Świadczenie z Generali
#7
Dokładnie tak jest.

Sama umowa ubezpieczeniowa nie jest przepisami (nie wiem, jak ująć) państwowymi w sensie prawa, tylko ZAWARTĄ UMOWĄ - dobrowolną (generalnie) i kształtowaną w szerokim tego słowa znaczeniu poprzez uzgodnione przez 2 strony warunki, czyli w tym wypadku zakład ubezpieczeń i ubezpieczającego.
Wprawdzie w praktyce umowa ubezpieczenia jest umową adhezyjną, czyli przystąpienia - do przygotowanych przez jedną stronę z góry ogólnych jej standardowych warunków i zapisów, na które druga strona się zwyczajnie zgadza, niekiedy tyko z pewnymi negocjacjami czy modyfikacjami (podobnie jest z umowami o usługi telefoniczne), ale to nadal są po prostu UMOWY.

Dlatego tutaj nie ma żadnego znaczenia samo w sobie powoływanie się na definiowanie w świetle INNYCH przepisów, czym jest urodzenie, żywe, martwe, poronienie i takie tam. Mogłoby mieć to natomiast znaczenie, ale przy niejednoznacznie sformułowanych OWU, bo wtedy otwiera się droga do sporu wskutek niejednoznaczności, co miał na myśli zakład, a co klient przy podpisywaniu. No i także odwrotnie, gdy w OWU się na konkretne przepisy powołują, bo wtedy wprost wiadomo, o której konkretnej definicji myślą podpisując umowę.
Ale normalnie zwykle w OWU jest TYLKO uzgodnienie wprost, że (niezależnie od faktu, jak to zdarzenie nazwiemy) świadczenie przysługuje dopiero, gdy ciąża przekroczy określony tydzień. Czyli nie ma pola do skutecznego \"popisu\" interpretacyjnego definicji, bo istnieje ograniczenie czasowe i klient z jego rozumowaniem jest \"z głowy\". W praktyce zakłady ubezpieczeniowe naśladują często zasady dotyczące dokumentacji medycznej z tym 22 tygodniem, ale śmiało mogą sobie ustalić np. próg 30 tygodnia i tyle - nikomu nic do tego. Tak samo bywa, gdy dają warunek, że dziecko musi przeżyć co najmniej np. 1 dobę. I mówię nawet o donoszonym dziecku, ale np. urodzonym w złym stanie. Mogą sobie dać, że musi przeżyć miesiąc i też nam nic do tego. Tak samo karencja np. 9 miesięcy od momentu zawarcia umowy (czyli nie obejmie ciąży wcześniej rozpoczętej). Żeby takie ograniczenia zwalczyć, musi być w nich coś pasującego do uznania ich za klauzule niedozwolone, a nie tylko takie, które się nie podobają.

Jedyne, co możemy, to nie brać takich ubezpieczeń, gdzie są tego typu warunki, ale kto to sprawdza z góry i myśli tymi kategoriami, nim tutaj trafi... Pracodawcy w ubezpieczeniach grupowych też niekoniecznie współpracują z zakładami ubezpieczeń pod tym kątem przyjaźniejszymi. No i składki też czasem swoje robią przy wyborze.


Istotne zatem jest tylko to, czy taki warunek został JASNO zapisany w OWU (Ogólne Warunki Ubezpieczenia), bo OWU jest integralną częścią umowy ubezpieczeniowej, zwykle w postaci oddzielnej broszurki i większość ludzi tego nie czyta. Ponadto OWU muszą zostać udostępnione do zapoznania się z nimi przed podpisaniem umowy. Czyli klient musi mieć możliwość poznania W CAŁOŚCI warunków, na które się zgadza, podpisuje bowiem zwykle tylko pewien \"wycinek papieru\" będący umową.

Kiedyś z PZU były potyczki, bo w OWU akurat wtedy (dzisiaj nawet nie wiem, jak jest) nie mieli takich ograniczeń, a usiłowali zastosować, gdy wzrosła liczba uświadomionych co do tego kobiet. Tymczasem brak jasnego zapisu i uniemożliwienie wiedzy Z GÓRY, na czym stoi klient przystępujący do ubezpieczenia, bywa w razie sporu (przynajmniej teoretycznie) rozstrzygany na korzyść klienta (np. przy pomocy RU - Rzecznika Ubezpieczonych http://rzu.gov.pl/). Dlatego PZU się wtedy poddało, bo stało w zasadzie na straconej pozycji. I dlatego wielu ubezpieczycieli powprowadzało wprost takie ograniczenia, bo one ich naprawdę poważnie kryją. I w każdej chwili mogą wprowadzać dla nowych umów kolejne. Jeżeli tego nie robią, to tylko dlatego, by się wzajemnie \"szachować\" pseudokonkurencyjnością na rynku. Chętniej natomiast zastosują zasady, o których właśnie się rzadko z góry myśli, niestety, a są już dostatecznie utrwalone w umysłach ludzi, jako oczywiste bądź niby to wymuszone przepisami - prawdziwymi i ważnymi, tyle, że wcale niekoniecznymi do stosowania w danej sprawie.

Musisz zatem sprawdzić OWU obowiązujące w Generali (bo każdy zakład ubezpieczeń ma swoje) i to z dnia zawarcia umowy (bo mogły być zmieniane, a to tamte Cię obowiazują), i to dla konkretnego wariantu umowy, którą macie (bo też mogą być różne, nawet u tego samego ubezpieczyciela i nawet przy pośrednictwie tego samego pracodawcy w ubezpieczeniu grupowym).
Jeśli zapisy są i do tego są jednoznaczne, to wiele nie zdziałasz. Jeśli są, ale niejednoznaczne, to możesz spróbować. Jeśli nie ma wcale, to warto spróbować.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Świadczenie z Generali - przez anna_karolina - Thu, 04 Kwietnia 2013, 22:19:17
Świadczenie z Generali - przez Amelia - Sun, 07 Kwietnia 2013, 12:21:28
Świadczenie z Generali - przez Kredka - Sun, 07 Kwietnia 2013, 12:55:31
Świadczenie z Generali - przez anna_karolina - Mon, 08 Kwietnia 2013, 22:13:46
Świadczenie z Generali - przez majko45 - Tue, 04 Czerwca 2013, 15:31:00
Świadczenie z Generali - przez Amelia - Thu, 06 Czerwca 2013, 02:06:58
Świadczenie z Generali - przez ania27 - Thu, 04 Kwietnia 2013, 22:26:50
Świadczenie z Generali - przez masaiimara - Thu, 04 Kwietnia 2013, 22:49:08
Świadczenie z Generali - przez anna_karolina - Thu, 04 Kwietnia 2013, 22:53:33
Świadczenie z Generali - przez nacia - Fri, 05 Kwietnia 2013, 07:40:09
Świadczenie z Generali - przez masaiimara - Fri, 05 Kwietnia 2013, 10:28:35
Świadczenie z Generali - przez Amelia - Fri, 05 Kwietnia 2013, 13:41:24
Świadczenie z Generali - przez anna_karolina - Fri, 05 Kwietnia 2013, 16:24:26

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości