a co Wy na to by udać sie pod Sejm??
#1
a moze umówimy sie w jakis dzień i wyruszymy pod sejm ???moze w ten sposób zwrócimy na nas uwage....nie ukrywam ze w ilosci siła i taka pikieta mogłaby otworzyc oczy naszym ustawodawcom....moze warto zjednoczyc siły i zainteresowac problemem jakies stowarzyszenia ojców i wspólnie zawalczyc o mozliwosc uznania dzieci przez ojców...wiem ze chwytam sie brzytwy ale moze warto spróbowac...jaka jest wasza opinia??
nie ukrywam ze licze na obecnosc na takiej manifestacji nie tylko bezposrednio zainteresowanych ale całego naszego stowarzyszeniaSmile
Odpowiedz
#2
widzę że chętnych mnóstwo... :-(
Odpowiedz
#3
Uznanie dziecka po jego śmieric to trudna sprawa i skomplikowana, ale jestem za tym by tatusiowie mieli taką możliwość. Pamiętajcie jednak o tym, że chodzi w tym nie tylko o prawidłowe wypełnienie aktu urodzenia ale także o prawo spadkowe. Trzeba więc do tego, w związku z tym, dobrze się przygotować. Sytuacje sa różne: uznanie dziecka zmarłego-nienarodzonego, narodzonego, dorosłego dziecka. Życzę powodzenia! Trzymam kciuki bo uważam (jak juz gdzieś mówiłam), że: mama to mama, a tata to tata

PS.
Nie mogę wiąć udziału w \"akcji\" przed sejmem:
- bo mieszkam w okolicach Szczecina
- sprawa uznania ojcostwa mnie personalnie nie dotyczy (tatą moich dzieci jest mój mąż), a co z tym się wiąże niemożliwym jest by brać udział we wszystkich akcjach jakie się sercem popiera
Odpowiedz
#4
powiem wam szczerze ze chociaz popieram wasza akcje to jednak nie widze duzych szans na to, by na pikiete wybrala sie jakas szczegolnie duza grupa forumowiczek/ów lub czlonkow/iń stowarzyszenia. problem uznania ojcostwa dotyczy tak naprawde niewielkiej czesci rodzicow piszacych na forum wiec ci, ktorych sprawa nie dotyczy raczej nie beda szczegolnie starali sie o to, by wesprzec was swoja obecnoscia pod sejmem, nawet jezeli sa po waszej stronie. zwykla proza zycia- praca, dom, rodzina i inne sprawy ktore okaza sie wazniejsze i bardziej pilne niz zaangazowanie w sprawe ktora nie dotyczy ich bezposrednio. wiem to po sobie. oczywiscie napewno znajda sie tu osoby ktore mimo wszystko sie do was dolacza jednak nie liczylabym na zbyt duzo grupe. mam nadzieje jednak ze uda wam sie zrealizowac wasz plan
Odpowiedz
#5
she28

pomysl ok, ale zeby wypalil potrzeba ludzi w liczbie \'co najmniej\' .... - nie potrafie wpisac wlasciwej, a znajac zaangazowanie osob (to fizyczne, ze trzeba gdzies pojsc, zalatwic), to cienko to widze. Wiekszosc jeszcze jako tako funkcjonuje na etapie maili, czy telefonow...

I druga uwaga, nie wiem, czy wlozona energia w spotkanie pod Sejmem przelozylaby sie na jakies konkrety i czy nie lepiej spozytkowac ja gdzie indziej. Moze odezwie sie Nale i podpowie jakis kierunek dzialan, bo i sil i ludzi jakos za duzo nie ma, wiec lepiej wrzucic je tam, gdzie najbardziej potrzeba.
Ja odpadam z roznych takich imprez do czasu powrotu do Polski.

Usciski,
Monika
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości