Puste jajo płodowe
#26
Mamokasiu ja Ci mogę napisać takie pismo ze swoją pieczątką. Ale to będzie moja interpretacja przeciwko interpretacji tego radcy. Przepisu w zasadzie nie ma, więc możemy sie tylko przewalac argumentami na temat sposobu rozumienia tego ogólnego. Jesli chcesz- bardzo proszę. Ale chyba bym poczekała na pismo z MZ - jesli napiszą po naszej myśli, a tego sie spodziewam po rozmowie telefonicznej - to będzie to jakiś konkret, którego możemy się uczepić, a nie akademicka dyskusja o właściwej interpretacji niedoskonałego przepisu.
Wybór nalezy do Ciebie, jesli tylko sobie zyczysz, to napiszę.
Odpowiedz
#27
Nale moge ci przesłać na maila skan tego pisma ze szpitala oraz inne papiery z dokumentaji medycznej. Zobaczysz?
Napisz do mnie kasiaml@tlen.pl luib na gg 5015594
Musze tylko dopaść skaner więc troche to potrwa (np. wieczorem)
Odpowiedz
#28
Oj Nale, dopiero dziś mam dostęp do komputera, a mam nadzieje że wiec zorem w końcu do skanera.
W sobote rozmawiałąm z ginekolog (pracującą w innym szpitalu niż roniłam) i opowiedziałam moją sytuacje. POwołała się na wypowiedź dr Chazana, podczas spotkania lutewego ginekologów gdzie stwierdził ze nie ma przeciwskazań do wydania pisemnefgo zgłoszenia urodzenia dziecka jeśli ni e było zarodka podczas wyłyżeczkowania
Odpowiedz
#29
Witam
Dawno mnie nie było na forum a zmagam się z uzyskaniem dokumentu umożliwiającego zarejestrowanie mojego dziecka w USC. Czekam teraz na odpwiedź ze szpitala i ... nastawiam się na walkę. W wyniku HP po poronieniu nie ma słowa o zarodkui podejrzewam,że spotkam się z argumentacją taką jak u mamakasia. Dziewczyny dajecie mi podstawy by walczyć. Proszę dajcie znać jak potoczą się \"rozmowy\" ze szpitalem. Mamokasiu czy jeśli uzyskasz pozytwną opinię z MZ to mogłabyś użyczyć mi tego pisma (skan)?
Odpowiedz
#30
Alicjo - a jakie masz rozpoznanie przy przyjeciu do szpitala? Czy na karcie pobytu szpitalnego, bo jesli \'poronienie\', to jakis argument w rece masz.

Mialas robione usg, gdzie bylo widac pecherzyk? zarodek? potwierdzenie, ze jestes w ciazy? Wynik Bhcg?

Monika
Odpowiedz
#31
Jak cokolwiek uzyskam bede probowała pomagać innym Alicja72. U mnie nie ma nic o zarodku w wyniku HP i jest uwaga lekarza dokonujcego zabiegu ze nie stwierdzil zarodka po lyzeczkowaniuSad
Alicja 72 wyciagnelas juz dokumentacje medyczną ze szpitala??
Odpowiedz
#32
Nale, czy doszły do ciebie moje maile?

Wuchowa, dostałam inf. z mojej skrzynki ze do ciebie chyba nie przeszło?
Odpowiedz
#33
dziewczyny odezwijcie sieSad
Odpowiedz
#34
Dostalam, ale zapchalo mi cala skrzynke i musialam skasowac. Dla mnie najsenowniejsze rozwiazanie w Twojej sytuacji to nie szukanie opini prawnika czy lekarza, bo to bedzie tylko przerzucanie sie argumentami, ktore ktos przy zlej woli po prostu odrzuci z definicji, co znalezienie poparcia u kogos z nadzoru szpitala:
- opinia MZ
- opinia woj. konsultanta ds. ginekologii (skoro wiadomo, ze jest przyjazny).

Tutaj nie liczy sie ilosc, co jakosc. I nie odejmujac prawnikowi Wink oraz lekarzowi Wink szpital nie ma obowiazku \'posluchac\' nawet najwiekszych slaw.

Monika
Odpowiedz
#35
wojewódzki konsultant mi nie pomoże - tak mi powiedziała moja ginekolog, która go zna osobiście. Nie potrafie zdobyć do niego namiarów, może głupia jestem ale nie potrafie. Poza tym ze nazywa się Zbigniew Celewicz nie wiem nic.
Dr Chazan nie może mi pomóc?
Odpowiedz
#36
mam po prostu napisać maila do MZ? tam mam załączyć dokumentacje?
Odpowiedz
#37
Monika, przepraszam że taka namolna jestem. Przepraszam. Wysyłałam maile i tak mi zależało by doszły a tu kicha. Mąż nie bardzo chce mi pomagać więc czuje się osamotniona. Rozumiem ze nie masz czasu. Po prostu potrzebuje pomocy, wsparcia a niewiele osób się do mnie odzywa. Dzisiaj ludzie są zabiegani
Odpowiedz
#38
Tak sobie myśle że masz opis o swoich dzieciach i że oczekujesz Maluszka. A ja nawet nie zapytałam jak się czujesz? jak dzidziuś?
Odpowiedz
#39
Kasiu - pewnie moglby Ci pomoc, ale dla mnie szpital moze jego opinie sobie podrzec, czy zrobic cokolwiek innego. Dla nich prof. Chazan moglby nie istniec, nie jest zadna instanacja wyzsza itd.
Jesli do konca wrzesnia Twoja sprawa nie bedzie pozytywnie rozpatrzona, to obiecuje, ze jesli uda mi sie z nim spotkac, to wspomne o Twojej sprawie. Ale na razie, moim zdaniem, nalezy wykorzystac inne, bardziej sensowne rozwiazania. Bo nawet najbardziej przychylna opinia profesora moze nic nie wskorac.

Konsultanta poszukaj tutaj:
http://www.lekarz.com/cat.phtml?id=1003828&grupa=lekarz
lub w bipie (plik do sciagniecia ze strony):
http://www.bip.centrumzdrowia.szczecin.p...u/17.dhtml

Mysle, ze warto sprobowac z woj. konsultantem, bo wielokrotnie jesli idzie o zglaszanie dzieci stawal po stronie rodzicow.

Napisz do MZ Biura Praw Pacjenta, zalacz dokumentacje:
- ze przyjechalas z rozpoznanym poronieniem
- ze kilka dni wczesniej mialas robione usg i stwierdzono obecnosc zarodka
- ze teraz szpital odmawia Ci wydania dokumentow, argumentujac brakiem zarodka w materiale histopatologicznym.
Spytaj sie: czy wydanie pisemnego zgloszenia urodzenia dziecka uzaleznione jest od obecnosci zarodka w materiale histopatologicznym. Jesli tak, to prosze o podanie podstawy prawnej.

Mozesz tez napisac do jednostki, pod ktora podlega szpital: urzad miasta?

Monika
Odpowiedz
#40
dziękuje za odpowiedz; zrobie jak mi radziszSmile
Odpowiedz
#41
Na wypisie ze szpitala jest wpis:poronienie chybione. W szpitalu miała 4 razy USG (2 przed wywoływanym poronieniem).Nie ma słowa o zarodku, jest zapis brak echa zarodkowego. Poziomu hormonów nikt mi nie badał nawet zwykłej morfologii mi nie zrobiono.Mam od nich zaświadczenie, że byłam w ciąży. Dokumentacji nie wyciągałam bo czekam na odpowiedź w sprawie wydania zaświadczenia o martwym urodzeniu. Poradźcie jak to wszystko poprowadzić. Z góry dziękuję.
Czy uważacie, że powinnam wyciągnąć całą dokumenację ze szpitala? Teraz, przed otrzymaniem odpowiedzi? Niby tyle się tu na formum naczytałam ale chwilami błądze we mgle. Podobnie jak niektóre z Was walczę sama (mąż wie, ale nie porusza tego tematu - uważa,że w ten sposób rozdrapuję swoje rany).
Odpowiedz
#42
Cytat:[autor cytatu=alicja72]
Dokumentacji nie wyciągałam bo czekam na odpowiedź w sprawie wydania zaświadczenia o martwym urodzeniu.

Tzn. chodzi Ci o pisemne zgloszenie urodzenia dziecka? Tzn. dokument ten jest przesylany do usc a usc wystawia akt urodzenia dziecka z adnotacja o tym, ze urodzilo sie martwo.

Alicjo - nie traktuj tego jak rozdrapywanie ran, to nie jest tak. Jestesmy rozni, na rozne sposoby przezywamy to samo wydarzenie, zwlaszcza tak trudne jak smierc dziecka.
Przyczyn nalezy szukac zarowno w psychice mezczyzn jak i we wzorcach spolecznych i ja bym bardziej jednak wskazywala na to drugie.
Jest taka ksiazka dla dzieci o zalobie, o smierci kogos bliskiego (w domysle babci lub dziadka), mysle, ze przydalaby sie niejednemu doroslemu:
Czasami kazdy jest smutny.

Alicjo - walcz o rejestracje swojego synka, naprawde warto. Tutaj sa ludzie, ktorzy Ci pomoga.

Jesli mozesz, to przeslij na nasza skrzynke poczta@poronienie.pl tresc listu do szpitala ew. wklej tutaj, to ktoras z naszych prawniczek napisze, czy dobrze, czy zle. Wtedy w razie czego doslesz kolejne pismo z dodatkowymi wyjasnieniami.

Jak widac z ostatnich relacji pojawily sie dwa nowe problemy:
- odmowa ze strony szpitala przy braku zarodka w momencie lyzeczkowania
- odmowa z usc przy braku plci.
Obie moim nieprawniczym zdaniem nie majace uzasadnienia w obowiazujacym systemie prawnym.

Pozdrawiam, zycze duzo sil.
Monika
Odpowiedz
#43
Dzięki Monika za słowa wsparcia. Będę walczyła takie mam założenia. Przyznam, że w tej chwili to już się ostro pogubiłam. Skoro zgłoszenie martwego urodzenia przesyłają do USC to skąd będę wiedziala czy takie zgłoszenie zostało wykonane? Pismo przeslę na pewno. Wzorowałam sie tym co znalazłam tutaj na stronie. Monika, proszę napisz co mam dalej zrobić. Wysłalam pismo do dyrekcji szpitala o wydanie zgłoszenia dziecka martwo urodzonego. Już dwa tygodnie i jest cisza. czekac jeszcze czy działać i gdzie w pierwszej kolejności?! Będę z calego serca wdzięczna za wszelkie wskazówki.
Tobie i Maleństwu zyczę wiele sił w oczekiwaniu na spotkanie.
Odpowiedz
#44
Przepraszam za chaos w mojej poprzedniej wypowiedzi. Może sprostuję: pismo, ktore wysłałam do szpitala przekieruję na skrzynke poczta@poronienie.pl Jeśli tylko uzyskam jakiekolwiek informacje to będę sie tym dzieliła z każdym kto tego potrzebuje.

A.
Odpowiedz
#45
Allicja72, może zadzwoń do szpitala czy jest już odpowiedź na twoje pismo.
Odpowiedz
#46
Alicja - dzwon do szpitala, ew. wysylaj maile z pytaniem, kiedy Ci odpowiedza - to ich obowiazek.
Odpowiedz
#47
E-mail wysłałam a jutro dodatkowo zadzwonię. Jednak nie ukrywam, że boję się rozmowy bo ...oni są tacy zimni. Wiem,że nie mogą się przejmować każdą pacjentką ale dlaczego są często tak bardzo obcesowi?!
Odpowiedz
#48
dostałam odpowiedź od z-cy prezydenta Sz-na i zadeklarował pomoc i zainteresowanie sprawąSmile
Odpowiedz
#49
Dostałam odpowiedź ze szpitala. Wg nich \"nie nastąpiło urodzenie noworodka, nie odbyłam porodu ani nie poroniłam płodu\". Dowiedziałam się, że poronienie chybione to\" puste jajo płodowe\". A dwa zdania niżej lekarz pisze: opisana patologia ciąży należy do stosunkowo częstych, a spowodowana jest obumarciem i resorbcją zarodka w bardzo wczesnym okresie ciąży.
Przecież oni sami sobie przeczą! Poroniłam ale nie poroniłam. Nie było zarodka ale obumarłi wchłonął się.
Z moich informacji wynika, że: Poronienie chybione (nazywane poronieniem zatrzymanym lub ciążą obumarłą) to takie, w którym zarodek nie żyje, ale ciąża trwa nadal.
Proszę pomóżcie mi zredagować ponowne pismo do szpitala. Na co mam się powołać, na jakie przepisy itp.
Odpowiedz
#50
Alicja72, przede wszystkim wyciągnij dokumentacji medyczną ze szpitala. Masz do tego prawo i obecnie większość szpitali nie robi w tym problemów a ma nawet specjalnie przygotowane podania z prośbą o wydanie dokumentacji medycznej, płaci się za to nie wielkie pieniądze (ja zapłaciłam około 7zł.). Miałaś jakieś usg robione na którym by stwierdzono prawidłowy rozwój zarodka, bicie serca?
Mi też napisali że mój przypadek to puste jajo płodowe ale nie ma tu pewności. Jak chcesz poczytać to wejdź na mój wątek ogólny Franuś i Karolek/Marysia.
Może w związku z tzw. pustym jajem płodowym trzeba będzie pójść w kierunku udowodnienia że człowiek jest od poczęcia, a to trudno udowodnić bo jedyny argument jaki za tym przemawia to tzw. genom ludzki jaki powstaje w momencie poczęcia i trzeba będzie trzymać się argumentacji że ludzi zaginionych też uznaje się za zmarłych po jakimś czasie. To strasznie trudne, ale może zacznij od tej dokumentacji i jeśli masz jakieś usg gdzie jest pokazane ciało dziecka, albo zanotowane tętno.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości