
Anonimko niestety jeżeli wada występuje chromosomalnie to żadne leczenie nie pomoże. Ja także staram się znaleźć przyczynę śmierci moich dzieci. Jak na razie mam za sobą następujące badania:
cytologia, biocenoza, mycoplasma, chlamydia, ureaplasma, prolaktyna, progesteron, TSH, FT3, FT4, testosteron, DHEA-SO4, SBGH, HSG, toxo, cytomegalia. W lutym mam jeszcze genetykę i pełną nadkrzepliwość a mój M badanie nasienia ( jeżeli będą fundusze to spermiogram+chromatyna plemników)
Niestety liczę się z tym, że mogę nigdy nie poznać przyczyny. Ale dopóki mogę to zrobię wszystko aby mieć jasną sytuację. Trzymam kciuki aby Tobie się udało.
Odpowiedz
#15
a co to takiego to DHEA-SO4 i SBGH ? O tym jeszcze nie słyszałam .

Też powoli zaczynam oswajac się z myślą,że jednoznaczne przyczyny nie poznam... choć jestem pewna,że jakaś istnieje(niec bez przyczyny sie nie dzieje) jednak może na razie nie do wykrycia... ehhh przydałby się na nasze przypadki Dr House...
Odpowiedz
#16
House by powiedział, że jesteśmy głupie histeryczki co płaczą po zlepku komórek...

Anonimko, musiałabyś zajrzeć do jakiegoś podręcznika maturalnego z biologii, tam powinny być dokładnie opisane zagadnienia z genetyki. To nie materiał genetyczny jest wadliwy, ale gdy nastęuje jego wymiana przy połaczeniu komórki jajowej i plemnika. To tak jakby układać materiał w szafce i pomylić półki. I nie da się tego ani przewidzieć ani zapobiec. Ale na pocieszenie: nie zdarza się często i jest duża szansa, że się nie powtórzy.
Powodzenia
Odpowiedz
#17
A widziałas ten odcinek kiedy robił operację 20 tygodniowego (chyba) malca w brzuchu i potem mu się emocje włączyły, albo myslenie Wink
Odpowiedz
#18
Włączyły, ale chwilowo, jak sądzę Smile
Odpowiedz
#19
ehhh..wiecie co dziewczynki? daje sobie na razie chyba spokój z tym wszystkim, będzie dobrze no nie??? Smile i wszystkim nam się ułoży!
Odpowiedz
#20
anonimka, robiłam genetyczne z mężem i tez są ok.....teraz chcę zrobić wymaz z gardła bo mi się robią bąble na policzkach i ani laryngolog ani dentysta nie wie od czego, a od dziecka miałam paciorkowca i gronkowca.....wkurza mnie to już, bo mamy się za miesiąc starać, a teraz może będe musiała brać antybiotyk, a nie brałam żadnych leków od chyba 5 lat i nie wiem jak mój organizm zareaguje, ale pewnie trzeba będzie odczekac troche....do tego mam \"ranny\" palec i muszę za miesiąc powtórzyć zastrzyk na tężec....


masz rację...będzie dobrze i tego się trzeba trzymać!!!!!!

Przytoczę fragment z Leśmiana:
\"Przyjdzie radość tym szlakiem, który jej się zdarzy -
Bądźmy zawsze gotowi i zawsze na straży.
Księżyc utkwi ponad studnią,
Gwiazdy w mroku się zaludnią
Snem, co jeszcze daleki, choć się z bliska marzy\".
Odpowiedz
#21
My byliśmy w tę sobote w Gdańsku na wizycie u genetyka ...dopiero dostalismy skierowanie na kariotypy i ja dodatkowo na badanie mutacji Laiden .czy jakos tak - coś z krzepliwością krwi chyba . Maja dzwonić kiedy przyjedziemy na badania, po badaniach po wynik znów trzeba jecać odebrac osobiście...ehhh, nasze starania się chyba mocno przesuną...a mój zegar biologiczny bije ...w maju 30 Sad
Odpowiedz
#22
anonimka...ja w maju 27Sad mąż w tym roku 31.....dziś dostałam leki przeciwgrzybicze na te dziąsła <bez wymazu, zapisali mi tak chyba \"a nóż to, to\".....na wyniki tokso pani dr powiedziała, że nie wie czy leczyć to czy nie....niby nie mam aktywnej, ale IgG mam 158 na norma chyba do 3. Mam z dwa miesiące odczekać i się zbadać, może organizm sam da radę. Nie rozumiem po co to czekanie. Rok temu byłam w pierwszej ciąży. Czemu po 1. poronieniu nikt nie powiedział, że te wyniki są złe???? Jak ufać tym lekarzom???
Odpowiedz
#23
A szkoda gadać...czasem dobrze ufać swojej intuicji ..jednak nie popadać w paranoję. Skora sama doktor zastanawiała się tzn,że nie miała 100 % pewności. ja bym pewnie wolała to wyleczyć nie czekać aż sam organizm sobie poradzi. Jednak lepiej dla organizmu nie faszerować sie antybiotykami ... ja czasu mam mało, Ty masz go sporo Smile Zrób jak Ci serce nakazuje lub skonsultuj sie jeszcze z innym lekarzem. Ja w każdym razie na Twoim miejscu chciałabym to wyleczyć od razu Smile

Myslisz,że bakterie w gardle lub w jamie ustnej to może byc przyczyna? Pytam bo nie pomyslałam o tym a mam problemy z migdałkami zawsze sa takie powiejkszone i wystarczy lekkie zimno juz mnie gardło boli i te powiekszone węzły chłonne. U laryngologa mozna zrobić wymaz z gardła?
Odpowiedz
#24
Ja mam wycięte migdały, bo miałam ropę w nich non stop. Zasadniczo każde ogniska zapalne w organizmie są szkodliwe. Chory ząb przecież może zabić człowieka nawet to wydaje mi się, że i na ciążę ma to wpływ. Na stronie jednej prywatnej kliniki ginekologicznej czytałam, że mają u siebie oprócz ginekologów również laryngologa, do którego kierują w razie potrzeby. Co do twojego pytania: tak laryngolog robi albo kieruje na taki wymaz. Ten, u którego byłam nie chciał, bo akurat jak u niego byłam to nie miałam bąbli...Sad ale powiedział, że jak przyniosę wyniki wszystkich badań dotyczących poronień i wszystkie będą ok to da skierowanie na wymaz.
Odpowiedz
#25
Pat- mam do Ciebie pytanko, bo gdzieś wyczytałam, że masz w gardle gronkowca złoc. - co na to lekarz-kazał wyleczyć czy zostawić, ja chyba się od męża zaraziłam- bo on ma migdały jak orzechy włoskie od kilku dobrych lat- i też ma gronka w gardle bo kazałam mu zrobić? i czy Ty miałaś go od zawsze?Nie wiem co robić- antybiotykami jest ciężko je wygonić a korzystnie nie wpływają na organizm jak wiadomo- więć tak źle i tak równieżSad
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości