Poronienie - Forum
dot.dokumentacji medycznej - Wersja do druku

+- Poronienie - Forum (https://www.poronienie.pl/forum)
+-- Dział: Poronienie (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Zagadnienia prawnicze (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Wątek: dot.dokumentacji medycznej (/showthread.php?tid=1446)



dot.dokumentacji medycznej - beata5a - Sat, 02 Czerwca 2007

Moniko jednak odmówiono mi wydania dokumentacji medycznej z pobytu w szpitalu uzasadniając że jest to własność szpitala. Chcę spróbować jeszcze raz powołam sie na ustawe i zobacze.
Może dziewczyny miałyście podobny problem i dacie mi jakieś wskazówki.
Beata


dot.dokumentacji medycznej - madasia - Sat, 02 Czerwca 2007

Cos mie sie wydaje, ze szpital zachowal sie zbyt formalnie. Popros jeszcze raz, ale o kserokopie dokumentacji leczenia szpitalnego wraz z wszystkimi badaniami.Jesli chcesz, mozesz zazadac uwierzytelnienia przez szpital.Pakcisz tylko koszt ksero.
tym razem nie powinni odmowic


dot.dokumentacji medycznej - ktosik - Sat, 02 Czerwca 2007

jedno z praw pacjenta - wynikajace z ustay: udostępniania mu dokumentacji medycznej lub wskazania innej osoby, której dokumentacja ta może być udostępniana

wiecej tutaj na stronie Biura Praw Pacjenta, dzialajacego przy MZ: http://www.bpp.waw.pl/karta_praw_pacjenta.html


dot.dokumentacji medycznej - beata5a - Sat, 02 Czerwca 2007

Dziękuje bardzo. Mam nadzieje że teraz się uda i uzyskam dokumentację. Nie rozumiem tylko dlaczego szpital odmawia wydania jeśli jest uregulowane to w ustawie.


dot.dokumentacji medycznej - ktosik - Sat, 02 Czerwca 2007

Może liczą na to, że nie znasz swoich praw - przykre, ale czasem się to wykorzystuje :?


dot.dokumentacji medycznej - Tangerine - Sun, 03 Czerwca 2007

Nie mam podobnego problemu bo dostaje dokumentacje ale w frmie ksero-musza Ci wydać w takiej formie!!! przedstaw im argumenty. Mam nadzieję,że wszystko bedzie ok. Pozdrawiam


dot.dokumentacji medycznej - beata5a - Mon, 11 Czerwca 2007

Dziękuje za sugestię. Dziś otrzymałam dokumenty ze szpitala, oczywiście dopiero po okazaniu, że znam swoje prawa. Najbardziej zszokował mnie opis lekarza który nawet nie użył słowa płód tylko „zostały usunięte tkanki” a przecież mój Aniołek miał już 11 tygodni (przynajmniej tak określił lekarz po stracie Promyczka) i widziałam Go w plastikowym pudełeczku. Smutne to podejście naszych lekarzy.


dot.dokumentacji medycznej - wuchowa - Tue, 12 Czerwca 2007

Beato, gratuluje wytrwalosci.

Lekarze - niestety - licza na nasza nieznajomosc prawa a takze na swoja. Bo ze nie znaja to jasne jak slonce. Wystarczy poczytac \'uzasadnienia\' szpitali, gdy odmawiaja wydania stosownych dokumentow.

Dokumentacja wewnetrzna choc jest to wlasnosc szpitala nie jest tylko prawnie \'jego\' wlasnoscia. Kazdy pacjent ma prawo do otrzymania tej dokumentacji.

Monika


dot.dokumentacji medycznej - beata5a - Wed, 13 Czerwca 2007

Moniko myślałam że ta dokumentacja pozwoli mi na zrozumienie tego co się stało ale niestety nie pomogło. Przeczytałam ją i chyba będę musiała porozmawiać z lekarzem ale już innym niż ten co mnie prowadził. Zastanawia mnie dlaczego określili wiek ciąży na 11 tydzień jeśli był 14. Kiedy pierwszy raz mnie wypisywano ze szpitala określono wiek ciąży na 10 tydzień. Do szpitala wróciłam po miesiącu więc coś jest nie porządku. Nic nie jest napisane na temat dziecka tylko tyle że nastąpiło poronienie i nic więcej. Czy to jest norma?
Sama nie wiem może przesadzam albo już jestem przewrażliwiona jeśli chodzi o ten szpital.
Pozdrawiam i ściskam.


dot.dokumentacji medycznej - Koliber - Thu, 14 Czerwca 2007

Droga Beatko,
przede wszystkim współczuję Ci straty Twojego Aniołka. Być może lekarz określił wiek ciąży na podstawie wielkości dziecka, tego nie wiem. Ale wiem niestety, że większość z nas nie odnajduje odpowiedzi na żadne pytanie w dokumentacji szpitalnej, bo oni tak naprawdę wcale nie zajmują się badaniem przyczyn odejścia naszych dzieci - to wymagaloby wysiłku i co gorsza kosztów. Sprawdzają przeważnie tylko czy nie była to jakaś pospolita infekcja lub zaśniad.
Smutne, ale prawdziwe... Większość z nas przechodzi podobne rozczarowanie.
Ściskam!


dot.dokumentacji medycznej - beata5a - Thu, 14 Czerwca 2007

Haniu również mi przykro że straciłaś Aniołka. Wiesz boli bardzo fakt jak lekarze traktują nas i nasze dzieci. Gdyby tylko poświęcili nam więcej czasu i wyjaśnili kilka spraw, odpowiedzieli na nurtujące nas pytania łatwiej by się żyło. Ze mną nikt nie rozmawiał w szpitalu jedyne co słyszałam od pielęgniarek i lekarzy to „Pani Beato znowu pani płacze, nie wolno tak” i serwowali mi relanium. Na pytanie dlaczego? Odpowiadali tylko że tak bywa i spotyka wiele kobiet. Miałam mocne krwawienia i wyszłam po dwóch tygodniach. Tak masz racje to smutne.
Pozdrawiam i ściskam.


dot.dokumentacji medycznej - Koliber - Fri, 15 Czerwca 2007

Dokładnie wiem Beatko co czujesz, co prawda poroniłam w Irlandii i tam wszyscy raczej mi współczuli i wiedzieli, że muszę płakać, ale i tak powiedzieli, że nie wiadomo co było przyczyną. Ale przynajmniej starali sie odpowiedziec na moje pytania i wątpliwości.
Natomiast w Polsce otrzymałam od razu kubeł zimnej wody, gdy okazalo się, że nikogo nie obchodzi to co się stało i nikt mi nie współczuje, nikt też nie ma zamiaru zrobić mi nawet podstawowych badań na np. choroby zakaźne. Jedyne co lekarz powiedział to to, że przyszłam za wcześnie i że to się zdarza i będę miała jeszcze piątkę dzieci,a badania...nie ma takiej potrzeby!
Badania więc zrobiłam prywatnie, trochę mnie to kosztowało, ale wyszły mi m.in. bakterie i gronkowiec w wymazie z szyjki. Na szczęście szybko dalo się to świństwo wyplenić.
Warto też zrobic sobie badania hormonów tarczycy, bo one są czasem przyczyną utraty dziecka, a dość łatwo je zbadać.
W pewnym momencie przestajemy walczyć o odpowiedź, czasem gdzieś coś wyczytamy i próbujemy sobie tłumaczyć na własną rękę, ale głęboko w sercu ciągle czujemy niedosyt i rozgoryczenie, że nikt nie próbował nam pomóc.
Pozdrawiam !


dot.dokumentacji medycznej - beata5a - Sun, 17 Czerwca 2007

Wiesz Haniu staram się zrozumieć ale nie wychodzi mi to najlepiej. Dlaczego pracownikom służby zdrowia tak trudno pojąć, że my naprawdę cierpimy, że dla nas bez względu na wiek ciąży to ból. Moim marzeniem jest by lekarze podeszli do nas na serio i mam nadzieje że się spełni.
Ściskam Cię.
Dla naszych Aniołków [‘] [‘]


dot.dokumentacji medycznej - Koliber - Mon, 18 Czerwca 2007

Ja też mam taką nadzieję, że w końcu coś się zmieni, bo sama na własne oczy widziałam, że w innym kraju lekarze podchodzą do takich kobiet jak my serio i z szacunkiem. Czyli jednak można inaczej, na tyle, żeby nie powodować dodatkowego cierpienia.
Dla wszystkich naszych Aniołków (*) (*) (*)